Comfort Settings [Verdant / WYLAM]

Dwóch brytyjskich gigantów wchodzi do gry. Zapraszam na recenzję piwa Comfort Settings uwarzonych przez Verdant oraz WYLAM.

Comfort Settings [Verdant / WYLAM]

Comfort Settings to efekt współpracy Verdant oraz WYLAM. O Verdant pisałem już niejednokrotnie. Browar z Falmouth należy do brytyjskiego topu. Czy jest to numer jeden? Obecnie sporo dobrego pisze się o North Brewing oraz powracającym do dobrej formy Cloudwater. Browar z Manchesteru rzeczywiście poprawił swoją formę. Czasami zbyt dużo kombinują z dziwnymi stylami. Z IPA zawsze dają radę, ale Brown Ale i inne wynalazki zdobywają często średnie oceny. Jeśli chodzi o North Brewing to nie piłem zbyt wielu piw z tego browaru, aby móc go ocenić. Ursa Major wypadła nieźle i postaram się o następne puszki browaru z UK. A Verdant? Miał ostatnio pecha przy okazji współpracy z Pressure Drop. Cała partia piwa została wycofana ze względu na dużą ilość kłaczków w piwie. Sam zamówiłem te puszki i dostałem przeprosiny mailem. Jak będzie z dzisiejszym piwem?

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,0 %
SŁODY: Extra Pale Ale, Wheat, Flaked Wheat, Dextrose
CHMIEL: Ekuanot, Citra, Azacca, El Dorado, Sabro
DODATKI: ?
DROŻDŻE: London Ale III
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 13.02.2019

WYLAM cieszy się również dobrą renomą na wyspach. Oba browary współpracowały już przy okazji piwa Who Unfollowed Me? Tym razem będzie to kolejna Imperial IPA. Na uwagę zasługuje spora liczba odmian chmielu. W piwie wylądowały Ekuanot, Citra, Azacca, El Dorado oraz Sabro. Ostatnia odmiana zyskała tytuł odkrycia chmielowego 2018 roku. Jest taka nagroda? Piłem już kilka piw z Sabro i dla mnie nie jest on numerem jeden. Całość fermentowała na niezawodnych drożdżach London Ale III.

Puszka bardzo ładnie się prezentuje. W nawiązaniu do nazwy widzę tu ulubione ustawienia na sprzęcie do odsłuchu muzyki. Grafika prezentuje się zacnie, do tego znalazłem tu wszystkie informacje na temat zasypu. Podoba mi się format Verdant. Jakość papieru też jest wysokich lotów. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Verdant w Falmouth.

Comfort Settings [Verdant / WYLAM]

KOLOR
Klasa sama w sobie, już przy przelewaniu do szkła widać jak bardzo nieprzejrzyste jest to piwo. W szkle wygląda jak sok, jedyna różnica go pokaźna biała piana zdobiąca górę.

AROMAT
Zapach bardzo przypadł mi do gustu. Czuję tu bardzo dużo nuty owoców tropikalnych, ciężko je pojedynczo wyłapać. Na pewno jest to sporo nut marakui oraz mango. Całość ma lekko kwaśny finisz, w stylu cytryny. Nie jest on zbyt wyraźny, ale nie ma tu zamulonych słodkich nut. Intensywność mogła by być ciut wyższa.

SMAK
Pierwszy łyk przynosi już dużo większe doznania. Ciało jest gładkie oraz nisko nagazowane, podoba mi się ta pełnia. W smaku czuję coś podobnego do mango? Nie mam stu procentowej pewności, ale jest to słodki pestkowy owoc. Do tego coś w stylu kokosa, sam nie wiem? To ten Sabro? Goryczka jest tu oczywiście zerowa. Na szczęście czuć tu świeże owoce, które długo utrzymują się na powierzchni, zero karmelu. Przez co goryczka nie jest tu niezbędna. Jest to bardzo lekka DIPA, nie pamiętam jeszcze tak grzecznego Imperial IPA z Verdant. Piwo jest soczyste, ale piłem już też większe soczkowe bomby od tego samego Browaru. Kurcze, człowiek się przyzwyczaił do wysokiego poziomu i teraz zadowala go tylko top. Pod koniec wyszło tu nieco słodyczy w stylu mango. A ten finisz? Czyżby to hop burn? Nieźle skomponował się z owocami. Pojawia się on raz na jakiś czas. Dodatkowo czuję tu nuty drzew iglastych, oczywiście jedynie na finiszu. Z czasem piwo się rozkręca, smak robi się wyraźniejszy. Piwo nie urywa, ale mimo wszystko to jest dobre.

Comfort Settings [Verdant / WYLAM]
OCENA : 4,00 / 5,00

Mam mieszane uczucia. Piwo mi smakowało, ale ostatnio pojawia się tyle genialnych DIPA … za dużo bogactwa.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o