Attila Iced Wine Tripel [Browar Faktoria]

O piwie Atilla Iced Wine Triple z Browaru Faktoria nie było za głośna, a powinno być …

Attila Iced Wine Tripel [Browar Faktoria]

Czy na moim blogu gościł już Browar Faktoria? Chyba jeszcze nie. Swoją przygodę z kraftem zaczynałem w czasach świetności takich piw jak Winchester czy Peacemaker. Wtedy często sięgałem po ten browar. Czas jednak leciał a o Faktorii zrobiło się cicho. Na scenie wkroczyły nowe browary, których było coraz więcej i tak zapomniałem o Faktorii. Niedawno w sklepach ponownie zauważyłem butelki z ich logo, desing uległ małemu liftingowi, ale nazwy i style pozostały bez zmian. Mnie zaciekawiła pozycja Attila Iced Wine Tripel, które jest słodką wymrażanką. Sporo osób po degustacji zarzuca piwu, że nie jest to do końca styl Belgian Triple, ale co tam. Mnie najbardziej zaciekawiły opinie o wysokiej słodyczy, mniam. Do tego dawno nie piłem wymrażanego piwa.

STYL: Iced Wine Tripel
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 16,0 %
SŁODY: pilzneński, pszeniczny, Abbey
CHMIEL: Warrior
DODATKI: suszone winogrona Furmint z Botrytis cirenea z Tokajskiego rejonu winiarskiego, cukier kandyzowany
DROŻDŻE: Wyeast Adennes
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 18.01.2020

Podstawą było tu piwo Atilla. Był to Wine Tripel, w którym do zasypu dodano suszone winogrona pokryte białą pleśnią. Pochodziły one z Tokaju. Kojarzycie pewnie ten węgierski region słynąc z wina? Cukier kandyzowany i słód Abbey mają wnieść nieco Belgii to tego piwa.  Ostatnim czynnikiem mającym wpływ na ostateczny smak ma być mróz. Nie znalazłem jednak informacji o czasie wymrażania. Końcowe 16% robi jednak wrażenie. Z 300 litrów uzyskano około 100 litra gotowego produktu.

Co sądzę o etykiecie? Sama postać wygląda ciekawie. Podoba mi się też efekt różnokolorowych gradientów w tle. Poza tym różne czcionki nie trzymają się kupy. Grafika nie trafia w mój gust, ale nie ona jest tu najważniejsza. Mi trafiła się butelka numer 214 z 333. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w PPUH Jamard w Kłodawie.

Attila Iced Wine Tripel [Browar Faktoria]

KOLOR
W końcu coś innego. W szkle widać widzę rubinową barwę, jest ona przejrzysta i na razie nie sprawia gęstego wrażenia. Zero piany.

AROMAT
Zapach jest bardzo intensywny i rządzi w nim słodycz. Sporo tu nut kandyzowanych owoców oraz białych winogron. Podoba mi się to połączenie. Teraz pojawił się też kwas, hmm. Sam nice wiem, czy więcej tu słodyczy, czy kwasu? A może to czerwone wino? Aromat jest bardzo oryginalny, to na pewno. I potężny.

SMAK
Wow, odczucia smakowe są jeszcze intensywniejsze. Chociaż sam smak wydaje się być naprawdę łagodny, a rozgrzewanie jest minimalne. Czy mam nowego lidera w zawodach ukrycia alkoholu? Jedno jest pewne, tu rządzi słodycz. Sporo tu nut kandyzowanych owoców, które z czasem przechodzą w nuty podobne do pestki. Nie jest już tak słodko, finisz jest nawet nieco wytrawny, z dodatkiem kwasu. Piwo jest bardzo złożone, jestem pewien, że jeszcze pokaże mi swoje kolejne oblicze. Z czasem pojawia się tu coraz więcej kwaśnych, winnych nut płynnie przechodzących w słodycz. Całość przybiera na intensywności. Wspomnę jeszcze o ciele, w końcu to wymrażanka. Jest gęsto, owszem, ale na pewno nie jest to ulep. Kurcze, ale to jest złożone. Te nuty pestek też mają teraz swoje pięć minut. Każdy element jest to bardzie dobrze wyczuwalny. Słodkie kandyzowane owoce, kwas wina oraz pestki. Przejście międzynarodowe tymi smakami jest płynne. Piwo dedykowane raczej fanom wolnych degustacji. W końcówce wyszło sporo czarnych kandyzowanych owoców, takich w stylu Barley Wine. Szczerze, to piwo bardzo je przypomina. Belgia jest raczej dyskretna, bardziej czuć tu winogrona.

Attila Iced Wine Tripel [Browar Faktoria]
OCENA : 4,50 / 5,00

Kawał dobrego piwa. Wymrażanie nie jest tu jedynie sloganem. Kupcie, nie pożałujecie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o