Even More Death [Northern Monk / Evil Twin Brewing]

Od piwa Even More Death z Northern Monk oraz Evil Twin Brewing oczekuję jeszcze więcej.

Even More Death [Northern Monk / Evil Twin Brewing]

A co tam nowego w brytyjskim krafcie? A no wyszło parę fajnych rzeczy. Widząc w nazwie Even More widziałem, ze tym razem mnisi stworzą kooperację z browarem Evil Twin Brewing. Na myśl przyszła mi cała seria piw Even More z Even More Jesus na czele. Piwo powinno być hybrydą właśnie tego co najlesze z Even More od Evil Twina oraz mniej znanego Imperial Stouta Death z Northern Monk. Piwo ma dobrą ocenę na Untappd, ale nie było o nim tak głośno jak o koledze z USA. O dziwo, nie jest to żaden Patrons Project a Northern Monk przyzwyczaił mnie do kooperacji właśnie pod tym sztandarem. Ale dobra, oba browary potrafią warzyć świetne ciemne i mocne piwa, dlaczego miało by im nie wyjść tym razem?

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 12,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: Ziarna kakaowca, wanilia, prażony kokos
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 16.12.2019

Stout z prażonym kokosem, wanilią i ziarnami kakaowca. Brzmi naprawdę nieźle. Do tego potężne dwanaście procent alkoholu, jak na Imperial Stouta przystało. W większości piw Northern Monk podawał pełny skład, tym razem tak nie jest. Może Evil Twin nie wyraża zgody na odkrycie swojego przepisu?

Puszka prezentuje się zacnie. Dawno nie miałem w ręku czarnego aluminium. Poza tym oklejona jest ciemnoszarą naklejką ze sporą liczbą srebrnych elementów, które dodają połysku. W tle widzę dwa czarne węże, idealna szata graficzna do dwunastoprocentowego trunku. Piwo Even More Death jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Nothern Monk w Leeds.

Even More Death [Northern Monk / Evil Twin Brewing]

KOLOR
Czego można się było spodziewać po piwie w stylu Imperial Stout zapakowanym w czarną puszkę? Oczywiście czerni. Przy przelewaniu jest już bardzo ciemne, a w szkle jest już czarne jak noc. Piana też na plus. Ma beżową barwę i dosyć długo utrzymuje się na powierzchni.

AROMAT
Pierwsze wrażenie to bardzo stonowany zapach. Czuję tu wanilię, to ona uderza jako pierwsza w mój nos. W tle jest minimalny kokos. Te dwa elementy rozdają tu karty. Całość jest bardzo stonowana, bez żadnych palonych, czy też ciemnych elementów. Aromat mógł mieć większego kopa.

SMAK
Ciało nie jest za gęste, tak 6,5/10 w skali Imperial Stout. Na szczęście smak wchodzi do gry z większym impetem, niż aromat. Na początku czuję tu wanilię, jednak zaraz po niej pojawia się coraz więcej nut kokosa. To on łączy się z konkretną nuta gorzkiej czekolady. Wszystko jest wyraźne i dobrze do siebie pasuje. Piwo lekko grzeje, w granicach tolerancji. Przez cały czas przewijają tu się czerwone owoce. Nie ma ich za wiele, ale wnoszą ożywienie do tego kokosowego klimatu. Do tego czekolada jest jeszcze wyraźniejsza. Moje przypuszczenia się potwierdziły, te dwa browary nie mogły tego popsuć. Kokos nie jest to aż tak wyraźny, ale nie dominuje reszty. Każdy element odgrywa tu równą rolę. Podoba mi się to przejście między słodyczą a gorzkim klimatem. Bardzo fajne piwo. Gdyby było więcej ciała dałbym więcej.

Even More Death [Northern Monk / Evil Twin Brewing]
OCENA : 4,25 / 5,00

Oba browary potrafią w ciemne piwa.  Pozycja dla zarówno dla fanów słodyczy jak i gorzkich nut.

 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
DKBartlomeo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartlomeo
Gość
Bartlomeo

I powiedz ty mi kochanieńki, skąd ty takie piwerka bierzesz mieszkając w puszczy kraftowej (pl. Olsztyn).