Escape With Me [Browar Maltgarden]

Jest syrop klonowy, więc wziąłem. Tak w skrócie wygląda historia piwa Escape With Me z Browaru Maltgarden.

Escape With Me [Browar Maltgarden]

Patrzyłem co tam wpadło z nowości i bez zastanowienia sięgnąłem po Escape With Me. Jak się okazało, pozycja jest wyjątkowa Jest to bowiem pierwszy Stout z Maltgardena, który trafił do puszek. Co ja o tym sądzę? Spoko, za bardzo mnie to nie rusza. Szanuję puszki i cieszy mnie fakt coraz większej ilości kraftowych browarów decyduje się na ten sposób pakowania piwa. Szkło nie jest złem totalnym. Może nie do końca sprawdza się przy tych wszystkich DDH, ale Imperial Stout zapakowany w szkło nikomu jeszcze nie zaszkodził. Tak więc szanuję przejście na to opakowanie, ale nie traktuję tego jako kamień milowy. Dlaczego więc kupiłem to piwo? O tym w dalszej części wpisu.

STYL: Foreign Extra Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 7,5 %
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny, płatki owsiane
CHMIEL: ?
DODATKI: laktoza, orzech laskowy (2%), syrop klonowy (2%), cynamon (1%), naturalny aromat
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 29.05.2021

Podstawą jest tu Foreign Extra Stout, lubię ten styl. Wydaje się być nieco słodszy od zwykłego Stouta. O ile w wersji imperialnej Stout wypada lepiej, to przy przyziemnych parametrach wolę FESa. Do piwa przekonały mnie dodatki. Próbowałem już chyba każdego polskiego piwa z syropem klonowym. Escape With Me będzie następnym. Lubię słodycz, którą on wnosi, nic z tym nie zrobię. Oprócz niego wylądował tu cynamon oraz orzechy laskowe. Zanosi się na Pastry w lajtowym wydaniu. Zapewne zastanawiacie się, czy użyto tu aromatów?

Czy jest sens pisać o etykietach z Maltgardena? Pomieszanie różnych kolorów w tym samym stylu. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w AleBrowarze.

Escape With Me [Browar Maltgarden]

KOLOR
Czerń, a może raczej brąz? Barwy są bardzo blisko. Niskie nagazowanie przekłada się na zero piany.

AROMAT
Pierwsze chwile to moc orzechów laskowych. Ich aromat został bardzo naturalnie oddany, w tle czuję wyraźną słodką podbudowę. Jest też nieco czekolady. Na minus brak mojego ulubionego syropu klonowego.

SMAK
O proszę, zapach orzechów laskowych nakręcił mnie na ten klimat, a tu zdziwienie. Smak przynosił mi zgoła inne odczucia. Czuję dominację czerwonej nuty, kojarzy miły się ona z wiśniami, które nie są to żądnym dodatkiem. Do tego cynamon, lekkie przyprawy, nieco rozgrzewania. Początek nie jest zbyt rewelacyjny. Największym minusem jest dla mnie wodniste ciało, ehh przyzwyczaił się człowieku do tych Imperial Stoutów. Podoba mi się się ten subtelny przechowywania aftertaste. Wziąłem kilka kolejnych łyków z nadzieją na spotkanie syropu klonowego, jednak jestem rozczarowany. Syrop się pojawił, jest jednak wycofany. Kolejne przychylenia szkła zaspokoiły jednak moje oczekiwania, jest i klon. Tak na niego narzekałem, a teraz to właśnie klon przejął inicjatywę. Właśnie, gdzie są orzechy? Piwo bardzo się zmieniło smakowo. Najlepsze jest to, że cały czas czuję tą czerwoną nutę.

Escape With Me [Browar Maltgarden]
OCENA : 4,00 / 5,00

Ciało do poprawy i ocena na pewno pójdzie w górę. Na obecną chwilę Maltgarden ma lepsze piwa.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments