Chapters of Repugnance [Electric Brewing Company]

Podobno w USA wschodzi kolejna gwiazda, jest nią Electric Brewing Company. Dziś sprawdzę Chapters od Repugnance.

Chapters of Repugnance [Electric Brewing Company]

Poziom IPA w USA jest wysoki, a może nawet too damn high dla niektórych browarów z innych części świata. Z czego to wynika? Bo rewolucja piwa kraftowego zaczęła się właśnie tam? Lepszy sprzęt i technika? Może dostęp do świeższych surowców? Nie mam pojęcia. Ale miałem już przyjemność wypić sporo puszek z US oraz UK i przebijały one większość krajowych produkcji. Szczególnie jeśli chodzi o piwa w stylu New England. Raz na jakiś czas i u nas zabłyśnie gwiazda typu New England DDH DIPA Citra + Galaxy z AleBrowar, jednak dobrych NEIPA jest u nas zdecydowanie za mało. Ten długi wstęp ma jedynie uświadomić jak ciężko jest się wypić w USA, a jeśli porównują cię do Monkish, to na pewno robisz to dobrze. Tak właśnie jest w przypadku Electric Brewing Company.

STYL: India Pale Ale
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 7,9 %
SŁODY: ?
CHMIEL: Vic Secret, Citra
DODATKI: Laktoza
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Założycielem Electric Brewing jest Justen Foust. W 2010 roku zaczął on warzyć piwo we własnym garażu. Justen szybko doszedł do wniosku, że chcę obrał właściwy kierunek i postanowił przejść na zawodowstwo. W 2012 poszedł na studia, które miały przygotować go do otwarcia własnego biznesu. Browar został oficjalnie otwarty w 2014 roku, obecnie ma on na swoim koncie ponad 180 różnych piw. Chapters of Repugnance to DDH IPA uwarzona z dodatkiem laktozy. Pierwsze skrzypce ma tu grać duet Vic Secter i Citra. Tego połączenia jeszcze nie próbowałem.

Etykieta prezentuje się zacnie. Podoba mi się wycięcie, widać sporą część srebrnej puszki. Nie ma tu zbyt wielu kolorów, ale czerń w połączeniu ze złotem wygląda bardzo ekskluzywnie. Szkic lwa, pierwsza klasa. Nie ma tu ani słowa o zasypie, to już tradycja w USA. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 473 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Electric Brewing Company w Murrieta.

Chapters of Repugnance [Electric Brewing Company]
KOLOR
Ale to jest jasne! Nie pamiętam aby jakakolwiek IPA goszcząca w moim szkle miała aż tak słomkowy kolor. Całość jest zamglona, faktor New England zaliczony. Piana standardowo, biała, drobno pęcherzykowa. Lecimy dalej.

AROMAT
Początek jest raczej średni, aromat nie poraża intensywnością. Jest naprawdę słabo. Trochę banana, może jakieś cytrusy? Ogólnie nie za ciekawie. Po pewnym czasie wyszedł też ananas. Może piwo jest za zimne? Wyjąłem je 20 min temu z lodówki.

SMAK
Piwo jest bardzo gładkie, ani grama goryczy. Początek jest naprawdę lajtowy, może nawet za lajtowy, bo nie wyłapałem tu zbyt wielu owoców. Czuć ten wpływ laktozy, zdecydowanie łagodzi ona finisz. Po kilku łykach pojawiały się też cytrusy. Niestety Vic Secret daje za bardzo o sobie znać. Czuję tu lekko piekące nuty kwiatowe. Kurcze, za wiele się tu nie dzieje. Smak jest naprawdę lekki, a owoce nie grają tu pierwszych skrzypiec. No i ta soczystość, lubię ją w New England, a tu jest z nią średnio. Piwo spływa po moim gardle, nie zostawiając po sobie za wiele. Do tego wychodzi alkohol, którego nie ma tu za wiele. Ogólnie całość jest mało spójna. Mało smaku, piecze, hmm nie tego się spodziewałem. Laktoza wprowadza słodycz, ale jest ona bardzo dziwna, ma pudrowy charakter.

Chapters of Repugnance [Electric Brewing Company]
OCENA : 3,75 / 5,00

Z dużej chmury mały deszcz. Jeśli będzie mi dane to z chęcią wrócę do Electric Brewing. Pierwsze podejście wyszło średnio.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o