Grizzly [Browar Hopito]

Pastry Stout powraca w niedźwiedzim stylu, zapraszam na recenzję piwa Grizzly z Browaru Hopito.

Grizzly [Browar Hopito]

Ostatnio odwiedziłem olsztyńskiego Piwosznika i przyświecał miły jeden cel : zakupić piwo w stylu Pastry Stout. Nic trudnego? Dodam jeszcze, że zazwyczaj celuję w nowości, gdyż praktycznie każde Pastry Stout mam już zaliczone. Rozejrzałem się po sklepie i znalazłem tylko jedno piwo. A przecież ostatnio obserwowaliśmy wysyp piw w tym stylu. Praktycznie każdy browar zaserwował swoją interpretację stylu. Dlaczego nagle tak ucichło? Pastry nadal jest w modzie, ale zamiast Stout należy wstawić Sour. Łatwiej uwarzyć lekkie piwo z owocami, niż męczyć się z konkretną podstawą uzupełnioną słodkimi dodatkami. Na szczęście jeden browar myśli inaczej. Ku mojemu zdziwieniu jest to Browar Hopito, który kojarzy mi się głównie z jasnymi IPA. Czy da sobie radę z mocarzem?

STYL: Pastry Stout
EKSTRAKT: 26,0 Plato
ALKOHOL: 10,2 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: orzechy laskowe, kawy Brazil Santos Peaberry, wanilia
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 12.09.2026

W dobrym Pastry Stout muszą się zgadzać dwie rzeczy : moc oraz dodatki. Nie rozumiem piw w tym stylu z marną zawartością alkoholu, prawilny Pastry powinien mieć w sobie imperialną duszę. Dziś nie jest źle, gdyż piwo ma ponad dziesięć procent alkoholu. Co z dodatkami? Jest ich tu kilka. Pierwszy z nich to orzechy laskowe, sprawdzają się one dobrze w połączeniu z ciemnym piwem. Drugim ciekawym dodatkiem jest brazylijska kawa. Szkoda, że browar nie podał konkretnej odmiany. Na szczęście z pomocą przyszedł mi Untappd, tam znalazłem informację o użyciu kawy Brazil Santos Peaberry. Poza tym wanilia, aby wnieść jeszcze więcej słodyczy. Warto zahaczyć też o temat aromatów, browar postawił wyłącznie na naturalne dodatki.

Wszystkie puszki Hopito przypominają jeden wielki komiks, tak samo jest i dziś. Widzę tu kilka miśków wplecionych pomiędzy inne postacie. Całość utrzymana jest w nieco nocnym klimacie, idealne na Halloween. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Błonie.

Grizzly [Browar Hopito]

KOLOR
Piwo jest bardzo ciemne i wydaje się być gęste. Lubię czerń w szkle, nawet słaba piana nie psuje ogólnego odbioru.

AROMAT
Na początku poczułem lekkie rozgrzewanie, nie jest to nic złego w imperialnych piwach. Lekkie zamieszanie szkłem uwolniło nuty kawy, czuję wyraźnie palone ziarna. Orzech laskowy zaznacza swoją obecność na finiszu, wprowadza łagodne on nuty. Jeśli chodzi o dodatki, to najmniej tu wanilii. Znaczy wcale.

SMAK
W smaku sytuacja odwraca się diametralnie. Zacznę jednak od wyrazistości smaku. Nie nabrałem zbyt dużo piwa do ust, a i tak słodkie nuty zalały całe moje podniebienie. Nie mam wątpliwości, początek w stylu rasowego Pastry Stout’a. Nie wymieniono ich na etykiecie, ale na początku czuję tu sporo nut czarnych owoców. Zaraz po nich pojawia się gładka nuta kawy, nie jest ona zbyt palona. Wszystko przez orzechy, które łagodzą palone zapędy ziaren kawy. Finisz jest zdecydowanie słodki, czuję lekki ulepek w ustach. Jak się zapewne domyślacie ciało jest tu dosyć gęste. Ja lubię takie konkretne odczucia, piwo jest dedykowane osobom lubiącym podobny klimat. Kawa stara się wprowadzić nieco gorzkich nut, może odrobinę paloności? Ostatecznie nie ma zbyt dużej siły przebicia, słodycz wygrywa. Pisałem o braku wanilii w aromacie, w smaku nie jest wcale lepiej. Fakt, piwo jest słodkie, ale mało waniliowe. Na siłę idzie się jej doszukać, ale nie gra tu ani pierwszych, ani drugich skrzypiec. Z czasem wszystko łagodnieje. Jest dobrze i słodko, z lekką kawą i jeszcze mniejszym orzechem.

Grizzly [Browar Hopito]
OCENA : 4,00 / 5,00

Całość jest nieco lajtowa, jeśli lubicie ten klimat, to proszę bardzo. Nie dla fanów imperialnych ulepów.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments