Bies [Browar Trzech Kumpli]

Beczka po rumie. To przekonało mnie do zakupu piwa Bies z Browar Trzech Kumpli.

Bies [Browar Trzech Kumpli]

Seria piw leżakowanych w beczkach po alkoholu z Browaru Trzech Kumpli trzyma poziom. Nie tak dano wyciągnąłem z piwnicy Igroka, piwo leżało tam kilka dobrych miesięcy. Po degustacji byłem nim zachwycony. Podobnie było z Porterami, moim numerem jeden był Björn. Beczka po rumie zrobiła tam robotę. Może niektórym wydała się ona zbyt intensywna, dla mnie był to strzał w dziesiątkę. I teraz, browar kontynuuje sagę leżaków, do beczek trafił ponownie Imperial Stout i wybrano beczki po … uwaga, uwaga … rumie. Opcja nie kupienia tego piwa nie wchodziła w grę. Uwielbiam piwa leżakowane w beczce po rumie. Kiedy tylko olsztyński Piwosznik poinformował o nowej dostawie, ruszyłem na zakupy.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: 28,0 Plato
ALKOHOL: 12,5 %
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny, płatki owsiane, słód żytni
CHMIEL: Cascade
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 70
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 25.03.2020

Podstawą piwa jest oczywiście Idiota. Nie ma co do niego miłych wspomnień, musiałem trafić na złą butelkę. Podstawa powędrował na kilkanaście miesięcy do beczek po rumie z Jamajki i Barbadosu. Najlepszy kierunek dla rumu. Leżakowanie w niskiej temperaturze wygładziło jego zadziorność, a na pierwszy plan wysunęły się aromat i smak rumu podbity akcentami dębowymi. Tak przynajmniej zapewnia browar. Wysoki poziom alkoholu powinien dodać pikanterii.

Na etykiecie widnieje Bies. Za wiki: w przedchrześcijańskich wierzeniach Słowian personifikacja bliżej nieokreślonego złego ducha, demona zła. Oczy diabła spoglądające na mnie z etykiety są nieco przerażające. Podobają mi się te czerwone szkice na czystym, białym tle. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Trzech Kumpli w Żywcu.

Bies [Browar Trzech Kumpli]

KOLOR
Dziś będzie krótko : ciemne i klejące. Piwo nieźle oblepiło moje szkło. Piany nie ma tu wcale.

AROMAT
I to jest konkret, rum uderza z wielką siłą. Rozgrzewanie z dodatkiem melasy i ciemnych nut. W tle nieco mokrej beczki oraz czarnych owoców. Kurcze, uwielbiam takie wyraźne nuty.

SMAK
O wow, ale to piwo jest mocarne. Pierwszy łyk rozgrzewa lepiej niż Gripex. Będzie wytrawnie, czuję to już na samym początku. Nie ma tu żadnej słodyczy, mokra beczka ma wyraźny ciemny, lekko palony finisz. Jedyna nadzieja w czekoladzie. Na początku jest ona łagodna, ale z czasem idzie ona w kierunku mieszanki wedlowskiej. Podoba mi się to rozgrzewanie, nie jest to alkohol, a rum w najczystszej postaci. Wysoka intensywność nie znika, jest cały czas ze mną. Cukier trzcinowy wchodzi teraz na plac gry, ale ta smoła na finiszu… Właśnie, te ciemne nuty przypominają mi nieco zapach smoły, palonej gumy. Strasznie? W żadnym wypadku. Dla mnie jest to niego w gębie, ale już wiem, że piwo każdemu nie podejdzie. Żaden element nie zanika, wyraźne do ostatniej kropli. Moc wytrawnego rumu, tylko dla prawdziwych graczy.

Bies [Browar Trzech Kumpli]
OCENA : 4,75 / 5,00

Piwo oferuje bardzo konkretne rumowe doznania, jest przesączone beczką. Dla mnie bomba, ale przez ciężki odbiór, nie każdemu ono podejdzie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments