Coast Starlight [Browar Trzech Kumpli / Browar PINTA]

Wsiąść do pociągu o nazwie Coast Starlight z Browaru Trzech Kumpli oraz  Browaru PINTA.

Coast Starlight [Browar Trzech Kumpli / Browar PINTA]

W rankingu na najlepsze polskie browary kraftowe wszech czasów obie ekipy zmieściłyby się spokojnie w top trzy. Swoją przygodę z kraftem zacząłem właśnie od Browaru PINTA, który mógł pochwalić się bardzo dobrą dostępnością. Obecnie jest jeszcze lepiej, gdyż browar zagościł na stałe w kilki większych marketach. Trzech Kumpli dołączyło do mnie nieco później, ale każda ich pozycja to kolejny sztos. Obecnie Pan IPAni cieszy się ogromną popularnością, a wersja urodzinowa będzie zapewne najlepiej ocenionym polskim piwem 2019 roku. I oba browary zdecydowały się na uwarzenie dwóch piw. Jedno w Pincie, drugie u Kumpli. Ja zdecydowałem się pójść z drugim, gdyż jest to West Coast. W Pincie uwarzone East Coast, temu stylowi podziękuje. Na sklepie jest zbyt duży wybór soczków.

STYL: West Coast IPA
EKSTRAKT: 16,0 Plato
ALKOHOL: 6,7 %
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 20.04.2020

Dziś będzie więc West Coast, a konkretnie Seriously Classic West Coast IPA. Szykuje się więc na powrót do czasów, kiedy pierwsze skrzypce grała goryczka. Szkoda, że browar nie podał składu albo chociaż odmian chmielu użytych przy tej produkcji. 16 Plato to już dosyć spory ekstrakt początkowy. Nie ma tu też wzmianki o płatkach, kilka lat temu był to standard, teraz widać je na 90% etykiet piw w stylu IPA.

Na etykiecie widzę pociąg. Jest to słynny Coast Starlight, którego kurs kończy się w Los Angeles. Zachód jest tu inspiracją do owego piwa. Czcionka oraz styl etykiety od razu wskazuje na produkcję Browaru Trzech Kumpli. Fajnie to wygląda. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Zapanbrat w Żywcu.

Coast Starlight [Browar Trzech Kumpli / Browar PINTA]

KOLOR
Piwo ma bursztynową barwę i rzeczywiście, bardzo blisko mu do klasyki. Całość wyróżnia się sporą przejrzystością. Piwo jest mega klarowne. Spora biała piana.

AROMAT
Zapach jest przyjemny, nie powala jednak intensywnością. Na fali DDH aromat odbiega od obecnych standardów. Czuję tu nieco tropików oraz żywice. Nie ma mowy o karmelu. Z czasem nuty żywiczne przejmują kontrolę.

SMAK
Zaraz po nabraniu piwa do ust poczułem jego niskie nagazowanie. Później pojawiła się moc ciała, jest ono dosyć pełne. Zrobili się też nieco słodko, wtedy wszedł finisz. Bach. Goryczka, bardzo wyraźna. Dominują tu nuty żywicy, to one przejmują kontrolę. W kolejnym łyku jest podobnie. Tym razem słodycz jest nieco wyraźniejsza, na szczęście to samo można powiedzieć o goryczce. Ma ona bardzo czysty charakter. Nie jest zbyt mocna. Po opisie myślałem, że będę się musiał zmierzyć z większym potworem IBU. A tu jest ok, goryczka nie nokautuje. Jeśli liczycie na soczystość, to nie ten adres. Jest tu nieco owoców, ale całość ma raczej wytrawny wydźwięk. Nie wiem czy fani West Coast nie będą narzekać na zbyt niskie IBU? Skoro poziom jest dla mnie ok, a nie lubię przecież mocnej goryczki.

Coast Starlight [Browar Trzech Kumpli / Browar PINTA]
OCENA : 4,00 / 5,00

Miała być klasyka i to właśnie dostałem. Piwo nie jest jakimś wielkim sztosem, ale przyjemnie się je piło wspominając smak IPA z roku 2015.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o