Dział Testowy 9 [Browar Zakładowy]

Czy Barley Wine i maliny to dobre połączenie? Pora na recenzję piwa Dział Testowy 9 z Browaru Zakładowego.

Dział Testowy 9 [Browar Zakładowy]

Wspieranie polskiego kraftu ciąg dalszy. Dziś udam się w dalekie strony, a mianowicie do Poniatowa, gdzie mieści się Browar Zakładowy. Przyznam się z ręką na sercu, że nie za często piję piwa z tego browaru. Gdyby człowiek miał fundusze i kupował wszystko co nowe, ehh. Wracając do tematu, Zakładowy uruchomił akcję #WspieramZakladowy. Dowiadujemy się z niej, że ekipa przeżywa obecnie ciężkie chwile i prosi o zakup piwa w ich sklepach firmowych oraz jedzenia na wynos z ich pubu. Lokalna ludności, proszę wziąć sobie ten apel do serca. Browar kojarzy mi się z dobrymi produktami, chyba nie słyszałem o nim złego słowa? Postanowiłem więc wybrać jedną butelkę w olsztyńskim Piwoszniku i sprawdzić jego poziom.

STYL: Barley Wine
EKSTRAKT: 24,0 Plato
ALKOHOL: 10,0 %
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: ?
DODATKI: maliny
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.01.20??

Jak dobrze trafiłem, piwo reprezentuje bowiem styl o nazwie Barley Wine. Na polskim rynku jest ich bardzo mało, jeszcze mnie jest wybitnych piw. A szkoda, są to piwa mocne, słodkie z gęstym ciałem. Żaden birgik nie powie złego słowa na ten styl. Browar Zakładowy wydał równocześnie dwie wersje: z wiśnią oraz maliną. Ja zdecydowałem się na drugą opcję. Aby nadać piwu wyjątkowości zamknięto je na ponad rok w beczce po czerwonym winie. Ta beczka powinna jeszcze bardziej podkreślić czerwone nuty Barley Wine’a. Lepiej nie mogłem chyba wybrać?

Na etykiecie widzę mężczyznę leżącego pod nalewakiem. Nie próbowałem jeszcze pić piwa bezpośrednio z centrali, ale musi być to przyjemne. Wszystkie etykiety serii mają ten sam projekt. Różni je jedynie barwa. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Zakładowym w Poniatowej.

Dział Testowy 9 [Browar Zakładowy]

KOLOR
Piwo wygląda jak klasyczny Barley Wine. Ciemny bursztyn, to barwa gęstej cieczy lejącej się do szkła. W nim piwo wygląda na znacznie ciemniejsze, a piany nie ma tu wcale.

AROMAT
Pierwsze skrzypce gra tu dodatek malin. Przy drugim podejściu nabrałem nieco wątpliwości, gdyż wyraźnie poczułem tu nuty czerwonego wina. Aromat dostaje dużego plusa za intensywność, zapach aż bucha ze szkła. A alkohol? Nie czuję go wcale, chociaż na finiszu pojawiło się niewielkie rozgrzewanie.

SMAK
Pierwszemu przechyleniu szkła towarzyszą podobne odczucia, jak podczas wąchania. Jest wyraźnie i malinowo, ale dodatek nie dominuje już tak jak w aromacie. Teraz jest bardziej stonowany i łeb w łeb idą z nim nuty charakterystyczne dla Barley Wine. Na finiszu jest już bardziej klasycznie. Najmniej wyczuwam tu beczkę po winie. Na pewno wspomaga ona tą malinę, ale nie jest aż tak wyraźna. Czerwone wino majaczy w tle. Po głębszym skupieniu mogę powiedzieć, że czuć je na finiszu. Właśnie, coraz mniej tu nut oryginalnego Barley Wine. Piwo robi się lekko winne, czerwone. Ważnym punktem stylu jest ciało, dziś nie określiłbym go jako gęste. Na pewno słodycz podbija jego odczucia, ale nie jest to ulep. Po ogrzaniu czuję motyw drewna. Beczka wniosła fajne dopełnienie i utemperowała nieco pazura. Mimo, że jest dosyć lajtowe jak na Barley Wine to wyraźny smak robi tu swoje. Bałem się, że malina popsuje odbiór, ale na szczęście tak nie było.

Dział Testowy 9 [Browar Zakładowy]
OCENA : 4,00 / 5,00

Byłem nieco sceptycznie nastawiony do eksperymentu połączenia maili i Barley Wine, niepotrzebnie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments