De Kooning [Browar Nepomucen]

Połączenie piwa i sztuki? Sprawdzę dziś De Kooning uwarzone przez Browar Nepomucen.

De Kooning [Browar Nepomucen]

Przyznajcie, że zaczęło wam brakować nowych piwnych serii. Browar Nepomucen idzie z ratunkiem i wydał właśnie kolejne puszki. Każde piwo z tej serii to hołd dla artysty kraszony ręcznie wykonanym obrazem inspirowanym jego twórczością. Było już warzenie piwa z agencją reklamową i specami od designu, ale etykiety inspirowane wielkimi twórcami? Tego sobie nie przypominam, ale znając życie wpisanie frazy w google pokaże mi, że owy pomysł już był. Informacja o piwie przemknęła mi gdzieś na Facebooku. Odwiedziłem więc olsztyńskiego Piwosznika w celu zakupu puszek, a tu słyszę, że prawie nic nie zostało. Podobno sztos, podobno lepsze od Prunum. Przyznam, że nieco się nakręciłem.

STYL: Pastry Milk Porter
EKSTRAKT: 27,5 Plato
ALKOHOL: 10,0 %
SŁODY: jęczmienny,
CHMIEL: ?
DODATKI: Laktoza, suska sechlońska, cynamon, wanilia
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 05.11.2021

Sprawdziłem styl, hehe, pewnie stara szkoła tego nie wytrzyma. Piwo jest opisane bowiem jako Pastry Porter. Między wyrazami znalazło się też słowo Milk oznaczające konkretnie dodatek laktozy. Pozostałe dodatki to cynamon, wanilia, całość pójdzie chyba w świątecznym kierunku? Jest też suska sechlońska, już rozumiem te porównania do piwa z Browaru Kormoran. Przebicie Prunum nie jest jednak proste, chociaż widzę tu potencjał. Całość  spędziła bowiem aż dwa lata w beczce po Woodford Reserve. Muszę przyznać, że tak długi okres robi wrażenie.

O co chodzi z tą etykietą? Nazwa nawiązuje do amerykańskiego artysty Willema de Kooning. Inspiracja jego pracami jest widoczna na puszce, fachowo nazywa się to abstrakcyjny ekspresjonizm. Za wykonanie odpowiedzialna jest niezawodna ekipa z thirst.pl. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Nepomucen w Jutrośninie.

De Kooning [Browar Nepomucen]

KOLOR
Podobno piwo jest nieco czerwone, u mnie widzę jedynie czerń. Są tu może bordowe refleksy, ale nic poza tym. Piana równa zero.

AROMAT
Zapach jest bardzo intrygujący i oryginalny. Mogę porównać go do cynamonu z nutą ciemnej czekolady, do tego nieco suszu. Połączenie cynamonu i suski dało fenomenalny efekt. Całość nawiązuje lekko do Świąt.

SMAK
Piwo jest bardzo, bardzo intensywne. Cynamon robi swoje, chyba nigdy jeszcze ten dodatek aż tak mi nie podszedł. Nuty czekolady obecne w aromacie są teraz bardziej stonowane. To połączenie śliwki i cynamonu dominuje. Oba dodatki rozgrzewają, dosłownie. Alkohol jest tu genialnie ukryty, ale ci dwaj bohaterowie dodają ognia. Z czasem wyszły też nuty charakterystyczne dla beczki po Woodfordzie, czyli drewno, nieco karmelu i przyprawy. Te ostatnie idealnie pasują do rozgrzewającego cynamonu. Z całej palety dodatków nie wspomniałem jeszcze o wanilii, ale ona też jest wyczuwalna. Krąży w tle i łączy się z gorzką czekoladą. Czytałem opinie na temat ciała, podobno jest za cienkie. Dla mnie piwo jest skrojone bardzo dobrze, słodycz nadrabia braki w ciele przez co degustacja przebiega nieco szybciej. Pod koniec wyszło nieco więcej nuty dymu, wędzonki. Bardzo udany eksperyment.

De Kooning [Browar Nepomucen]
OCENA : 4,50 / 5,00

De Kooning to bez wątpienia król. Dodatki zgrały idealnie, a niecodzienny smak bardzo mnie urzekł. Piwne dzieło sztuki.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments