Hazy Disco Lausanne [Browar PINTA / La Nebuleuse]

Kolejna zagraniczna podróż z chmielem w tle. Dziś sprawdzę piwo Hazy Disco Lausanne z Browaru PINTA oraz La Nebuleuse.

Hazy Disco Lausanne [Browar PINTA / La Nebuleuse]

Emocje związane z wypiciem ostatniego duetu Hazy Disco jeszcze nie opadły, a Browar PINTA wydał właśnie kolejną dyskotekową parę. Trzeba się cieszyć, gdyż na razie będzie to ostatni wypust z tej serii. Sezon festiwalowy zamknięty, puby zamknięte, nie ma więc sensu produkować kolejnych Hazy Disco. IPA nie lubi czasu, najlepiej pić ją na świeżo. O ile Porter może dłużej poleżeć, to Hazy Disco powinno być pite jak najszybciej. Z informacji znalezionych w internecie wynika, że piwo zostało rozlane 16 kwietnia. Piwo jest więc bardzo świeże, być może za? Jest sporo teorii na temat tego, że świeże piwa są zbyt “zielone” w smaku. Czuć jeszcze granulat chmielowy, a nie owoce. Ja nie miałem chyba jeszcze okazji pić piwa, z dużą dawką chmielu na zimno, zaraz po puszkowaniu?

STYL: DDH Double IPA
EKSTRAKT: 18,0 Plato
ALKOHOL: 6,5 %
SŁODY: jęczmienny pilzneński; słód owsiany; słód żytni; płatki owsiane błyskawiczne; płatki pszenne błyskawiczne
CHMIEL: Idaho 7, Comet BBC, Jester, HBC-431
DODATKI: ?
DROŻDŻE: WLP 066 London Fog
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 16.01.2021

Piwo zostało uwarzone ze szwajcarskim browarem La Nébuleuse. Obie ekipy znają się już od 2017 roku. Wybór stylu był oczywisty, każdy kocha  Double IPA. Poza standardowym dodatkiem płatków owsianych i płatków pszennych, wylądowało tu 10% słodu żytniego, aby oddać wyjątkowo kremowe odczucie. DDH oznacza dużo chmielu. W profilu chmielowym mają rządzić pestkowce i cytrusy. Comet i Jester (nowa odmiana z Anglii) mają dać dużo grejpfruta, a Idako 7 oraz HBC-431 brzoskwinię. Hoprate wynosi tu 22 g/litr.

Etykieta przenosi mnie do Lozanny, szwajcarskiego miasta. Widzę tu lokalną katedrę na tle gór. Bardzo spodobał mi się zielony fluorescencyjny kolor, widać do z daleka. Cały desing jest dobrze rozplanowany, na plus fakt, że skład zakreślony jest na niebiesko. Piwo jest dostępne w puszce o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze PINTA w Wieprzu.

Hazy Disco Lausanne [Browar PINTA / La Nebuleuse]

KOLOR
Do wyglądu nie mogę się przyczepić. W szkle widzę jasną barwę i spore zamglenie. Pięknie.

AROMAT
Sporo żółtych owoców, brzoskwinia oraz mango. Zapach jest intensywny, a nie było to reguła przy wcześniejszych Hazy Disco. Pod koniec wyszło nieco zielonych nut. Wyrazistość na plus.

SMAK
Początek jest bardzo obiecujący, bo jak inaczej nazwać soczystość od pierwszego łyku? Na razie prym wiedzie tu brzoskwinia i nektarynka, pestkowce pełną gębą. Finisz jest łagodny, zapowiadany grejpfrut jest póki co ukryty. Jak już tak się rozpędziłem z plusami to pora na następny, a jest nim ciało. Piwo cechuje wysoka pełnia, zapewne jest to zasługa żyta. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w aftertase pojawia się tu pomarańcza oraz mandarynka. Te dwa owoce dodają smaczku i degustacja przebiega jeszcze lepiej. Na razie jest owocowo z lekką goryczką, czy ma ona styl grejpfruta? Może tak. Na pewno nie jest zbyt ostra, gryząca, udanie wkomponowuje się w całość. Pod koniec było jej nieco więcej, balans pomiędzy owocową stroną, a gorzką nieco się poprawił. A Hop Burn? Nie tym razem. Chociaż po przelaniu całości z dna do szkła pojawiło się niewielkie pieczenie, ale to chyba norma?

Hazy Disco Lausanne [Browar PINTA / La Nebuleuse]
OCENA : 4,25 / 5,00

Gładkie pestkowce i ciało na poziomie Imperial IPA. Czekam na powrót serii Hazy Disco po przerwie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments