Gueuze 100% Lambic Bio [Cantillon]

Debiut lambiczi, czyli Gueuze 100% Lambic Bio z belgijskiego browaru Cantillon.

Gueuze 100% Lambic Bio [Cantillon]

Do tej pory omijałem szerokim łukiem świat Lambików. Dlaczego? Mam dobry dostęp do piw z UK, więc częściej sięgam po style z tamtej części świata. Kilka lat temu zakochałem się w chmielu i związek ten trwa już kolejny rok, a końca nie widać. Poza tym obserwuję też ceny niektórych kwaśnych oraz dzikich piw i są one dosyć wysokie. Wolę więc zainwestować nieco mniejsze kwoty w styl, który już znam. Dokładnie, przez te parę miesięcy jestem już w stanie powiedzieć, który brytyjski browar potrafi uwarzyć dobre New England. Z dzikimi piwami jestem totalnie w plecy. Nie znam browarów, nie orientuję się w jakości ich piwa. W fali przeróżności stylów wolę się trzymać tego, na czym się znam i co mi smakuję. Tak więc dzisiejszy post będzie być może początkiem nowego kierunku. Belgia, czemu nie?

STYL: Lambic
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 5,5 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 30
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

To co ja tu właściwie mam? Lambic to kwaśne piwo dzikiej fermentacji. W Cantillon młodym Lambikiem określa się minimum roczne piwa, a starsza wersja to minimum trzy lata. Gueze jest wynikiem blendu  Lambików z różnych rocznikach, o różnym smaku. Przez trzy lata dzikie drożdże oraz bakterie zjadają całkowicie cukier zawarty w piwie, dodanie świeższego piwa, które zawiera w sobie jeszcze cukry, daje drożdżom bodziec do ponownej aktywacji i nagazowania piwa. Z tego co napisali w internecie piwowar sprawdza co jakiś czas kilkanaście beczek i wyznacza idealny moment do blendu, fajna praca. Chmiel nie jest tu ważny, więc browar zdecydował się na użycie przeleżanego chmielu. Dodatkowo piwo można spożyć w ciągu 20 lat, ja sprawdzę jak ma się około 14 miesięcy po dacie butelkowania.

Lambic zapakowany jest w zieloną butelkę z wydłużoną szyjką. Pod kapslem widzę korek, ogólnie całość przypomina mi raczej wino. Browar pisze, że jest to ich najbardziej autentyczny Lambic. Na etykiecie widzę posąg chłopca sikającego do fontanny. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 375 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Cantillon w Brukseli.

Gueuze 100% Lambic Bio [Cantillon]

KOLOR
Wygląda jak klasyczny europejski Lager. Klarowne, a jednak nie. Widzę tu bardziej pomarańczową barwę i dosyć wysokie wysycenie. Piana znika po kilku sekundach.

AROMAT
Pierwsze podejście do tematu i na początku czuję tu niezły miks kilku podobnych nut. Na pierwszym planie są tu białe winogrona, zaraz za nimi lekko octowy klimat, może końska derka? Chyba te winne nuty biorą ostatecznie górę.

SMAK
Po pierwszym łyku poczułem sporo kwasu, nieco się przestraszyłem. Taki klimat będzie towarzyszył mi do końca? Po chwili pojawiła się dzika nuta końskiej derki i nieco słodyczy. Finisz jest bardzo wytrawny, lekko zdrętwiał mi język. Kwas na początku jest bardzo agresywny, przynajmniej dla mnie. Później dzikość łagodzi klimat. Piwo jest wysoce pijalne, każdy kolejny łyk sprawia, że chcę wziąć następnego. Z czasem poczułem też nieco białych winogron. Smak nie ulatuje, całość jest bardzo wyraźna i nie traci na wyrazistości. Podoba mi się ten poziom kwasu. Na początku uderza z mocną intensywnością, by z czasem pokazać swoją sesyjną stronę. Zrobiłoby siec dosyć gładko, kwaśno, lekkie dzikusy. Pierwsze podejście do Gueze uważam za udane.

Gueuze 100% Lambic Bio [Cantillon]
OCENA : 4,00 / 5,00

Nareszcie wiem jak powinien smakować kwas. Rzeczywiście, większość Sour IPA jest bezpłciowa. Z chęcią sięgnę po kolejne piwa z Cantillon.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments