Chmiel – Lista moich ulubionych odmian

Jaki miłośnik IPA przywiązują dużą wagę do rodzajów chmielu użytych przez browar. Poniżej prezentuję kilka moich najlepszych odmian chmielu.

Najlepsze odmiany chmielu

Chmiel jest nieodłącznym towarzyszem piwa od ponad tysiąca lat. Bez niego piwo będzie mdłe, słodowe, bez wyrazu. Na początku chmiel odpowiedzialny był w dużym stopniu za nadawanie piwu goryczki. Jej wartość mierzona jest w parametrze o nazwie IBU (International Bitterness Units). Chmiel zawiera alfa-kwasy, są to związki chemiczne o gorzkim smaku. Podczas gotowania ulegają one procesowi izomeryzacji w rozpuszczalne izo-alfa-kwasy, nadające piwu goryczkę. Każdy piwowar sprawdza ten parametr przed wyborem odpowiedniej odmiany. Z czasem z chmielu zaczęto też wydobywać inne związki. Olejki chmielowe takie jak beta-farnezen czy kumuleny, nadają piwu przyjemny aromat. W przeciwieństwie do goryczki, aromat jest ulotny. Stąd też większość chmielu na aromat dodaje się już po skończonej fermentacji, zaraz przed butelkowaniem. Na świecie istnieje dużo odmian chmielu, a ich producenci starają się co jakiś czas wprowadzać nowe gatunki. Dziś przedstawię listę moim ulubionych odmian chmielu.

Nelson Sauvin

Nelson Sauvin
fot. bsgcraftbrewing.com

Mój bezapelacyjny ulubieniec. Chmiel ten pochodzi z Nowej Zelandii i został pierwszy raz wydany w 2000 roku. Jego profil aromatyczny wykazuje podobieństwa po rozmiażdżonych owoców agrestu, kojarzonego z odmianą winogron Sauvignon Blanc. Stąd też nawiązanie w nazwie tej odmiany. Podobieństwo do białych winogron jest tu ogromne. Sam chmiel ma dla mnie nieco wytrawny aromat i smak. Nie są to słodkie owoce, bardziej niedojrzałe odmiany. Niska zawartość kohumulonów przekłada się na przyjemną goryczkę. Uwarzyłem piwo typu Singe Hop na Nelsonie i było ono znakomite. Winny charakter sprawia, że chmiel ten pasuje dobrze do piw typu Brut IPA. Tak było w przypadku piwa White Grape Brut IPA uwarzonego przez Northern Monk. Jako Single Hop sprawdził się też doskonale w piwie A•W18 One-Off DIPA V1 z Cloudwater. Często wspomagany jest odmianami dającymi więcej żółtych owoców, jak choćby Citra. Ten chmiel rozpoznam wszędzie i proszę o więcej Nelsona w 2020 roku.

Azacca

Chmiel Azacca
fot. brew-wine.com

Numer dwa to chmiel pochodzący z USA. Azacca zawdzięcza swoją nazwę haitańskiemu bogowi rolnictwa. Chmiel ten został stworzony przez American Dwarf Hop Association w 2014 roku. Można go stosować zarówno na aromat, jak i na goryczkę (wysoka zawartość alfakwasów w przedziale 11 – 16). Co mi się kojarzy z tym chmielem? Na pewno pestkowce, na czele z moim ulubionym dojrzałym owocem mango. W dalszej części daje on ananasa i nieco nut kwiatów, ale mango jest tu dominującą nutą. Nie piłem nigdy piwa typu Single Hop, chmielonego wyłącznie tą odmianą. Azacca była częścią takich topowych piw jak Putty z Verdant, czy Mucho Caliente z hiszpańskiego Basqueland Brewing. W większości piw Azacca łączona jest z Citrą bądź też Galaxy. Szukacie czegoś do uwypuklenia nut pestkowców? Sprawdźcie chmiel Azacca.

Zula

Chmiel Zula
fot. polishhops.com

Nasz kraj też ma reprezentanta na liście moich ulubionych odmian chmielu. Jest to Zula, za którą obecnie odpowiedzialne jest Polish Hops. Paweł dba również o kilka innych polskich odmian, dla mnie Zula jest numerem jeden. Dlaczego? Podczas wizyty w Browarze Warmia miałem przyjemność skosztować IPA chmielone wyłącznie tą odmianą. Zula dała dużo melona i ananasa. Dosyć niska zawartość alfakwasów (chociaż w wersji 2019 jest to już ponad 8%) łączy się z niską zawartością kohumulonów. Co to znaczy? Tak, przyjemna goryczka i dużo owoców. Mam nadzieję, że więcej browarów wykorzysta walory aromatyczne tej polskiej odmiany chmielu.

Galaxy

Chmiel Galaxy
fot. learn.kegerator.com

Na miejscu numer cztery melduje się Galaxy. Jest to odmiana chmielu pochodząca z Australii. Uprawiana jest wyłącznie w regionie Wiktorii oraz Tasmanii. Jedną z cech rozpoznawczych Galaxy jest jego wysoka zawartość alfakwasów, przekraczająca często 13 procent. Trzeba z nim uważać, jeśli dodaje się do na goryczkę. Swoją moc pokazuje także przy chmieleniu na zimno, w końcu ma on w sobie dużo olejków. Często mylony jest z Citrą. Oba chmiele dają sporo pestkowców oraz cytrusów. Zresztą, połączenie Citra i Galaxy jest bardzo popularnym rozwiązaniem. Zastosowano je m.n w piwach New England DDH DIPA Citra + Galaxy z AleBrowar oraz If Not Now z Track Brewing. Jedynym Single Hop na Galaxy jaki piłem był Space Elite z Pomona Island, piwo było kosmicznie dobre. Chmiel sprawdza się jako idealny zamiennik Citry. Ciekawa goryczka, sporo owoców, Galaxy daje radę.

Simcoe

Chmiel Simcoe
fot. learn.kegerator.com

Zdziwieni? W wojnie pomiędzy goryczką, a owocowymi nutami zawsze opowiadałem się po tej drugiej stronie. A tu na liście ląduje amerykański chmiel Simcoe, znany głównie ze swoich goryczkowych właściwości. Chmiel uprawiany jest od 2000 roku, w dużej mierze przyczynił się do rozpowszechnienia stylu American IPA. Ja też cenię Simcoe za goryczkę. Uwarzyłem już sporo piw chmieląc je na goryczkę i ta odmiana zawsze się sprawdzała. Użycie Simcoe na aromat daje również dobry efekt. Łączy on w sobie nuty owoców tropikalnych, cytrusów oraz igieł sosny. Jest tym samym bardzo wszechstronny. A najnowszy zbiór jest bardzo owocowy. Przekonałem się o tym pijąc piwo Saturated in Simcoe z brytyjskiego browaru DEYA. Byłem pod wrażeniem ogromnej ilości cytrusów, jaką dał ten chmiel. Często jest też nieodłącznym partnerem chmielu Mosiac, pamiętacie słynne DDH DIPA Simcoe + Mosaic z AleBrowaru? To połączenie było stosowane wiele razy przez przeróżne browary i nie bez powodu jest tak popularne. Szukacie uniwersalnego chmielu? Bierzcie Simcoe.

El Dorado

Chmiel El Dorado
fot. www.eldoradohops.com

Listę zamyka El Dorado, jest to amerykańska odmiana chmielu została zaprezentowana w 2010 roku przez plantację CLS Farms z Moxee Valley. Ten gatunek cechuje wysoka zawartość alfakwasów oraz olejków chmielowych. W sumie tak jak większość chmieli nowofalowych, co jest takiego wyjątkowego w tej odmianie? Chmiel ten jest bardzo owocowy i cytrusowy. El Dorado często łączony jest z chmielami dającymi więcej białych owoców lub goryczki. W legendarnym Chubbles wystąpił w zestawieniu z odmianami Citra oraz Galaxy. Piłem dwa Single Hop na tej odmianie i pokazały mi one “inność” tego chmielu. Nie czułem chyba nigdy, aż tak wyraźniej pomarańczy, jak w piwie Deluxe Edition z POLLY’s Brew Co. Z drugiej strony chmiel ten daje też sporo ananasa, jak w przypadku piwa Planets Don’t Twinkle – El Dorado z Verdant. Przejrzałem swoje piwne portfolio i El Dorado jest często łączony z Citrą i Galaxy, tak więc w tej kombinacji sprawdza się idealnie. Skoro topowe browary się nie mylą, to dlaczego nie spróbować tego we własnym domowym browarze?

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments