Furia Ferworu Laphroaig BA [Browar Harpagan]

Mocne uderzenie torfu powinno zapewnić mi piwo Furia Ferworu Laphroaig BA z Browaru Harpagan.

Furia Ferworu Laphroaig BA [Browar Harpagan]

Pamiętacie jak pisałem o nowym duecie z Browaru Harpagan? Pora na jego drugą część. Pierwsza wersja, leżakowana w beczce po whiskey o nazwie Buffalo Trace wypadła bardzo dobrze. Lubię, kiedy na rynku pojawia się jedno i to samo piwo w dwóch odsłonach. Próbowanie piwa leżakowanego w dwóch rodzajach beczki daje mi możliwość poznania różnic oraz nut smakowych, jakie obie beczki wnoszą do podstawy. W przypadku tego duetu różnice będą znaczne, w końcu Laphroaig wnosi bardzo charakterystyczne nuty, za którymi nie wszyscy przepadają. Z torfem jest tak: albo go kochasz, albo nienawidzisz. Nie ma nic pomiędzy. Ja należę do tej pierwszej grupy.

STYL: Imperial Baltic Porter
EKSTRAKT: 33,0 Plato
ALKOHOL: 12,0 %
SŁODY: Jęczmienny, słód żytni, jęczmień palony
CHMIEL: ?
DODATKI: Cukier biały – kandyzowany
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 02.03.2020

Wszystkie karty są już na stole, piwo nie ma żadnych tajemnic. W porównaniu z poprzednia wersją różni się ono beczką, w której było leżakowane. Tym razem jest to, wspomniany wyżej, Laphroaig. Kompletna zmiana klimatu, wanilia zostanie zastąpiona bandażami. Oprócz tego nie będzie tu żadnych innych dodatków. Tak więc będę mógł nieco bliżej poznać smak podstawy tego potwora o imperialnym ekstrakcie rzędu trzydziestu trzech stopni Plato.

Etykieta jest oczywiście podobna do pierwszej wersji. Różni się jedynie kolorystyką i nazwą. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone dla Browaru Harpagan.

Furia Ferworu Laphroaig BA [Browar Harpagan]

KOLOR
Ciemny brąz, krótko i zwięźle, po co się rozpisywać? Piany nie ma tu wcale. Nie przedłużam.

AROMAT
Zacznę od mocy, oceniam ją wysoko. Na pierwszym planie oczywiście torf, nie mogło być inaczej. Finisz jest lekko słodki, słodowy. Aromatu wydaje się być przez to wyraźniejszy. Lekką wędzonka, ułożona, nie wykręca. Nuty chlebowe.

SMAK
Hamulec wydaje się być lekko zaciągnięty, ale pierwszy łyk, uff, wchodzi jak ogień. Smak uderza z dużą mocą, tutaj torf jest już wyraźniejszy. Towarzyszem tofru jestem słodycz, lekko słodowa, lekko chlebowa. Te nuty dodają pełni, a ciało samo w sobie jest już pełne. Całość jest bardzo intensywna, drugi łyk jeszcze bardziej masakruje moje kubki smakowe. Kolejna porcja torfu, który idzie powoli w moim ulubionym kierunku, bandaże. Podoba mi się ta słodka otoczka, przez nią piwo nie jest jednowymiarowe. Po pewnym czasie pojawia się też deska, malowane drewno, wszystko przez torf. Do zwykłego drewna dodaje on lakier. Mała butelka z dużym ego, można to spokojnie sączyć przez dłuższy czas. Wszystkie odczucia towarzyszyły mi do ostatniej kropli.

Furia Ferworu Laphroaig BA [Browar Harpagan]
OCENA : 4,50 / 5,00

Konkret. Pozycja obowiązkowa dla miłośników torfu oraz beczki. Kawał dobrego piwa.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments