Black IPA / Tea Black IPA [Degustacja piw domowych]

Dwa piwa z jednej warki. Dziś sprawdzę jak prezentuje się Black IPA i Tea Black IPA.

Black IPA / Tea Black IPA

Pora na degustację piw domowych. W internecie jest sporo przepisów, ale mało kiedy piwowarzy podają informacje, jak piwo wyszło. Postanowiłem to zmienić i od teraz będę dodawał regularnie krótkie recenzje piw. Na pierwszy ogień idą dwie wersje Balck IPA.

Black IPA

Black IPA / Tea Black IPA

Kolor jest bardzo stylowy. Przy przelewaniu brąz, momentami naprawę przejrzyste. Aromat też na plus. Wiadomo, mógł być bardziej intensywny, ale jest ok. Czuję tu cytrusy, głównie grejpfrut. W tyle trochę palonego słonecznika. Pora wziąć pierwszego łyka i sprawdzić smak. Tutaj jest podobnie. Najpierw cytrusy, grejpfrut z łagodną goryczką. Czuję też trochę nut kwiatów oraz cytryny, limonki . Na finiszu coś a la prażony słonecznik. Ta ciemna nuta stanowi jedynie tło. Nagazowanie jest niskie, ciało ok. Fajne połączenie grejpfruta z pestkami. Pora kilku łykach smak jest bardzo wyraźny. Przyjemniejsze się to pije. Każdy nowy łyk przynosi dawkę cytrusów. Goryczka jak w IPA, tu jest jeszcze wspomagana przez te pestki. Dobre. Trzeba powtórzyć ten przepis.

Tea Black IPA

Black IPA / Tea Black IPA

Piwo ma ciemno brązowy kolor podczas przelewania do szkła. W nim jest już kompletnie czarne. Piana wygląda bardzo dobrze, ma lekko beżową barwę, widzę w niej sporo drobnych pęcherzyków. W aromacie czuć wyraźnie nuty herbaty Earl Grey, w tle przebija się nuta palonego słonecznika. A chmiel? Wyczuwam też trochę nut grejpfruta i żywicy. Ja oceniam ten zapach na plus. Jest wyraźny i orzeźwiający. Pora na pierwszego łyka. W smaku czuć Earl Grey połączone z lekką czekoladą. Żywica znana mi z wersji podstawowej jest teraz praktycznie nie wyczuwalna. Z czasem pojawia się coraz więcej bergamotki. Jest herbata z fajnym lekko palonym finiszem. Goryczka jest tu mniejsza niż w wersji podstawowej, może herbata ją złagodziła? Słyszałem też o garbnikach i ściąganiu przy niektórych piwach z herbatą, tu nic takiego nie ma miejsca. Piwo jest wysoce pijalne oraz gładkie. Zdecydowanie dla fanów herbaty. Bergamotkowy Black Ale. Co bym zmienił? Może dodałbym jeszcze chmiel na zimno i kilka gram herbaty mniej, żeby bardziej podkreślić styl Black IPA.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o