Angielski Lord [Browar Zamkowy Cieszyn / Piwowarownia]

Barley Wine? Już go kupuję. Tak długo zastanawiałem się nad zakupem piw Angielski Lord z Browaru Zamkowego Cieszyn oraz Piwowarowni.

Angielski Lord [Browar Zamkowy Cieszyn / Piwowarownia]

Każdy lubi Barley Wine, z tym faktem nie można dyskutować. W naszym rodzimym krafcie jest ich zdecydowanie za mało. Może raz na miesiąc, dwa pojawia się cis więc tym stylu. Tym razem Browar Zamkowy Cieszyn zdecydował się sprawdzić swoje umiejętności i podejście to króla wszystkich stylów. Jakie byłoby moje pierwsze wrażenie? Na pewno piwo będzie tańsze porównując je do kraftowych odpowiedników. Czy tańsze oznacza gorsze? W żadnym wypadku. Przekonał mnie o tym Browar Fortuna serwująca bardzo dobrego Barley Wine. Mam nawet jedną butelkę w piwnicy. Angielski Lord powstał we współpracy z Browarem PiwoWarownia. Kurcze, dawno nie piłem nic z tego browaru. Pamiętam ich dobrego RISa Pożegnanie Korporacji. Później słuch o nich zaginął. Jakie widać Browar Zamkowy Cieszyn poszedł ostatnio w korporacje. Jak nie piwowarzy domowi to inne browary.

STYL: Barley Wine
EKSTRAKT: 25,0 Plato
ALKOHOL: 10,0 %
SŁODY: jęczmienny (pale ale, jasny, karmelowy)
CHMIEL: East Kent Golding, Warrior
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 29.08.2029

Styl piwa to konkretnie English Barley Wine. Czy różni się on od swojego amerykańskiego odpowiednika? Na pewno chmielem. Brytyjskie odmiany charakteryzują się nutami korzennymi i kwiatowymi. Nie wiem jak wy, ale ja lubię nachmielone Barley Wine. Oprócz konkretnej podstawy jest też chmiel dodający kolorytu. Dziś powinna rządzić słodycz. Piwo odfermentowało z 25 Plato do 10% alkoholu.

Etykieta? Jest ok, chociaż nie widzę tu żadnych fajerwerków. Ciemne tło oraz złote litery i kłosy. Minimalistycznie. Na drugiej stronie znalazłem opis oraz skład, nie ma się do czego przyczepić. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Zamkowym Cieszyn w Cieszynie.

Angielski Lord [Browar Zamkowy Cieszyn / Piwowarownia]

KOLOR
Miedziana barwa leje się strumieniem do mojego szkła. Po zapełnieniu połowy zrobiło się ciemno, ale nie za gęsto. Piany nie ma tu wcale.

AROMAT
Zapach nie poraża swoją intensywnością, ale jest bardzo stylowy. Dużo tu nut suszonych owoców, na pierwszym planie czuję rodzynki. Poza tym słodka nuta melasy. W tle pojawia się lekka korzenna nuta. Nic nie rozgrzewa.

SMAK
Pierwszy łyk wszedł bardzo łagodnie. Na początku poczułem nieco nut suszonych owoców, a finisz to bardzo długa nuta melasy. Coś w stylu cukry trzcinowego. Goryczka jest bardzo niska, praktycznie zerowa. Za drugim razem suszone owoce są ciut dłużej obecne na planie. Finisz jest niemal identyczny. Jedyna różnica to czas trwania, nie jest już tak długi. Czego mi brakuje? Na pewno piwo nie ma pazura. Ten Barley Wine jest bardzo łagodny. Osobiście lubię BW z większym pierdo… kopem. Chyba nie wartość go odkładać na leżak, tu nie ma co się układać. Z czasem owoce nieco bledną, robi się bardziej słodko. I tak jest już do samego końca. Malo się tu dzieje, piwo jest grzeczne, za grzeczne. Chociaż ułożony Barley Wine też jest wart swej ceny? Właśnie, w kategorii cenowej jest ok, ale Barley Wine z Komesa podszedł mi bardziej.

Angielski Lord [Browar Zamkowy Cieszyn / Piwowarownia]
OCENA : 3,50 / 5,00

Może to dobry Barley Wine dla osób zaczynających swoją przygodę z tym stylem? Chociaż ja zakochałem się w nim właśnie przez jego pazur.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o