Coconut V.B.M. [Fierce Beer]

Piwo i kokos idą razem w parze? Pora to sprawdzić pijąc Coconut V.B.M. z Fierce Beer.

Coconut V.B.M. [Fierce Beer]

Piłem już sporo piw z dodatkiem kokosa. Jest to jeden z moich ulubionych dodatków. Numerem jeden jest chyba CocoBänger z browaru Põhjala. Połączenie czarnych nut oraz smaku kokosa było rewelacyjne. Dodatek ten sprawdza się bowiem najlepiej w ciemnych piwach. Każdy z nas lubi przecież Bounty. Niedawno brat napisał mi o wymiataczu z UK, który jego zdaniem biję wyżej wymienione piwo z estońskiego browaru. Mowa tu oczywiście o Coconut V.B.M. z browaru Fierce Beer. Szczerze, nigdy o nich nie słyszałem. Fierce Beer to browar znajdujący się w Szkocji. Powstał on w 2015 roku, a pierwszą warkę uwarzono w Maju 2016. Browar chce się specjalizować w czterech kategoriach: piwa konkretnie nachmielone, kwasy, piwa sezonowe oraz Portery i Stouty. Do mnie trafiła puszka reprezentująca ostatnią kategorię.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 12,0%
SŁODY: Planet, Carafa 3, Oats, Cara Malt
CHMIEL: Summit
DODATKI: Ziarno kakaowca, kokos
DROŻDŻE: ?
IBU: 25
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.11.2020

Jest to modyfikacja piwa Very big Moose, które zostało nagradzane na różnych festiwalach. Do sprawdzonej podstawy dodano kokos. Niestety, browar nie podał sposobu w jaki tego dokonał. Obstawiam tu cichą fermentację, ale nie dam sobie uciąć ręki. Obie wersje mają średnią ponad 4,2 na Untappd oraz pokaźne 12% alkoholu, więc powinno być dobrze.

Puszka wygląda ok. Browar przywiązuje dużą wagę do oprawy graficznej swoich produktów. Jej zadaniem jest przyciągnięcie spojrzenia klientów. Podoba mi się logo browaru, wkurzona szyszka chmielu przypomina mi nieco halloweenową maskę. Zielone elementy są dobrze widoczne na czarnym tle. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Fierce w Dyce, Aberdeen.

Coconut V.B.M. [Fierce Beer]

KOLOR
Normalnie bym napisał, że to ciemny brąz, ale piwo już od początku jest czarne. W szkle jest tak samo. Nie sprawia zbyt gęstego wrażenia. Do tego średnia piana. A, nie ma tu za żadnych wiórków pływających w piwie.

AROMAT
Pierwszy wdech przynosi ze sobą sporo nut kokosa oraz karmelu. Nie ma tu zbyt wiele nut palonych albo gorzkiej czekolady. W drugim i trzecim podejściu jest podobnie. Zapach jest bardzo wyraźny. Na finiszu pojawia się niewielkie rozgrzewanie.

SMAK
Piwo jest dosyć lekkie więc odbiorze, na razie to bardziej Stout niż Imperial Stout. Smak kokosa jest bardzo wyraźny, jeśli mam zgadywać to jest to chyba jego prażona odmiana. W drugim łyku do kokosa doszły jeszcze wyraźne nuty karmelu. Ona elementy rewelacyjnie do siebie pasują. Przypomina no to słodszą wersję batona Bounty. Po kilku łykach pojawiły się też ciemne nuty, nie muszę pisać, że jest jeszcze lepiej? Ciało nie jest za gęste, chociaż w ustach pozostaje konkretny słodki posmak. Niskie ceny nagazowanie, chociaż według mnie jest one trafione w punkt. Nikt nie lubi chyba przegazowanych RISów? Jednak nuty karmelu wygrywają z tymi palonymi. Jest ich zdecydowanie więcej. Lubię kiedy w piwie smak utrzymują się do samego końca, tak jest w tym wypadku. Prażony kokos i nuty karmelu, nie spodziewałem się, że to połączenie okaże się strzałem w dziesiątkę.

Coconut V.B.M. [Fierce Beer]
OCENA : 4,50 / 5,00

Być może jest to najlepsze piwo z kokosem jakie piłem? Dodatek bardzo dobrze zgrał się z karmelem.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o