Bring the Fridge [Browar Maltgarden]

Tego DIPA nie można nie spróbować. Przed Państwem piwo Bring the Fridge z Browaru Maltgarden.

Bring the Fridge [Browar Maltgarden]

Zachęcony bardzo dobrym piwem, jakim był Ambasador, sięgnąłem po kolejną nowość z Browaru Maltgarden. Ba, sięgnąłem po kilka, ale w tym wpisie przedstawię tylko jedną z nich. Maltgarden stara się dotrzymać kroku innemu rekordziście, a mianowicie chłopakom z Funky Fluid. Oba browary serwują premierowe paczki. Za jednym razem wypuszczają one bowiem po kilka puszek. Ja zawsze w pierwszej kolejności wypatruję tych z Imperial w nazwie. Nie ważne, czy to mocno chmielone IPA, czy obłożony dodatkami Stout. Obaj gracze potrafią w mocne trunki. Bring the Fridge jest świeżym piwem, obecnie ma one około 100 checkinów na Untappd i średnią w granicach 4,00. Jak na nasze podwórko jest to bardzo wynik, pora sprawdzić je w praniu.

STYL: DDH Hazy Double IPA
EKSTRAKT: 18,0 Plato
ALKOHOL: 7,2 %
SŁODY: jęczmienny, owsiany, płatki owsiane, płatki pszenne
CHMIEL: Citra, Ella, Mosaic
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 27.04.2021

Zacznę od chmielu. Browar zdecydował się pójść w klasykę i wybrał duet Citra oraz Mosaic. Oba chmiele są bardzo dobrze znane kraftowej publiczności. Citra niesie ze sobą tropiki, a Mosaic dobrze podbudowuje goryczkę. W piwie wylądowała też świeża porcja chmielu Ella. Pochodzi ona z Australii i powinna wnieść nuty korzenne oraz kwiatowe. Kombinacja może dać naprawdę niezły efekt. Aha, piwo reprezentuje stylu Imperial IPA, martwi mnie jednak niska zawartość alkoholu na poziomie 7,2%.

Przy takim natłoku premier projektant nie ma łatwo. Na szczęście kombinacji plam i kolorów jest wiele, każda etykieta wygląda więc inaczej. Dziś jasny żółty, na pewno widziałem już gdzieś tą barwę, hmm? Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w AleBrowarze w Lęborku.

Bring the Fridge [Browar Maltgarden]

KOLOR
Piwo jest zamglone, bez dwóch zdań. Jeśli chodzi o kolor, to nie jest to słomkowo-żółty odcień, bliżej mu do pomarańczy. Piana jest pokaźna i robi wrażenie.

AROMAT
Kosz pełen tropikalnych owoców, zapach uderza z duża siłą. Ta owocowa bryza zaspokoi każdego fana soczków. Kto tu rządzi? Na moje są to pestkowce: brzoskwinia, mango, nektarynki i skórki cytrusów. Największym plusem zapachu jest jest świeżość. Tak orzeźwiający aromat zasługuje na wysoką ocenę.

SMAK
Genialnie. Intensywność owoców przenosi się z aromatu na smak. Spora ilość tropików, od pestkowców po cytrusy. Na finiszu poczułem coś w stylu skórki od pomelo. Na pewno nie jest to grejpfrut, gdyż nie ma on w sobie ani grama goryczki. Owocowa ekstaza po prostu się kończy, ciach, i po sprawie. Owoce, owoce i nic. Jako wielki zwolennik piw w stylu New England nie będę narzekał na zerowe IBU, są jednak osoby, które uznają to za minus. Ciało nie jest zbyt gęste, słodycz jest tu na odpowiednim poziomie. Z soczystością jest nieco gorzej. Fakt, są tu soczyste chwile, ale nie pojawia się ona przy każdym przechyleniu szkła. Na początku spisałem goryczkę na straty, jednak pod koniec pojawiło się nieco więcej gorzkich nut. Mają one charakter żywicy, ale są one naprawdę mało wyraźne. Jest słodko, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Owoce nie są przejrzałe, obstawiam raczej dojrzałe egzemplarze, w których idealnie trafiono z ich słodyczą.

Bring the Fridge [Browar Maltgarden]
OCENA : 4,25 / 5,00

Kolejna bardzo dobra DIPA ze stajni Maltgardena. Do ideału zabrakło mi większej soczystości, ale i tak wielkie brawa za kolejną topową puszkę.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments