Cake Boss Nut & Chocolate [Browar Deer Bear]

Kolejny słodziak z Browaru Deer Bear to piwo o nazwie Cake Boss Nut & Chocolate.

Cake Boss Nut & Chocolate [Browar Deer Bear]

Ostatnie tygodnie zdominował u mnie Browar Nepomucen. Pamiętam jak kilka miesięcy temu w podobnej sytuacji był Browar Deer Bear. Teraz odstawiłem go nieco na boczny tor. Miśki nie rzucały ostatnio nic ciekawego. Na szczęście sytuacja uległa diametralnej zmianie i w końcu mogłem zakupić butelkę z ich logo. Na półce olsztyńskiego Piwosznika znalazłem aż trzy nowości z tego browaru. Moją uwagę przykuły od razu ciemniejsze piwa, ostatnio piłem dużo New Englandów, pora na coś innego. Seria (gdyż piwa są dwa) Cake Boss od razu skojarzyła mi się ze słodkimi Stoutami z serii Candy Shop. Mam z nią bardzo miłe wspomnienia, więc postanowiłem zdecydować się na jedną z butelek. Kawa i wanilia, czy orzechy i czekolada?

STYL: Foreign Extra Stout
EKSTRAKT: 19,0 Plato
ALKOHOL: 6,2 %
SŁODY: jęczmienne, płatki pszenne, laktoza
CHMIEL: ?
DODATKI: ziarno kakao, aromat orzecha laskowego
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 14.02.2021

Zdecydowanie druga opcja. Kawa i wanilią są bardzo pospolite, można je spotkać w praktycznie co drugim ciemnym Stoucie. Nie żebym coś przeciwko im miał, ale orzechy? Jeśli są dobrze oddane, to uwielbiam piwa z tym dodatkiem. Jednak ciężko to osiągnąć, a z informacji jakie udało mi się zebrać wynika, że browaru użył naturalnych dodatków. Czekolada jest sprawą drugorzędną, też ją lubię. Wspomnę jeszcze o stylu, Foreign Extra Stout zawsze ma u mnie plusa. Jest on fajną odskocznią od ciemnych nut.

Na etykiecie widać miśka, badylarza, próbującego sprzedać coś spod fraka. Znajdują się tam wyłącznie słodycze. Zaraz, zaraz, był już taki miś, który kusił słodyczami? Lubię ten komiksowy klimat, wszystko jest tu na swoim miejscu. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Sady w Sadach.

Cake Boss Nut & Chocolate [Browar Deer Bear]

KOLOR
Do szkła leje się piękna brązowa ciecz, leje, leje, wraz z nią pojawia się sporo bąbelków, które tworzą pokaźną brązową pianę. Nie utrzymuje się ona zbyt długo na powierzchni, redukując się do obręczy.

AROMAT
Orzech jest bardzo wyraźny, przypomina mi on najlepsze słodziaki ze stajni Deer Beara. Pięknie i aromatycznie, zapach nie zawodzi. Czekolada robi tu za tło, niby skryta, ale dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Podbija słodkie odczucia. Crème de la crème.

SMAK
Zaraz po nabraniu piwa do ust poczułem tu sporo nut charakterystycznych dla piwa w stylu Foreign Extra Stout. Jest gładko, ciemny motyw łączy się z niewielką dawką czerwonych owoców. I nagle, bach! Do gry wchodzi orzech, orzech w czekoladowej polewie. Dominuje, i to co czułem wcześniej odeszło w dal. Podoba mi się to przejście między lekko gorzką, a wyraźnie słodką stroną piwa. Jak na razie to czuję tu zarówno podstawę, jak i dodatki. Fakt, te drugie są wyraźniejsze, ale FESik też ma coś do powiedzenia. Smak jest wyraźny, nic na pół gwizdka. Podoba mi się ten romans ciemnej i słodkiej czekolady. Do tego orzech. Ciało nie jest zbyt gęste, ale to norma dla tego stylu. W końcu browar nie zaserwował Imperial Stouta. Podsumowując, sesyjna wersja Candy Shop.

Cake Boss Nut & Chocolate [Browar Deer Bear]
OCENA : 4,00 / 5,00

Fani orzecha będą zadowoleni. W piwie znajdziecie sporo nut tego dodatku wspomaganych przez przyjemną podstawę.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o