Dead Phone Calling [Browar Maltgarden / Sudden Death Brewing Co]

Pora odłożyć telefon na bok i sprawdzić piwo Dead Phone Calling uwarzone przez Browar Maltgarden oraz Sudden Death Brewing Co.

Dead Phone Calling [Browar Maltgarden / Sudden Death Brewing Co]

Wybrałem to piwo, gdyż zrobiło mi się szkoda tej butelki stojącej na półce w olsztyńskim Piwoszniku. Z przeliczeń wynika, że praktycznie nikt nie zakupił jej wcześniej. Czy ten Pastry jest aż taki słaby? Z tego co kojarzę kilka PS z Maltgardena smakowało nieco sztucznie, ale żaden z nich nie był tragiczny. Untappd potwierdziło moje zdanie, piwo ma średnią powyżej czwórki co jest dobrym wynikiem. Być może wysyp piwnych nowości sprawił, że w koszykach zabrakło tego właśnie piwa. Wszyscy gonią za najlepszym, najświeższym. Co ciekawe piwo zostało uwarzone z niemieckim browarem Sudden Death Brewing. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałem. Został on założony przez dwóch fanów hokeja, miłość do drużyny Boston Bruins była powodem do wizyt w USA, gdzie poznali oni smak klasowych IPA. W Niemczech rządziła klasyka, więc chłopaki postanowili to zmienić i warzyć piwa w amerykańskim stylu.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 10,0 %
SŁODY: jęczmienny, żytni, płatki owsiane
CHMIEL: ?
DODATKI: laktoza
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 13.01.2024

Z internetu dowiedziałem się, że praca nad piwem przebiegała w sposób zdalny. Podstawą piwa jest Imperial Stout o wartości dziesięć procent alkoholu. Dyszka brzmi już zacnie. Jak na Pastry przystało główną rolę grają dodatki, dziś będą to wanilia, syrop klonowy oraz borówka amerykańska.  Połączenie syropu klonowego oraz borówki prawie zawsze się sprawdza. Prawie, gdyż wypiję zapewne kiedyś piwo z owymi dodatkami i mi ono nie podejdzie. Skład jest jedną wielką niewiadomą, więc nie będę się rozpisywał.

Podoba mi się ciemna barwa, na tym tle jasne litery prezentują się bardzo wyraźnie. Kolorystyka kieruje zmysły w kierunku czekolady i borówek. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Bytów Browar Kaszubski.

Dead Phone Calling [Browar Maltgarden / Sudden Death Brewing Co]

KOLOR
No co tu więcej pisać, ciemne, jak na Stouta przystało. W szkle nie widzę też zbyt dużo piany.

AROMAT
Nieco słodko, nieco alkoholowo. Czuję tu syrop klonowy, lubię jego zapach, więc na starcie piwo łapie plusa. Borówka też jest na swoim miejscu. Może mniej od syropu, ale jednak jest wyczuwalna.

SMAK
Proszę, w smaku jest odwrotnie. Początek należy do borówki, jej nuta leje się po moim podniebieniu. Te lekko kwaśne nuty owoców leśnych przypadły mi do gustu. Za to finisz? Sporo klonu, moim zdaniem ma on w sobie nieco z drewna. Tutaj drewniana nuta jest bardzo dobrze wyczuwalna. Leje się po moim podniebieniu. Wanilia wnosi również słodycz, podbija ona słodką stronę borówki oraz klonu. Ciało to niezły gęścioch, przyjemnie leje się po moim podniebieniu. O proszę, teraz weszło też kakao, to ono obecne teraz na finiszu. Piwo ma klimat deseru, może bardziej lodów? Bardzo udana interpelacja stylu. Borówki zanurzone w czarnej cieczy. A potem cyk, kapka klonu. Alkohol jest to bardzo dobrze ukryty.

Dead Phone Calling [Browar Maltgarden / Sudden Death Brewing Co]
OCENA : 4,25 / 5,00

Myślałem, że będzie średnio, a tu proszę. Maltgarden po raz kolejny dał radę. Ich ciemne piwa rzadko mnie zawodzą.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments