Candy Shop – Marshmallow Salty Caramel [Browar Deer Bear]

Gdy usłyszałem o Candy Shop – Marshmallow Salty Caramel to pomyślałem, że to nazwa ciasta.

Candy Shop - Marshmallow Salty Caramel [Browar Deer Bear]

Browar Deer Bear zdecydował się na uwarzenie kolejnego piwa z serii Candy Shop. Z dwóch ostatnio wydanych piw lepiej podeszło mi Candy Shop – Maple Pie, syrop klonowy daje radę. Fajnie, że browar co jakiś czas wraca to tematu słodkich Imperia Stoutów z dodatkami, tudzież aromatami. Kiedyś byłem bardziej otwarty na aromaty, teraz kilka piw wypitych z ich dodatkiem wydawało mi się bardzo sztucznych. Może to wina całego tego narzekania na niezgodność z duchem kraftu? Niby mam to gdzieś, ale człowiek się nasłucha i podświadomie coś mi automatycznie nie pasuje. Ostatni duet z Deer Bear trzymał poziom, więc dziś podchodzę do degustacji na luzie.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 10,0%
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 15.02.2020

To co my tu mamy? Candy Shop – Marshmallow Salty Caramel to Imperial Stout z aromatem karmelu i pianek marshmellow z dodatkiem soli. Na opakowaniu nie podano żadnych informacji na temat składu piwa. Jest tylko informacja na temat woltażu i o wykorzystaniu słodu jęczmiennego. To były te aromaty, czy ich nie było?

Na etykiecie widać tego samego misia co na innych piwach z serii Candy Shop. W lewym ręku trzyma ciasto a prawą dłonią pokazuje muke. Lubię komiksowe etykiety i te z Deer Beara przypadły mi do gustu. Całość utrzymana jest w różowym klimacie. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Sady w Sadach.

Candy Shop - Marshmallow Salty Caramel [Browar Deer Bear]

KOLOR
Chyba przestanę niedługo opisywać barwę piw w stylu Imperial Stout. Wszystkie wyglądają tak samo. Przy przelewaniu do szkła jest ciemno brązowe, a w nim już kompletnie czarne. Piana tworzyć się tylko przy nalewaniu i szybko znika.

AROMAT
O kurcze, tego się nie spodziewałem. Znaczy na etykiecie pisali o piankach, ale byłem sceptycznie nastawiony, a tu proszę. To one grają tu pierwsze skrzypce. Oprócz nich jest tu delikatny karmel, podobny do zapachu znanego mi z lodów karmelowych. Nie jest to może intensywność znana mi z Omnipollo, ale i tak jest dobrze.

SMAK
Na początku minus, ciało jest cienkie jak na Imperial Stouta. Po pierwszym łyku nie mogę się wyzbyć skojarzeń z lodem karmelowo czekoladowym. Piwo jest bardzo lekkie w odbiorze, na pewno wpływ na to ma wodniste ciało oraz mała intensywność smaków. Z czasem pojawia się też coraz więcej słonych nut. Fajnie to wszystko razem gra, szkoda, że nie ma tu tego Imperial. Finisz jest gorzki i trzyma tą słodycz w ryzach, znaczy nie jest to zbyt wielka słodycz. Pianki odeszły dawno w zapomnienie, a nie jest to też słodka odmiana karmelu. Ok, z czasem smaki zyskują na intensywności. Prym wiedzie tu słony karmel. Oprócz tego zrobiło się bardzo czekoladowo. Czekolada oczywiście deserowa. Podoba mi się to piwo. Imperial Stout wagi lekkiej. Kurcze, gdyby to miałoby wiece ciała. Może dla innych będzie ok, ale ja kocham słodycz i z chęcią chciał bym czegoś więcej.

Candy Shop – Marshmallow Salty Caramel [Browar Deer Bear]
OCENA : 3,75 / 5,00

Może dla niektórych ta lekkość smaku przypadnie do gustu. Ja chcę czegoś więcej. Ogólnie piwo na plus.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o