Coconut Crater [Wander Beyond]

Udało mi się dostać kolejną puszkę z Wander Beyond, pora na romans z Coconut Carter.

Coconut Crater [Wander Beyond]

Wander Beyond obchodził niedawno swoje pierwsze urodziny. Browar z Manchesteru ma na swoim koncie prawie 50 równych piw. Z tego co widzę najlepiej czują się w dwóch stylach: Imperial Stout oraz Milkshake IPA. Miałem już okazję spróbować Octopod, ta masywna IPA z dodatkiem laktozy, mango oraz marakui zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Chciałem więcej i zacząłem szukać ich puszek w sklepach internetowych, ale na próżno. Browar skupił się na imprezie urodzinowej i to właśnie na niej (stacjonarnie) można było zakupić ich nowe piwa. Widziałem też kilka puszek, może chociaż one trafią do stacjonarnych internetowych?

STYL: Imperial Milk Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 12.0%
SŁODY: ?
CHMIEL: Kokos, kakaowiec, wanilia
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 17.09.2020

Piłem już kilka piw z kokosem i lubię ten dodatek. Chociaż nie jadam kokosów (Bounty mnie nie kręci) to ciemne piwo z kokosową już bardziej do mnie przemawia. Podstawą Coconut Carter był inny Imperial Stout z Wander Beyond “Into The Woods”. Tym razem browar poszedł w Imperial Sweet Stout. Do piwa dodano 50 kg prażonego kokosa oraz sporą porcję kakaowca i wanilii. Jak Imperial, to imperial! Jest to też jedno z najlepiej ocenianych piw browaru.

Lubię ta rysunkowo futurystyczne grafiki z Wander Beyond. Na etykiecie nie widać zbyt wiele, jest ona utrzymana w ciemnych klimatach. Na niebie widać ogromnego kokosa na tle zorzy polarnej. Jest też opuszczony dom, kurcze, ma to swój klimat. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Wander Beyond w Manchesterze.

Coconut Crater [Wander Beyond]

KOLOR
Co to za styl? Aha, Imperial Stout. Tak więc standardowo ciemny brąz. W szkle widzę już głęboką czerń. Na razie wydaje się być bardzo gęste. Oby to się sprawdziło. Piany nie ma tu wcale.

AROMAT
Już od pierwszego sekund w nos uderza mocny aromat słodkiej czekolady. Tak w stylu Nutelli. Do tego spore pokłady wanilii. Staram się wyczuć kokos, na siłę idzie się go doszukać, ale jest średnio wyczuwalny. Ogólnie, fajna czekoladka.

SMAK
Piwo jest rzeczywiście gęste, chociaż nie ma tu ulepku. Pierwsze chwilę to ponownie mocne uderzenie czekolady wspomaganej przez wanilię. Od razu czuć, że to Milk Stout. I tak czekam sobie, aż smaki się rozbujają a tu z kopa wchodzi kokos. Ma on zdecydowanie gorzki charakter, w porównaniu z poprzednimi smakami. Finisz to fajne wejścia słodyczy. Robi się naprawdę słodko. I wiecie co jest najlepsze? To wszystko wydarzył się już w pierwszym łyku. Intensywność i wyrazistość to znak rozpoznawczy tego piwa. Jeśli chodzi o dodatek kokosa to jest on otoczony czekoladą oraz wanilią. Kokos nie ma słodkiego smaku, jest gorzki, idzie w bardziej surowy niż prażony klimat. I właśnie to się idealnie paruje z pozostałymi elementami. Ale moc, uff Wander Beyond to mistrzowie upychania kilogramów smaku w butelkę. Inne browary są w stanie osiągnąć ten level jedynie aromatem, a tu? Wszystko naturalne.

Coconut Crater [Wander Beyond]
OCENA : 4,50 / 5,00

Anglia kojarzyła mi się z New England, brakowało mi tam ekipy warzącej bardzo dobre Imperial Stouty. Czy Wander Beyond będzie tym browarem?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o