Warsaw Express [Browar Pinta / Bakunin Brewing Co.]

Piwo Warsaw Express zawiezie mnie z Polski do Rosji. Liczę na słodką i przyjemną podróż.

Warsaw Express [Browar Pinta / Bakunin Brewing Co.]

Browar PINTA uwarzył Warsaw Express z rosyjskim browarem Bakunin. Owy browar powstał w Sankt Petersburgu w 2013 roku. To American Wheat Wine powstało na początku tego roku. Jak się później okazało, nie była to jedyna współpraca tych browarów. Drugim piwem było You Are the Champions! uwarzone z myślą o tegorocznych mistrzostwach świata w piłce nożnej.  PINTA ma u mnie dużego plusa za te kooperacje z zagranicznymi browarami. Nigdy tego nie liczyłem, ale chyba nikt inny nie ma tylko piw uwarzonych we współpracy z zagranicą co właśnie Browar PINTA. Ostatnio, pijąc jedno z ich piw, doszedłem do wniosku, że dalej dostarczają produkty wysokiej jakości. Wachlarz ich piwnych stylów jest ogromny, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Oprócz szerokiej stałej oferty skierowanej głównie do fanów klasyki, wychodzą poza schemat. Jako przykład podam tu Kwas Epsilon Wild & Barrel Aged oraz Risfactor Double BA Bourbon & Rum. Mam wrażenie, że browar prowadzony jest z głową i prezentuje solidną formę.

STYL: American Wheat Wine
EKSTRAKT: 24.7% wag.
ALKOHOL: 9,3%
SŁODY: jęczmienny: pilzneński, Monachijski, Carahell, pszeniczny jasny, laktoza
CHMIEL: Columbus, Citra, Cascade, Falconer’s Flight
DODATKI: skórka z grejpfruta, czerwonej i żółtej pomarańczy
DROŻDŻE: US-05
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 22.05.2020

Co tu właściwie mam? Wheat Wine z przedrostkiem American. Kiedy ja ostatnio piłem coś w tym stylu? Było to Cup Cake z Brokreacji. Oprócz tego Kotwiczne powstałe we współpracy Browaru Spółdzielczego i Doctor Brew. I od tamtej pory nic, zero, widać styl nie jest zbyt popularny. Podstawą zasypu był to słód pszeniczny. Do tego spora dawka amerykańskich odmian chmielu. W dodatkach widzę skórki cytrusów. Kurcze, nie przypominam sobie, aby jakieś piwo z ich dodatkiem mi smakowało. Są one dosyć popularnym dodatkiem w piwie kraftowym. Może dziś?

Etykieta na plus. W tle widać dworzec. Nie jestem specem, ale może to być dworzec jednego z dwóch miast widocznych na mapce. Trasa łączy Warszawę i Sankt Petersburg. Grafika jest kolorowa, widać na niej budynek przenikający z dworcem, zastosowano tu efekt podwójnej ekspozycji. Butelka prezentuje się dosyć zgrabnie. Po drugiej stronie znalazłem pełen skład. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze „Na Jurze” w Zawierciu.

KOLOR
Piwo Warsaw Express ma żółtą barwę i jest dosyć jasne. W szkle przypomina wygląda już bardziej jak bursztyn. Jest bardzo mętne i kompletnie nieprzejrzyste. Piana ma białą barwę i jest dosyć słaba.

AROMAT
Wow, jest bardzo świeżo. W pierwszej chwili miałem wrażenie, że mam przed sobą piwo w stylu NEIPA. Czuć tu te skórki, głównie pomarańczę i grejpfruta. Po raz kolejny muszę podkreślić świeżość. W tle pojawia się słodycz, z każdym kolejnym wdechem jest jej coraz więcej. Nie czuć tu nic wytrawnego, ani gorzkiego.

SMAK
Na pewno polubię to piwo. Ile tu jest słodyczy! Łączy się ona z posmakiem nowofalowych chmieli, czyli lekkie tropiki podkręcone cukrem. Finisz jest dosyć „suchy”, charakterystyczny dla piw pszenicznych. Przy drugim łyku na finiszu pojawia się niewielka goryczka. Przypomina mi ona grejpfruta, może to prze te skórki? Ciało jest bardzo gęste, przy każdym przechyleniu szkła pozostaje na nim ślad po piwie. Alkohol jest tu bardzo dobrze ukryty, nic tu nie rozgrzewa. Piwo jest dosyć lekkie, może liczyłem na większego kopa? W porównaniu z wcześniejszymi Wheat Wine nie ma tu ciężkości. Jest bardziej sesyjne. Z czasem słodycz przypomina mi trochę miód, jej połączenie z grejpfrutem jest dosyć oryginalne i przyjemne. Całość zaczyna mi przypominać bardzo słodkiego Triple IPA. I to takiego w stylu New England, chmielowy aromat, niska goryczka. Ciało i kolor też są podobne. Może badzie Triple & Half IPA, gdyż ciężar robi się zdecydowanie większy. Intensywny smak został ze mną do ostatniej kropli.

Warsaw Express [Browar Pinta / Bakunin Brewing Co.]
OCENA: 4,00 / 5,00

Słodko, tropikalnie i bardzo pijalnie. Czego chcieć więcej? Jak dla mnie to mogła by być Triple IPA.

Podobne posty

Birbant Miss Big Foot Piłem już kilka dobrych piw z Browaru Birbant. Z tego właśnie powodu wybrałem dziś Miss Big Foot. Piwo powstało we współpracy z poznańską Piwną...
24 Baltic Porter Aged with Hazelnuts Ostatni Porter przypomniał mi za co je uwielbiam. Nie opuszczam więc moich ulubionych klimatów, dziś kolej na Porter Bałtycki leżakowany z orzechami l...
I Love You With My Stout Piwo I Love You With My Stout z Evil Twin Brewing miałem przetrzymać do walentynek, ale nie dałem rady. Nie będzie to mój pierwszy Imperial Stout...
Pirate Noir Pirate Noir to moje drugie piwo z amerykańskiego browaru Prairie Artisan Ales. Czy zaskoczy jak pierwsze? Ich pierwszy wypust jaki miałem okazję ...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o