Daj się zapuszkować – Piwo kraftowe z puszki

Piwo kraftowe w puszce jest już standardem w USA. Trend ten dotarł też na nasze podwórko.

Daj się zapuszkować - Piwo z puszki w Polsce

ZALETY PUSZKI

Puszka była przez wiele lat uważana za słabszą alternatywę dla butelki lub kega. Wydaje mi się, że sporo osób jest negatywnie nastawionych do piwa w puszce głównie przez jej zawartość. U nas pucha kojarzy się głównie z komercyjnymi piwami typu VIP. Puszka ma wiele zalet. Po pierwsze, nie przepuszcza światła. Butelki nie zawsze stoją w ciemnym miejscu (szczególnie w sklepach), a działania promieni UV w smaku może pojawić się “skunks“. Poza tym puszki są szczelniejsze, a piwo w procesie puszkowania ma mniejszy kontakt z powietrzem, niż w trakcie butelkowania. Tlen ma negatywny wpływ na piwo, gdyż przyspiesza jego starzenie. Problem ten dotyczy głównie jasnych piw, gdzie świeżość. Dla mnie główną zaletą puszki jest jej mobilność. Zajmuje ona mniej miejsca i jest poręczniejsza od butelki. Do tego upadek nie wyrządzi jej zbyt dużej krzywdy. To samo dotyczy wysyłki. Przy butelkach zdarzyło mi się już parę razy odbierać mokry karton, pucha jest wytrzymalsza. Lepiej wygląda to też pod względem wagi. Może przy jednej sztuce różnica nie jest zbyt duża (pucha waży około 20% mniej w porównaniu ze szklaną butelką 330 ml), ale łatwej przetransportować 5 puszek niż 5 butelek.

JAK TO WYGLĄDA GRANICĄ?

Linia do puszkowania jest kosztowna i zajmuje dodatkowe miejsce w browarze, które można wykorzystać do wstawienia np. dodatkowych tankofermentorów. Poza tym przy budowie browaru liczy się każdy grosz, startowanie od razu z linią na butelki i puszki … nie każdego na to stać. Mimo to w USA można zaobserwować znaczny wzrost sprzedaży piwa w aluminium. Poniższy wykres z brewersassociation.org prezentuje sprzedaż piwa w danych kwartałach z lat 2012-2017 z podziałem na opakowanie:


W ciągu pięciu lat puszka poszybowała potroiła swoje cyfry z 10 na 30%. Biorąc pod uwagę fakt, że 56,8% piwa w USA jest “pakowana” (ponad 40% trafia m.in do kegów) to ponad 16% wyprodukowanego piwa trafia ostatecznie do puszek. Te same źródło podaje informacje, że mniejsze browary, które w 2016 roku przerzuciły się na puszki rozwijają się szybciej, niż te, które nie poszły tą drogą. Na pewno przyczyniły się do tego mobilne serwisy puszkujące (eng mobile beer caning services). Outsorcing jest pięknym rozwiązaniem, po co inwestować w coś na miejscu skoro można to wynająć?

Pierwsze firmy oferujące usługę mobilnego puszkowania powstały ponad 5 lat temu. Jedną z nich jest Iron Heart Canning, która powstała w 2013 roku. Pomysł dojazdu do browarów i puszkowania piwa na miejscu okazał się strzałem  w dziesiątkę. W 2016 roku firma posiadała już 15 mobilnych linii obsługujących wschodnie wybrzeże USA. Z ich usług korzystają m.in. Other Half, Trillium czy dobrze znany Hill Farmstead. Po przejściu z butelek o pojemności 750 ml do puszek 16-uncjowych, Trillium zaobserwowało, że sprzedaż pakowanego produktu wzrosła pięciokrotnie. Poza tym czas oczekiwania na montaż własnego systemu w browarze wynosił około 12 miesięcy i mobilne puszkowanie było idealnym rozwiązaniem dla browaru.

Topowe browary w UK też poszły w puszki, szczególnie jeśli chodzi o piwa w stylu New England. Według wielu teorii styl ten sprawdza się lepiej w puszce niż w szkle. W 2016 roku około 25% piwa na wyspach sprzedano właśnie w puszkach. Wystarczy spojrzeć na oferty brytyjskich sklepów internetowych. Ponad 80% asortymentu stanowią puszki.

POLSKA

W ostatnim czasie zmieniło się bardzo dużo. Jeszcze rok temu widok piwa kraftowego zapakowanego w gustowną puszkę wywoływał nie mniejsze emocje niż widok Yeti. Jednak przez kilka ostatnich tygodni sprawy nabrały tempa. Pierwszym “kraftowym” browarem, który zapuszkował swoje piwa był bodajże Browar Cieszyn. Do puszek o pojemności 0,33 litra trafiło ich Double IPA. W kolejnych latach pojawiło się sporo projektów oraz zapowiedzi rożnych browarów, ale niewiele z nich przełożyło się na rzeczywistą sprzedaż piwa w aluminiowym opakowaniu.

