Candy Shop Coffee & Coconut [Browar Deer Bear]

Ta seria chyba nigdy się nie skończy. I bardzo dobrze. Dziś sprawdzę Candy Shop Coffee & Coconut z Browaru Deer Bear.

Candy Shop Coffee & Coconut [Browar Deer Bear]

Nieco się pogubiłem, ale jest to chyba drugi lub trzeci podwójny wypust z serii Candy Shop. Znaki charakterystyczne do mocna i ciemna podstawa oraz dodatki, które kierują całość w klimaty Pastry Stout. Lubię słodkie piwa, nie jest to żadną tajemnicą. Niektórzy maja problem ze słodyczą w piwie, tylko IBU 1000, musi palić w przełyk. Niech każdy pije to na co ma ochotę. Dlatego nie ufam też niektórym rankingom. Nie raz zdarzyło mi się pić wysoko ocenione piwo, które ostatecznie wcale wyjątkowo mi nie smakowało. Było za wodniste, za kwaśne, za gorzkie. Co dla jednego jest wadą, dla drugiej osoby jest wyznacznikiem do wysokiej oceny piwa. Warto więc czytać komentarze, a nie skupiać się wyłącznie na średniej ocen. Dziś powinno być słodko z dodatkiem kokosa i kawy. Klimat dla mnie stworzony i właśnie dlatego zakupiłem butelkę piwa z browaru Deer Bear.

STYL: Imperial Milk Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11,5 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: laktoza
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 10.02.????

Zasyp pozostaje tajemnicą, to standard dla tej serii. Piwo ma prawie 12%, więc rekompensuje mi to utajenie składu. Na pewno jest tu laktoza, podstawa każdego Milk Stouta. Poza tym browar pisze o naturalnym aromacie kokosa i dodatku świeżo wypalonej kawy. Od razu przypomniały mi się świetne kawowe wypusty Deer Bear z Hay Ray na czele. Tym razem w parze z kawą idzie kokos, Podobno niektórzy go nie lubią? No nic, nie każdy jest doskonały.

Butelka prezentuje się zacnie, nie różni się zbytnio od pozostałych piw z serii Candy Shop. Tym razem szef kuchni trzyma w ręku kawowo-kokosowe ciasto, mniam. Etykieta wykonana jest z bardzo miłego w dotyku papieru, poza tym nie ma na niej zbyt wielu informacji na temat składu. Ba, nawet data ważności jest średnio odbita, nie mogłem rozpoznać roku. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Sady w Sadach.

Candy Shop Coffee & Coconut [Browar Deer Bear]

KOLOR
Są piwa z ogromną pianą i są piwa jak te, gdzie nawet przy agresywnym nalewaniu nie ma ani jednego bąbelka. Ciesz lejąca się do szkła jest ciemna i gęsta. Widzę tu konkretną czerń, tak powinien wyglądać Imperial Stout.

AROMAT
Ej no, klasa. Połączenie kawy z kokosem jest bardzo wyraźne. Oba elementy współgrają ze sobą w idealnej harmonii, pierwszy nie przeszkadza drugiemu. Każdy pozna kokosa, kawa ma za to lekko kwaśny finisz. Na początku czuć za to mocno paloną kawę ze sporą dawką cukru. Kokos krąży gdzieś w tle, ale nie idzie go nie wyczuć.

SMAK
Zaraz po nabraniu piwa do ust czuję wspaniały kokosowy smak, który potęguje się wraz z przełknięciem. Owa kokosowa ekstaza połączona jest ze słodyczą oraz kawą. Jak ktoś zaczyna z takim przytupem, to wiem, że będzie dobrze. Piwo jest słodkie, a nawet bardzo. Lubię ten klimat, więc uśmiech na mojej twarzy jest jeszcze większy. Ciało? Gęste, zaznacza swoją obecność w przełyku. W kolejnych łykach jest podobnie, no może jedna rzecz ulega zmianie. Kokosa jest jeszcze więcej! Poza tym kawa pokazuje się bardziej ze swojej palonej strony. Połączenie tych dwóch smaków oceniam bardzo dobrze. Czuję tu nieco alkoholu, woltaż jest spory, więc nie będę się do tego przyczepiał. Poza tym jest bardzo dobrze. Czekoladowo kokosowe ciasto popijane kawę. Właśnie takie odczucia dostarcza to piwo. Nie wiem, czy nie jest to najlepsze piwo z tej serii? Mogę się przyczepić jedynie do kokosa, jego smak jest lekko nie naturalny. Poza tym wszystko ok.

Candy Shop Coffee & Coconut [Browar Deer Bear]
OCENA : 4,25 / 5,00

Chyba najlepszy Candy Shop z całej serii. Obiecali kawę z kokosem i właśnie to otrzymałem.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o