Deer Ninja [Browar Deer Bear]

Piwo Deer Ninja z Browaru Deer Bear łączy w sobie dwa popularne trendy. Kwas i owoce.

Deer Ninja [Browar Deer Bear]

Które to już połączenie kwasu i IPA? Coraz więcej browarów idzie w kierunku fuzji obu tych smaków. Jest to swego rodzaju odpowiedź, bądź też kontra w stosunku do słodkich soczków, które od kilku lat rządzą na świecie. Poza tym kwaśne style są jednymi z najbardziej cenionych stylów w piwowarstwie. Wystarczy spojrzeć na ceny niektórych wypustów Cantillon Brewery. Czemu więc nie połączyć kwaśnych nut z chmielem? Deer Bear lubi odważne połączenia. Przypomnę tylko o ostatnim wypuście Not From This Planet łączącym kwas oraz brokat. Wcześniej była cała seria piw Candy Shop z niewielkim dodatkiem aromatów. Jak pójdzie im dziś?

STYL: Sour IPA
EKSTRAKT: 15,0 Plato
ALKOHOL: 5,0 %
SŁODY: słody jęczmienne, pszeniczne, płatki owsiane, laktoza
CHMIEL: Amarillo, Citra, Summit
DODATKI: Nektarynki, guawa, mango, aromaty
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA:  16.10.2020

W zasypie widzę płatki owsiane, kto ich teraz nie używa? Poza tym jest tu też laktoza do podbicia słodyczy w końcowym piwie. Jeśli chodzi o owoce to browar sięgnął po pulpę oraz naturalne aromaty. Coraz więcej aromatów w piwach, o ile jeszcze w Imperial Stout jestem w stanie to zrozumieć, to wolałbym jednak IPA z dodatkiem samych owoców.

Etykieta jest bardzo kolorowa. Widzę na niej jelenia ubranego jak ninja. Swoim ostrzem tnie on na kawałki owoce, które finalnie wylądują w piwie. Z grafiki bije ruch i emocje. Oprawa graficzna stoi standardowo na wysokim poziomie. Czcionka, graficzne zapisane wartości słodyczy i goryczki, fajnie się na to patrzy. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone przez Browar Sady w Sadach.

Deer Ninja [Browar Deer Bear]

KOLOR
Piwo utrzymane jest w popularnym klimacie hazy, widzę tu jasne zamglenie. W szkle jest już nieco ciemniej z fajną pianą.

AROMAT
W zapachu czuję kwaśna multiwitaminę, pamiętacie zapach tych rozpuszczalnych tabletek? Dodajcie do niego trochę kwaśnych nut i Violà. Z czasem przebijają się owoce, z całego trio czuję tu najwięcej mandarynek. Potem guawa, a na końcu mango. Zapach jest wyraźny, na razie ok.

SMAK
Pierwszy łyk jest niemal identyczny, z tym, że kwas jest wyraźniej zaznaczony. Z owoców na pierwszym planie jest tu również mandarynka. Kwas występuje na początku i na końcu. Całość smakuje jak sok z dodatkiem kwasu, w pozytywnym tegorocznej słowa znaczeniu. W ciele nie znalazłem zbyt wiele pełni, piwo spływa po moim podniebieniu niczym woda. Podoba mi się też przejście miedzi owocami a kwasem. Oba elementy są dobrze zrównoważone. Szkoda, że smak z czasem nieco blednie. I owoce, i kwas są teraz mniej intensywne, szkoda. Na pewno fani kwasów będą nieco zawiedzeni. Jego poziom jest niski, iście sesyjny. Nic nie wykręca tu mordy. Z drugiej strony grono odbiorców będzie przez to większe.

Deer Ninja [Browar Deer Bear]
OCENA : 3,75 / 5,00

Piwo smaczne i sesyjne. Dostałem to, czego oczekiwałem. Jest dobrze, ale nie zapadnie mi na długo w pamięci.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments