Czyste Złoto [Browar Deer Bear]

Czyste Złoto z browaru Deer Bear na pewno zapewni mi moc wrażeń wizualnych, a jak będzie ze smakiem?

Czyste Złoto [Deer Bear]

Kilka tygodni na profilu browaru Deer Beer wylądowała zapowiedź piwa Czyste Złoto. Pod zdjęciem pojawiła się fala komentarzy, jednym pomysł się spodobał, inni byli od razu na nie. O co chodzi? O złoto, a konkretnie o brokat. Na zdjęciu widać było drobinki brokatu mieniące się w piwie, wygląda to rzeczywiście jak płynne złoto. Za efekt odpowiedzialny jest jadalny brokat. Normalnie osiada on na dnie butelki, ale po jej potrząśnięciu unosi się i zapewnia wizualną ekstazę. Moda na brokat przyszła do nas zza oceanu. Najpierw była kawa, potem firma PopABall dodała brokat do prosecco. Pierwsze piwa z dodatkiem brokatu zostały uwarzone w Stanach. Tag #glitterbeer stał się hitem instagramu i tak moda dotarła do naszego kraju. Browar Deer Bear zdecydował, że bazowym piwem będzie Pils. Połączenie klasyki oraz nowoczesności? Czemu nie.

STYL:  Pils
EKSTRAKT: 20,5 % wag.
ALKOHOL: 5.0 %
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: Marynka, Chinook, Saaz
DODATKI: Brokat spożywczy w proszku, płatki ryżowe
DROŻDŻE: ?
IBU: 25
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.11.2019

Pils z browaru Deer Bear był chmielony na goryczkę polską odmiana chmielu Marynka. Na zimno dodano tu klasyczny czeski Saaz oraz amerykańską odmianę Chinook. Ciekawe jak sprawdzi się on w tym klasycznym stylu? Piwo zaliczyło spory okres leżakowania.

Etykieta, jak na Deer Bear przystało posiada komiksowy motyw. Nie ma jelenia? To będzie niedźwiedź. Z daleka widać jego spory brzuch oraz lekko podkrążone oczy. W ręku trzyma on kufel złocistego trunku. Akurat tu to określenie pasuje jak ulał. Jasne kolor, informacje na temat składu, etykieta na plus. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Sady w Sadach.

Czyste Złoto [Deer Bear]

KOLOR
Będzie to chyba najdłuższy opis wyglądu piwa na moim blogu. W szkle jest jasne i rzeczywiście wygląda jak płynne złoto. Drobinki brokatu unoszą się w górę i wirują powoli opadając na dno. Świetnie to wygląda, czekam na pierwsze NEIPA z podobnym efektem. Piwo jest wysoko nagazowane, piana ma biały kolor i dosyć szybko znika z pola widzenia.

AROMAT
Zapach nie jest zbyt intensywny i jakoś średnio przypomina mi to klasycznego Pilsa. Aromat jest rozmyty, może trochę mydlany. Nie wiem, czy nie czuję tu masełka? Jeśli tak to jest to wada. Ogólnie ciężko się tu czegokolwiek doszukać. Po mocniejszym zamieszaniu wychodzi Ameryka, czuję tu trochę cytrusów. Jest też ciut klasyki, minimalne muśnięcie nut siarki. Zobaczę co będzie dalej, bo na razie widzę mało Pilsa w Pilsie.

SMAK
O proszę, po pierwszym łyku czuję moc klasycznego Pilsa. Może za szybko to na pisałem. Jest tu dużo nut gorzkich, ziołowych, siarkowych. Na finiszu pojawia się lekka tropikalna soczystość. Odwrotnie niż w aromacie, tutaj Pils rozdaje już karty. Kurczę, mam wrażenie, że brokat osiada mi na języku, czuję jakiś dziwny osad. A może tak tylko sobie wkręcam? Z każdym kolejnym nabraniem piwa do ust trunek idzie coraz bardziej w gorzki klimat. Wysycenie jest średnio wysokie, na Pils może nawet ciut za niskie. Pijalność oceniam równie dobrze, piwo jest lekkie i każdy kolejny łyk łagodzi gorzkie nuty. Ta soczystość oraz lekka słodycz szybko odeszły w dal, zaraz po drugim albo trzecim łyku. Im dalej w butelkę, tym czystszy profil. Momentami czuć tu trochę słodkich nut, ale goryczka szybko wyjaśnia, kto tu rządzi. Po średnim początku zrobiło się bardzo przyjemnie.

Czyste Złoto [Deer Bear]
OCENA : 3,75 / 5,00

Ciężko mi z oceną tego piwa. Piłem już lepsze Pilsy, ten nie jest wyznacznikiem stylu, a jako próba jego interpretacji wypada nawet, nawet. OK, jest gorzko, jest pijalnie, ale akurat brokat mi tu nie pasuje. Pils powinien pozostawić “czystsze” i wytrawniejsze wrażenie jeśli chodzi o aromat. Jedno jest pewne Deer Bear potrafi w Pilsa.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o