Double Mango Lassi Heathen [Northern Monk]

Pora podwoić mango, przede mną piwo Double Mango Lassi Heathen z browaru Northern Monk.

Double Mango Lassi Heathen [Northern Monk]

Ile to miesięcy minęło od ostatniego spotkania z Northern Monk? Na szczęście niedawno zaopatrzyłem się w nową dostawę puszek i znalazło się w niej jedno piwo od mnichów. Zawsze chciałem spróbować flagowego IPA o nazwie Heathen. Nie ma ono wybitnie dobrych ocen, ale nie każde piwo, którego chcę się napić musi mieć powyżej 4,2 na Untappd. Przy tym stylu świeżość jest bardzo ważna, a wypusty Heathen nigdy nie mogły się pokryć z moimi zakupami. To samo dotyczyło wersji z mango o nazwie Mango Lassi Heathen. Kto nie lubi tego owocu? Chyba większość ludzi na świecie za nim przepada, a połączenie z pijalnością IPA daje nieziemski efekt. Tu, niestety, ponownie nie mogłem zgrać zakupów z datą wypustu. Na szczęście, przy okazji ostatnich zakupów, udało mi się upolować specjalną podwójną wersję piwa! Tak więc wszystkie wcześniejsze niepowodzenia poszły w niepamięć.

STYL: Double IPA
EKSTRAKT: 23,0 Plato
ALKOHOL: 8,8 %
SŁODY: barley
CHMIEL: Citra
DODATKI: mango, lactose
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 27.05.2020

Browar informuje o podwojeniu ilości mango oraz soczystości. Pierwszy z parametrów jest policzalny. W internecie krążą informację o dodaniu 30 kilogramów owocu, jednak nie mogłem nigdzie znaleźć oficjalnego potwierdzenia. Smak ma oddawać tropikalne niebo, trzymam za słowo. Browar zdecydował się na użycie Citry, najpopularniejszej odmiany chmielu pod słońcem. O słodycz ma zadbać dodatek laktozy plus bardzo wysoki ekstrakt początkowy.

Grafika na etykiecie to typowy Northern Monk. W samym środku logo a wokół niego rozpryskujące się mango z którego leje się sok. Połączenie żółtego i czarnego koloru zawsze przykuwa uwagę. Całość okraszona jest połyskiem, aluminium błyszczy z daleka. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Northern Monk w Leeds.

Double Mango Lassi Heathen [Northern Monk]

KOLOR
Piwo jest dosyć klarowne, daleko mu do idealnego wzoru zamglonego New England. Barwa przechodzi powoli w bursztyn, a piana jest mizerna.

AROMAT
Czuję tu lekko rozwodnione mango, które w początkowej fazie przypominało mi ananasa. Owoc ma słodką otoczkę, jednak laktoza zrobiła swoje. Nie jest to zbyt intensywny zapach i jego jakość pozostawia również sporo do życzenia.

SMAK
Podeszłemu nieco sceptycznie do pierwszego łyka, ale smak zaprezentował się z dużo lepszej strony. Piwo jest pełne, to na pewno. Spore ciało podbite jest wyraźną słodyczą, z której wyłania się mango. Sam owoc jest dosyć soczysty, chociaż czuję pewną rezerwę. Na szczęście z każdym kolejnym przechyleniem szkła soczkowość wzrasta. To co zaczyna mnie zawodzić, to mało intensywne odczucia smakowe. Liczyłem na dużo większą dawkę mango, w końcu to podwójna wersja. Czuję je zaraz po przełknięciu, ale po kilku sekundach zostaje po nim jedynie zwiewne wspomnienie. Na przeciwnym biegunie jest słodycz, która z każdą minuta zyskuje na sile. Goryczka jest bardzo niska, ale na to się nastawiłem, 20 IBU nie ma szans na przebicie przy tak wyraźnej słodyczy. Piwo jest w idealnym środku pomiędzy IPA, a Milkshake IPA. Jak na wersję imperialną jest za lajtowe. Pod koniec jest już lepiej, mango stało się wyraźniejsze. Nie pokonało jednak słodyczy, która bezapelacyjnie wygrywa to starcie. Szkoda.

Double Mango Lassi Heathen [Northern Monk]
OCENA : 3,75 / 5,00

Bardzo, bardzo słodkie. Nie pamiętam, kiedy piłem aż tak słodkie Milkshake IPA.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments