Green Shaman [Browar Green Head]

Piwo Green Shaman z Browaru Green Head to kolejna próba interpretacji New England.

Green Shaman [Browar Green Head]

Browar Green Head mieści się w Działdowie. Kurcze, blisko Olsztyna. Browar tworzą trzy osoby. Przemek, główny piwowar browaru Kadyk, Kamil, piwowar,  pomysłodawca i współtwórca Warszawskich Bitew Piwnych oraz Dominik, piwowar domowy, zwycięzca III sezonu Warszawskich Bitew Piwnych. Usłyszałem o nich podczas ostatniej edycji konkursu Kraft Roku. Ich piwo Green Party zdobyło złoto w kategorii Session IPA. Patrzę na piwa, które browar do tej pory uwarzył i sporo tu piw w stylu IPA. Skoro sędziowie ich docenili, to powinni potrafić ogarnąć temat chmielu?

STYL: New England IPA
EKSTRAKT: 14,5 Plato
ALKOHOL: 5,6 %
SŁODY: pilzneński, Pale Ale, płatki pszeniczne, płatki owsiane
CHMIEL: Citra, Ekuanot, Simcoe
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.05.2019

Wypiłem już sporo piw podobnych do Green Shaman, więc będę je miał z czym porównać. Podstawą są tu słody pilzneński oraz Pale Ale. Wszystko wspomagane przez płatki pszeniczne oraz owsiane. Browar Green Head zdecydował się na kombinację chmielu Citra, Ekuanot i Simcoe. Przepis jak wiele innych, ciekawe jak wyjdzie w praniu?

Na etykiecie widać szamana, który łączy w piwie element owocowy oraz chmielowy. Jedna część to zółto-czerwone cytrusy i owoce tropikalne, a w drugiej zielone szyszki chmielu. Szaman wygląda dosyć strasznie, ogólnie grafika jest ok, ale to nie do końca mój styl. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało wyprodukowane dla browaru Green Head z Działdowa.

Green Shaman [Browar Green Head]

KOLOR
Tu nie ma wielkiego zaskoczenia, chociaż piwo jest nieco ciemniejsze niż standardowe New England. Może taki już urok butelki? Chociaż AleBrowar zrobił to lepiej. Piana jest za to gigantyczna i długo utrzymuje się na powierzchni.

AROMAT
W zapachu czuję fajne cytrusy. Nie są one może zbyt wyraźne, zakrywa je nuta zielonej trawy, ale na pewno każdy je poczuje. Z każdą kolejną sekundą owoce są coraz mniej wyraźne. Szkoda, na początku zapowiadało się naprawdę nieźle. Może smak tak szybko nie uleci?

SMAK
No, tu nie jest tak dobrze, jak w aromacie. Nie czułem tu wcale owoców, po przełknięciu piwa w buzi pojawił się trawiasto-żywiczne posmak. Ma on gorzki charakter, więc na razie mało tu cech charakterystycznych dla New England. W drugim łyku jest podobnie. Nagazowanie jest też dosyć wysokie jak na styl. Finisz pozostawia szorstkie wrażenie na moim języku. Jakoś na razie piwo mnie kompletnie nie przekonuje. Biorę więc kilka następnych łyków w poszukiwaniu owoców i wiecie co? Nic z tego. Może był tu jakiś chmiel, ale już uleciał. Czuję tu sporo nut trawy. Aha, Słodycz. Nie ma tu jej wcale, przez ten zielony finisz jest raczej gorzko. Tak więc fani New England (w tym ja) będą raczej zawiedzeni. Dokończyłem butelkę, ale nic dobrego o tym piwie napisać nie mogę.

Green Shaman [Browar Green Head]
OCENA : 3,25 /  5,00

Największą wadą piwa był brak faktora New England. Wersja butelkowa nie dała rady. Trzeba będzie spróbować innych piw z Browaru Green Head, być może była to jednorazowa wpadka?

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o