Żytorillo [Browar PINTA]

Dawno nie piłem już ciemnego IPA. Pomyślałem sobie w sklepie i w tym momencie zobaczyłem na sklepowej półce Żytorillo z Browaru PINTA. Piłem je już kilka lat temu i mam dobre wspomnienia. Zobaczymy jak będzie dzisiaj.

piwo Żytorillo Browar Pinta

Za piwami żytnimi nie przepadam. Dlaczego zdecydowałem się na to piwo? Liczę, że będzie dobrze nachmielone i to w amerykańskim stylu. Nazwa piwa pochodzi od słowa Żyto i chmielu Amarillo, który mamy też w nazwie stylu Black Rye Amarillo IPA. Mam więc cichą nadzieję, że w tym piwie będzie więcej z IPA niż piw żytnich. Na etykiecie widać złote kłosy żyta, które mi się podobają. Pinta ma określony kanon grafik na swoich etykietach i ta z Żytorillo należy moim zdaniem do jednej z lepszych. Piwo zostało uwarzone w Browarze na Jurze.

kolor piwa Żytorillo Browar Pinta

Piwo ma ciemnobrązowy kolor. Jest lekko mętne, trochę zamglone. Piana ma bezowy kolor, opada po kliku minutach.

Aromat piwa nie jest zbyt intensywny. Czuć lekką kwaskowatość, przez co aromat wydaje się być bardzo orzeźwiający. Jest też trochę żywicy.

Dobra, biorę pierwszego łyka. W smaku czuję przede wszystkim palone, ciemne nuty. Trochę  gorzkiej czekolady. Już na samym początku czuć sporą goryczkę. Jest ona kontrowana przez lekko kwaśny posmak. Piwo jest gęste, ale bardzo pijalne. Żyto daje temu piwu gęstości, której brakuje niektórym BIPA. Po kilku minutach goryczka wydaje się być dużo większa, ale nie jest zalegająca. Goryczka wprowadza trochę nut żywicy. A słodycz? No właśnie niby nie ma jej za dużo, ale jest cały czas wyczuwalna gdzieś tam w tle. Browarnicy z PINTY zafundowali mi dobre smakowe combo.

STYL: Black Rye Amarillo IPA
EKSTRAKT: 14,0% wag.
ALKOHOL: 5,3%
SŁODY: słody jęczmienne Weyermann pale ale, żytni, monachijski typ II, słód palony Carafa Special typ II
CHMIEL: Amarillo
DROŻDŻE: Safale US-04
IBU: 68
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 03.05.2017
OCENA: 6/10

Żytorillo oceniam na sześć. Piwo jest dobrze poukładane, smaki do siebie pasują. Żyto daje temu piwo gęstości, a amerykański chmiel trochę charakteru. Nie jest to jednak piwo, które powaliło mnie na kolana. Nie wnosi nic nowego, ani rewolucyjnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *