Chocolate Stout / Stout / Summer APA [Browar Last Bell]

Test trzech piw z Browaru Last Bell. Od jasnego wakacyjnego APA po ciemne i czekoladowe Stouty.

Browar Last Bell

Zaczynają się wakacje, w wielu szkołach zabrzmiał (wirtualny) ostatni dzwonek. W tych okolicznościach przyjdzie mi sprawdzenie poziomu piw pewnego kontraktowego browaru z Warmii i Mazur. Konkretnie będzie to pochodzący z Pasłęka Last Bell. Browar powstał w czerwcu 2019 roku, tak więc niedawno świętował on swoje pierwsze urodziny. Gratulacje. Tworzy go małżeństwo : Jola i Tomek. Wszystko zaczęło się od warzenia w domu. Pierwszy BrewKit, potem słody, podnoszenie poziomu i przejście na profesjonalizm. Last Bell to browar kontraktowy, co oznacza, że warzy on na sprzęcie innego browaru. Piwa, które mam przed sobą zostały uwarzone w Przystanu Tleń. Jak mówi Tomek, odpowiada im klimat oraz sprzęt znajdujący się w tym browarze. Nazwa nawiązuje do “ostatniego dzwonka” na rozpoczęcie własnej działalności w piwnym świecie. Człowiek z wiekiem staje się ostrożniejszy i coraz trudniej podejmuje ryzyko. Póki co wszystko idzie po myśli ekipy z Pasłęka. Jednym z celów jest dotarcie do jak największej liczy osób w naszym Województwie. Pomóc w tym powinna oferta browaru, w której znajdzie się coś dla miłośników klasyki oraz birgików.

Sprawdziłem opinie o browarze w internecie. Na Untappd wygląda to średnio, podobnie jest na aplikacji Polski Kraft. To co rzuca się w oczy to mała liczba ocen. Dlaczego tak jest? Być może chodzi tu o szatę graficzną, która nie przyciąga. W marketingu jest zasada, klient kupuje oczami i ma to przełożenie na praktycznie każdą gałąź przemysłu. Sama jakość papieru jest bardzo dobra, nic się nie rwie, całość równo przylega do szkła. Jednak projekt pozostawia dużo do życzenia. Centralną część etykiet zajmuje logo, które jest bardzo rozmyte. Czcionka z nazwą piwa jest mało czytelna i odwrócona pod kątem 180 stopni. Ogólnie kolorystyka się zlewa. Proponuje przejście na mniej kolorowe etykiety z wyraźnie zaznaczonymi danymi lub skorzystanie z usług agencji. Wiadomo, nie każdy ma na start pieniądze, aby wynająć agencję do tworzenia projektu etykiet. Jednak sam byłem świadkiem sytuacji, gdzie klienci w marketach wybierali gorsze piwa, które po prostu przyciągały oko. W obecnych czasach porządna szata graficzna to podstawa.

Browar Lat Bell

Co do zestawu piw został on przesłany do mnie z browaru w celu poznania mojej opinii. I tak oto po ponad 3 latach blogowania doczekałem się pierwszych darów losu od browaru. Nie będę owijał w bawełnę, razi mnie sposób w jaki niektórzy oceniają “darmowe” piwa, wychwalając je pod niebiosa. Jeśli jakimś browarom to pasuje, to ok. Moim zdaniem lepsze jest szczera krytyka, przecież nikt nie uwarzy od razu IPA poziomu Monkish. To są miesiące poprawiana receptury, dobierania drożdży i dodatków. Na szczęście Browar Last Bell też jest zainteresowany szczerą opinią na temat swoich piw.

FREEDOM FOR ALL [Browar Last Bell]

FREEDOM FOR ALL

STYL: Summer APA
EKSTRAKT: 14,0 Plato
ALKOHOL: 5,7 %
SŁODY: Pale Ale, pszeniczny, płatki owsiane
CHMIEL: Sabro, Ahtanum, Centennial, Mosaic, Citra, Cascade, Chicook
DODATKI: ?
DROŻDŻE: US-05
IBU: 1/5
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 10.10.2020

Pierwsze piwo to Summer APA, która parametrami podchodzi już pod IPA. To na co od razu zwróciłem uwagę to aż siedem odmian chmielu. IBU będzie bardzo niskie, ciekawe, czy piwo nawiązuje stylowo do New England? Całość fermentowała na drożdżach US-05.

KOLOR
Piwo jest dosyć ciemne, w szkle widzę bursztynową barwę oraz pokaźną warstwę piany.

AROMAT
Zapach jest wyraźny, chociaż nie potężny. Czuję tu owoce tropikalne, a może bardziej cytrusy? Na pewno przebija się jabłko oraz melon.

