Wormhole [Szpunt / Olimp]

Dziś postanowiłem spróbować Wormhole. Zaciekawiła mnie fajna etykieta i pozytywne opinie jakie słyszałem o tym piwie. Czy się sprawdzą?

Następne piwo w wersji Imperial. Jeśli tak popatrzę na sklepową półkę, to sporo jest piw w stylu IPA. Piwo w tym stylu musi posiadać faktor X, żeby zapadło nam w pamięć. Zacznijmy od parametrów.  Ekstrakt jest dosyć wysoki jak na IPA, bo aż 20 BLG. IBU to plus, minus sto, więc jest jak najbardziej imperialnie. Etykieta wydaje się być dosyć prosta. Elementy odlaskowe, których zwolennikiem nie jestem, dodają jej jednak swoistego uroku. Całość ładnie się mieni w świetle. Nie wiem jakie są opinie na ten temat, ale etykieta do mnie przemawia. Minimalizm at its best.

Przelewam piwo do szkła i co widzę? Intensywny pomarańczowy kolor. Biała piana, która z czasem opada. Właśnie tak powinna wyglądać IPA.

W aromacie są przede wszystkim cytrusy, bardzo świeże cytrusy. Pomarańcze, mango, bardzo soczyście. Aż chce się wgryźć.  Jest też las iglasty i trochę słodu. Całość sprawia bardzo orzeźwiające i świeże wrażenie. Zapach jest bardzo intensywny, prawdziwa bomba. Przypomina mi bardzo Vermont IPA.

W pierwszym łyku czuję fajną słodycz, po której pojawia się goryczka, która z każdą chwilą robi się coraz mocniejsza. W tle pojawia się żywica. Bardzo przyjemny smak. Przy drugim łyku goryczka staje się jeszcze mocniejsza. Do tego dochodzi lekki cytrusowy posmak, który bardziej kieruje się w stronę grejpfruta. Goryczka jest bardzo wysoka, ale nie pali, jest bardzo przyjemna. Mam wrażenie, że piwo jest dosyć gęste, a pomimo tego bardzo pijalne. Po kilku minutach wyczułem słodki smak, coś w kierunku rodzynek. Smak ten jednak i tak jest dosyć szybko dominowany przez goryczkę. Nasycenie jest w miarę wysokie, co dodaje piwu jeszcze większej pijalności. A i  jeszcze słowo o alkoholu. W smaku go nie znajdziecie.

Styl: Imperial IPA
Ekstrakt: 20% wag.
Alkohol: 8%
Słody: pilzneński i pszeniczny
Chmiel: Citra, Amarilo, Cenntenial, Apollo
Drożdże: ?
IBU: 100
Data spożycia/warka: 10.01.2018
Ocena: 9/10

Bardzo dobre Imperial IPA, myślę, że wyląduje w moim top 3. Smak jest bardzo soczysty i orzeźwiający. Wysoka goryczka, to kolejny plus. Jeśli szukacie dobrego piwa w stylu IPA i zobaczycie na półce Wormhole, to długo się nie zastanawiajcie. Po dłuższym zastanowieniu, daję 9.

Podobne posty

Alexander 2016 Ileż to miesięcy przymierzałem się do tego piwa? Dziś w szkle wyląduje Alexander 2016 z Rodenbach. Piwo kupiłem przed zeszłorocznymi wakacjami. N...
Kentucky Breakfast Stout KBS to jedno z piw jakie miałem na swojej liście "muszę wypić". Osobom, które chociaż trochę interesują się piwami nie trzeba go przedstawiać. Top 20 ...
Maybe One More PSI? Maybe One More PSI? to kolejna DIPA prosto z Verdant. To musi być dobre, nie ma innej opcji. Imperial IPA z angielskiego browaru Verdant biorę w ...
Buried Alive Piwo Buried Alive to jedna z dwóch wariacji Brokreacji na temat wędzonych stoutów. Na starcie wspomniałem, że piwa są dwa. I jedno, i drugie repr...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o