Floki [Browar Trzech Kumpli]

Druga część mocnego duetu z Browaru Trzech Kumpli, czyli Porter Bałtycki o nazwie Floki.

Floki [Browar Trzech Kumpli]

Wiem, wiem, oba piwa wyszły w tym samym czasie. Pisząc oba mam tu na myśli wersję leżakowaną w beczce po rumie, czyli piwo Björn. Jeśli ktoś uważnie śledzi bloga, to wie, że jestem wielkim fanem rumu. Z tego właśnie powodu w pierwszej kolejności zakupiłem piwo. Było w moim koszyku praktycznie w dzień premiery. Nieco się podjarałem i wypiłem je tego samego dnia. Jak już wiecie, wyszło bardzo dobrze. Niestety, a może i stety, na naszym rynku pojawia się bardzo dużo ciekawych nowości i zapomniałem o wersji leżakowanej w beczce po bourbonie. Na początku miałem zamiar porównać ona piwa, ale po co? Przecież to dwa różne światy, szybko przegoniłem więc myśl o zestawieniu. Minęło kilka miesięcy i Floki trafił w moje ręce, przeznaczenia nie oszukasz.

STYL: Imperial Baltic Porter
EKSTRAKT: 26,0 Plato
ALKOHOL: 10,4 %
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny, płatki owsiane
CHMIEL: Cascade
DODATKI: cukier
DROŻDŻE: ?
IBU: 80
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 03.04.2019

Tym razem będę pił wersję leżakowaną w beczce po Bourbonie. A właściwie po bourbonach, gdyż piwo jest blendem Jacka Danielsa oraz Woodforda. Double Barrel Aged? Jak ja to lubię. Z owej dwójki wolę bardziej Woodfords, ale Jackiem też nie pogardzę. Podstawą był tu oczywiście Ragnar, który przez 14 miesięcy dojrzewał do nowego wcielenia.

Podobnie jak w przypadku Björna etykieta jest bardzo minimalistyczna. Piwa tworzą serię i są do siebie bardzo podobne. Większość etykiety zajmuje czerń, poza tym są tu srebrne elementy. Napis i łódź. Dobrze to wygląda, nie ma się do czego przyczepić. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Zapanbrat w Żywcu.

Floki [Browar Trzech Kumpli]

KOLOR
Tu też jest gęsto, aj, cała seria to chyba jedne z gęstszych piw uwarzonych w naszym kraju. Na szkle zostaje konkretny ślad. Całość ma ciemną barwę, a piana ogranicza się do obręczy przy krańcu szkła.

AROMAT
Wersja leżakowana w beczce po rumie była zdecydowanie agresywniejsza. Dziś rządzą łagodne waniliowe nuty. W tle pojawiły się dębiny. Nie spodziewałem się aż tak łagodnego aromatu. Drugim zaskoczeniem jest bardzo niewielka liczba nut palonych. Czekolada stanowi tu jedynie tło.

SMAK
Pora pożegnać łagodny klimat. Zaraz po nabraniu piwa do ust czuję konkretne rozgrzewanie oraz sporo nut wanilii. Finisz to piękna nuta czarnej kawy. Tak więc jest intensywnie i są też nuty palone. Zapowiada się dobrze. Wspomnę jeszcze o mocy smaku. Aftertaste nut palonych oraz beczki utrzymuje się długo na moim podniebieniu. W drugim podejściu wanilia jest jeszcze wyraźniejsza. A ciało? Klasa sama w sobie. Piwo jest dosyć gęste, a każdy kolejny łyk dokłada jeszcze kolejną dawkę smaku. Niczym bokser zadający kolejny cios. Czy piwo mnie znokautuje? Jeśli chodzi o alkohol to jest on dobrze ukryty. Coś tam grzeje, ale to odczucie nie przeszkadza. Ta wanilia, no, no, jest naprawdę dobrze wyczuwalna. Pod koniec czułem ją dosyć długo. Następnie wchodzi palona kontra, która z czasem nieco blednie. Za to można dać małego minusa. Ogólnie zrobiło się nieco lajtowo, jednak wersja leżakowana w beczce po rumie miała większego kopa.

Floki [Browar Trzech Kumpli]
OCENA : 4,00 / 5,00

Oba piwa otrzymały średnie oceny, dziwne. Ja oceniłem je wysoko. Numerem jeden jest rum, to przez moje osobiste upodobania. Bourbon też dał radę.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments