Who Unfollowed Me? [Verdant / Wylam]

Verdant nie zwalnia, tym razem zaprosili do współpracy inny brytyjski browar: Wylam i pytają Who Unfollowed Me?

Who Unfollowed Me? [Verdant / Wylam]

Nie będę się tu rozpisywał o Verdant. Początek tego roku należał zdecydowanie do nich. Numer 1 w UK? Dla mnie tak, chociaż ostatnio coraz głośniej o powrocie Cloudwater. Ostatnie wypusty browaru z Manchesteru był zdecydowanie lepsze, niż te z początku 2018. Pora zaopatrzyć się w kilka premierowych piw i sprawdzić to na własnym podniebieniu. Wylam też aspiruje do bycie w topie UK. Coraz więcej ich IPA oraz DIPA przebija 4,0 na untappd. Browar specjalizuje się w New England. Niestety, przy Verdant narzekałem na problemy z dystrybucją, ale z Wylam jest jeszcze gorzej. Dziś będę miał okazję spróbować ich we współpracy. Jeśli będzie ok, poszukam ich solo.

STYL: Double IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8%
SŁODY: Extra Pale Ale, Golden Promise, Carapils, Oats, Flaked Wheat
CHMIEL: Mosaic, Amarillo, Ekuanot, Centennial
DODATKI: ?
DROŻDŻE: London Ale III
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 17.07.2018

Who Unfollowed Me? to Imperial IPA. Większy ekstrakt, większa moc. Skład przypomina mi inne piwa z Verdant, słód Golden Promise, płatki owsiane. Typowy zasyp pod New England. Do tego dawka amerykańskich chmieli i ulubione drożdże chłopaków z Falmouth, czyli London Ale III.

Pierwsze na co zwróciłem uwagę na puszce to emotikony inaczej zwane emoty (wiek, że odbiorcami bloga są też ludzie starcie, nie obeznani w młodzieżowym slangu 😉 ). Poza tym czerwień a figury z tła przypominają mi trochę etykiety Absztyfikanta. Figury geometryczne i te klimaty. Wszystko jest tu ogarnięte, skład, widoczna nazwa. Piwo zostało uwarzone w Verdant i jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów.

Who Unfollowed Me? [Verdant / Wylam]

KOLOR
Soczek, tyle w temacie. Piwo jest mętne jak krakowski smog. Kolor jest raczej żółty, daleko mu do pomarańczy. Piana jest dosyć obfita, wiem, nie widać tego na zdjęciu, ale musicie mi uwierzyć 😉

AROMAT
Jest owocowo, tropiki witają. Na pewno mango, poza tym brzoskwinia, a w tle przewija się ananas. Fajna intensywność, nie trzeba się mocno zaciągnąć aby złapać nosem kwintesencję nowej anglii. W tle pojawia sie słodycz, która  dopełnia całość.

SMAK
Ciało jest rewelacyjne. Piwo spływa gładko po moim podniebieniu. Niskie nasycenie, jest tak silky smooth. Dużo tu tych tropików, na pierwszym planie słodziutkie mango. Dojrzałe, zostawiające wciśnięty ślad po użyciu kciuka 😉 Jest też brzoskwinia i ananas. Gryczka jest bardzo niska, ale trzyma wszystko w ryzach. Jak bramkarz w nocnym klubie. Piwo jest na pewno bardziej słodkie niż wytrawne. Owoce nie zanikają, o nie. Z każdym łykiem jest ich coraz więcej i więcej. Z ogrzaniem goryczka staje się coraz większa, ale i tak daleko jej do poziomu np. Sharka. Lata świetlne 😉 Nie czuję tu alkoholu, wcale. Procenty schowane są gdzieś w gąszczu tropikalnego lasu. Z czasem goryczka idzie coraz bardziej w stronę grejpfruta.

Who Unfollowed Me? [Verdant / Wylam]
OCENA: 4,00 / 5,00

Kolejna dobra pozycja z Verdant, ale piłem dużo lepsze. Owocowe, słodkie, z dosyć sporą goryczką jak na browar z  Falmouth.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o