SMAK
Tutaj też nie ma zbyt mocnego uderzenia owoców. Ciężko mi rozpoznać poszczególne gatunki, na finiszu jest goryczka. Dosyć wyraźna, jak na ten styl. W drugim podejściu poczułem nieco melona, wyszło też coś podobnego do lakieru. Ciało jest pełne, gładkie, nagazowanie bardzo niskie. Z plusów soczystość, szkoda, że jest tak krótka. Ogólnie owoce są mało naturalne. Posmak za szybko znika. Lajtowe piwo z niewielką dawką owoców, nieco słodkie. Pod koniec IBU jest rzeczywiście bardzo niskie. Główną nutą jest chyba jabłko. [OCENA: 3,25 / 5,00]

ASSUS GRANUM [Browar Last Bell]

ASSUS GRANUM

STYL: Stout
EKSTRAKT: 14,0 Plato
ALKOHOL: 5,7 %
SŁODY: Pale Ale, Monachijski, Czekoladowy 1000, CaraHell
CHMIEL: Challenger, Fuggles
DODATKI: ?
DROŻDŻE: US-05
IBU: 1/5
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 10.09.2020

Tutaj browar poszedł w stronę klasyki. W zasypie nie widać żadnej laktozy, więc przypuszczam, że będzie to piwo w stylu Dry Stout. Browar obiecuje doznania mocno palonego słodu oraz chmielu. Chodzi tu zapewne o goryczkę, która stylowo powinna być niska. Ciekawe mnie, jak czysto fermentowały te US-05, które mogą dać nieco owoców.

KOLOR
Piwo jest ciemne, przy przelewaniu do szkła widzę ciemny brąz. W szkle jest już czerń oraz beżowa piana.

AROMAT
Przewodnią nutą jest tu czekolada. W tle nieco słodyczy. Zapach jest wyraźny. Liczyłem na więcej palonych nut, a tu czekolada pełną gębą.

SMAK
Niskie nagazowanie, to samo dotyczy ciała. Tutaj również czuję czekoladę, nie jest już taka słodka jak w przypadku aromatu. Na finiszu jest nieco kwasu, mało, ale na tle słodyczy jest on wyraźny. Piwo nie jest wytrawne, czekolada kieruje się nieco w gorzkie klimaty, ale zostaje ostatecznie po bezpiecznej stronie. Ogólnie czekolada nie jest wielce wyraźna, w piwie czuć sesyjny klimat. Z czasem Stout zrobił się nieco wodnisty. Ot takie lekkie ciemne piwo. Mi brakuje konkretnego określenia, bo nie jest ani wytrawne, ani słodkie. [OCENA : 3,50 / 5,00]

SOCOLATE PARADISUS [Browar Last Bell]

SOCOLATE PARADISUS

STYL: Chocolate Stout
EKSTRAKT: 14,0 Plato
ALKOHOL: 5,7 %
SŁODY: Pale Ale, Monachijski, Czekoladowy 1000, CaraHell
CHMIEL: Challenger, Fuggles
DODATKI: Cocoa nibs (pokruszone, prażone ziarna kakowca) macerowane w czarnym rumie, Laktoza
DROŻDŻE: US-05
IBU: 1/5
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 10.09.2020

Aha, wspomniałem o słodszym wydaniu Stouta i mam. Po parametrach i zasypie mogę wnioskować, że jest to Assus Granum z dodatkami. Piwo powstało we współpracy ze sklepem sklepczekolada.pl To zapewne stamtąd pochodzą ziarna kakaowca, które zostały pokruszone i macerowane w czarnym rumie. Browar obiecuje nuty czekolady, kawy i teleportację do czekoladowego raju.

KOLOR
Podobnie jak wyżej, ciemny brąz przechodzący w czerń. Nie ma wizualnej różnicy pomiędzy obiema wersjami.

AROMAT
Zapach kakaowca jest bardzo wyraźny. Przed oczami mam czekoladę bardzo dobrej jakości. Ogólnie nie jest zbyt intensywnie.

SMAK
Tutaj również jest sesyjne. W smaku poczułem nutę kakaowca znaną mi z aromatu. Powoli przechodzi ona w rozmytą słodką czekoladę. Ciało jest gładkie i wodniste. Z każdym kolejnym łykiem słodycz przybiera na sile. W mojej buzi czuję długi posmak ziaren kakaowca, oczywiście w słodkim wydaniu. Szkód, żeby samo piwo jest tak mało wyraźne. A może w tym jest jego urok? W końcu to nie Imperial, a dodatki są tu wyraźnie wyczuwalne. [OCENA : 3,50 / 5,00]

PODSUMOWANIE

Trzy piwa prezentują średni poziom w porównaniu do tego, co serwuje obecnie kraft. Nie są złe i nie mają deklasujących je wad. Ale żaden browar nie zadowi się chyba środkiem stawki? Najbardziej zabrakło mi wyrazistości. Warsztat można doskonalić i zapewne tą drogą będzie szedł Browar Last Bell.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments