Choco Porter [Browar PINTA]

Coraz bliżej święta i Browar PINTA o nich pamięta … wydając właśnie piwo Choco Porter.

Choco Porter [Browar PINTA]

Piwo Wesołych Świąt 2018 doczekało się kolejnego wcielenia. Na początku zaznaczę, że nie piłem pierwowzoru. Reprezentował on styl Robust Porter z dodatkiem kakaowca. Porównuję ona przepisy i są one identyczne, skąd więc zmiana nazwy? Nie jest to już Robust Porter, a Choco Porter. Choco oznacza więcej kakaowca. Szkoda, że browar nie podał dokładnych danych. Ile kilogramów i takie tam. Lubię wiedzieć takie rzeczy. Ostatnio pisałem, że dawno nie piłem zwykłego Portera, wszędzie tylko wersje imperialne. Ucieszyłem się więc widząc Porter w nazwie, a tu proszę. Dodatki, to one jarają birgików, więc nie dziwi fakt tak dużej liczny piw z dodatkami na sklepowych półkach.

STYL: Choco Porter
EKSTRAKT: 18,0 Plato
ALKOHOL: 7,7 %
SŁODY: słody jęczmienne: pale ale, monachijski, Crystal, Pale Chocolate, Chocolate
CHMIEL: Fuggles, Cashmere
DODATKI: łuska kakaowca
DROŻDŻE: US-05
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA:  28.10.2020

W zasypie piwa widzę słody karmelowe oraz czekoladowe, szykuje się więc słodka uczta. Całość została wzbogacona o dodatek łuski kakaowca pochodzącej z Ekwadoru. Kraju kojarzącemu się większości z hitem zespołu Sash! Mi w oczy rzucił się niski woltaż piwa. Dawno nie piłem Portera z mniej niż ośmioma procentami alkoholu.

Etykieta wygląda bardzo apetycznie. Widzę na niej lejącą się ciemnoskórą twarz, z której powstaje napis Choco. W dobrze widocznym miejscu umieszczono też informację na temat długości leżakowania piwa. Nie można się przyczepić co do jakości wykonania etykiet z Pinty. Wszystko jest tu na swoim miejscu. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Na Jurze w Zawierciu.

Choco Porter [Browar PINTA]

KOLOR
Piwo ma barwę ciemnego brązu, jak rasowy Porter. W szkle jest ciemno, idealna czerń. Do tego fajna beżowa piana, która za szybko opada na dno.

AROMAT
Pierwszy zaciąg i już konkret. Spora dawka ciemnej czekolady, bardzo wyraźna i bardzo ciemna nuta. Aromat jest bardziej wyraźny i czysty. Nie ma tu tu za dużo słodyczy, całość idzie raczej wszystko wytrawne sektory.

SMAK
Pokaźny smak, żeby nie powiedzieć potężny. Zaraz po nabraniu piwa do ust poczułem kakaowca, który z każdą kolejną sekundą przybiera na sile. Pod koniec czuję się jak po zjedzeniu kostki dobrej czekolady. A wszystko już po pierwszym łyku. Z czasem piwo robi się gorzkawe, nie ma tu zbyt wiele słodyczy. Mimo to ciało jest pełne, wysoka moc też robi swoje. Piwo jest wyraźne ciemne, dodatek zrobił swoje. Kakaowiec czucie to z każdej strony, za każdym przechyleniem szkła. Może za dużo się tu nie dzieje, piwo jest jednowymiarowe, to smak jest wyraźny i zachęca do dalszej degustacji. Jak widać miesiące spędzone na leżaku posłużyły temu piwu. W tle pojawił się też chleb, przyjemny Porter.

Choco Porter [Browar PINTA]
OCENA : 4,00 / 5,00

Porter na plus. Miała być czekolada i się nie zawiodłem. Z chęcią odłożę sobie jedną butelkę na święta.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o