Jednymi z pierwszych, którzy pochwalili się planami puszkowania swojego piwa był Browar Zakładowy oraz Browar Trzech Kumpli. Posty ze zdjęciami puszek trafiły na Facebook i osiągnęły ogromną liczbę lajków. Na razie są to jedynie portotypy i dalekie plany.

Piwo w puszce - Browar Zakładowy
fot. https://www.facebook.com/browarzakladowy/
Piwo w puszce - Browar Trzech Kumpli
fot. https://www.facebook.com/Browar.TrzechKumpli/

W ubiegłym roku swoje piwa w puszce wydał Browar Maryensztadt oraz Browar Jana. Ten pierwszy wysłał do sklepów cztery różne piwa, m.in. swój flagowy Sweet Stout Sweet Sixteen. Browar Jana pochwalił się za to serią piw o tematyce IPA.

Piwo w puszce - Browar Maryensztadt
fot. https://www.facebook.com/browarmaryensztadt/
Piwo w pusce - Browar Maryensztadt
fot. https://www.facebook.com/browarjana/

Inne Beczki nie zostały w tyle i przy okazji otwarcie nowego browaru pochwaliły się własną linią do puszkowania piwa. Na dodatek zdecydowali się oni jako pierwsi w Europie zastosować sześciopakowe pierścienie przyjazne środowisku. Poza tym design puszek (jak i pozostałych etykiety) stoi na bardzo wysokim poziomie. Niedawno piwa (sześc puszek o pojemności 0,33 ml) pojawiły się w ofercie sklepu Lidl. Piwo i wspieranie środowiska? Ja w to wchodzę.

Piwo w puszce - Inne Beczki
fot. https://www.facebook.com/innebeczki/

Niedawno kolejne dwa browary zapowiedziały przejście na puszki. Browar PINTA szykuje premierę PINTA Hazy Disco. To Double Dry Hopped New England IPA ma trafić do puszek o pojemności 500 mililitrów. Data premiery nie jest jeszcze znana.

Piwo w puszce - Browar PINTA
fot. https://www.facebook.com/PINTACraftBeer/

Browar Birbant sprawił sobie prezent na piąte urodziny. Z tej okazji wyda trzy piwa zapakowane w puszki. FRUITY DDH IMPERIAL CITRA IPA , JULES RASPBERRY DOUBLE ROBUST PORTER oraz POWDER MAN DDH powinny być już w sprzedaży.

Piwo w puszce - Browar Birbant
fot. https://www.facebook.com/browarBirbant/

Tak więc szalki są przetarte. Jestem pewnie, że za rok puszek będzie jeszcze więcej.

PIWOWARSTWO DOMOWE

Przeglądam sporo zagranicznych blogów na temat piwowarstwa domowego. Większość piw trafia tam chyba do kegów, ale są też osoby które … puszkują piwa. Skoro browar może mieć linię do butelkowania i są sposoby na butelkowanie piwa w domu, to po pojawieniu się linii do puszkowania powstanie domowej metody na pakowania piwa w puszki było tylko kwestią czasu. Bez dłuższego szukania w internecie można znaleźć taki sprzęt w USA za około 800 dolarów. Zapewne są tańsze sprzęty, ale koszt ten jest i tak dużo większy, niż zakup poczciwej Grety. W Polsce też istnieje możliwość puszkowania piwa domowego. Niedawno wpadłem na firmę Puszkopol, która produkuje urządzenia do pakowania m.in. jedzenia w konserwy. W ich ofercie pojawił się też sprzęt dedykowany właśnie puszkowaniu piwa. Na razie nikt oficjalnie tego nie przetestował, ale cena jest bardzo okazyjna. Na zeszłorocznej Konferencji „The Annual Packaging Group Seminar 2018” of European Aluminium testowano już piwa domowe w puszkach i wyszło to całkiem fajnie. Ciekawe czy nastanie czas, gdzie na konkursach piw domowych będzie więcej piw z puszki, niż z butelki?

PODSUMOWANIE

Puszek w polskim krafcie będzie zdecydowanie więcej.

 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
DKBartek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartek
Gość
Bartek

Jeśli chodzi o IPA to puszka ma sens, gdyż i tak trzeba je pić świeże, jednakże jeśli chodzi o ciemne mocne piwa do leżakowania, to puszka się nie sprawdzi. Ciekawy jestem co browary na to?