Warka 9 – Imperial Stout z płatkami dębowymi i wiśniowymi

Co zrobić jeśli chce się w domowych warunkach odtworzyć piwo leżakowane w beczce? Najlepszym rozwiązaniem wydają się być płatki drewniane. sprawdźcie jak powstał mój pierwszy Imperial Stout z płatkami.

Imperial Stout z płatkami dębowymi oraz wiśniowymi

Barrel Ejdże jarają ludzi pijących piwa kraftowe. To te piwa są najlepiej oceniane na różnych internetowych platformach i to na nie ludzie są w stanie wydać duże kwoty pieniędzy. Ja też należę do tej grupy i postanowiłem odtworzyć takie piwo w warunkach domowych.Co mi będzie potrzebne? Dobry Imperial Stout oraz beczka po np whisky. Z pierwszym nie powinno być problemu, ale z beczką może być ciężko. Nie każdy browar stać na wykupienie takowej beczki, a co dopiero piwowara domowego? Można zakupić antałek na własna rękę i zalać go alkoholem na kilka lat, później wlać do niego piwa na następne kilka miesięcy. Tylko po co? Rozumiem, jeśli ktoś miał już taki wynalazek w domu, korzystał z niego kilka lat i właśnie go wyzerował. Ale kupowanie beczki i zalewanie jej na potrzeby uwarzenia piwa? Bez sensu. Najlepszą opcją są płatki drewniane. W internecie można zakupić płatki drewniane z drzew oraz z beczek. Jeśli chodzi o mój Imperial Stout z płatkami, to zdecydowałem się na pierwszą opcję. Nie będę się dużo mądrzył na ten temat. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej (i lepiej) na ten temat odsyłam Was do wykładu Czesława Działaka na temat Dąb w piwowarstwie domowym.

Imperial Stout z płatkami dębowymi oraz wiśniowymi
Macerowanie płatków wiśniowych w winie.

Imperial Stout z płatkami dał mi możliwość rozlanie jednej warki na dwa fermentory. Dlaczego? Postanowiłem przekonać się jaka jest różnica pomiędzy jednymi płatkami a drugimi. Podstawa będzie ta sama. Proces rozdzielenia będzie miał miejsce podczas przelania piwa na chichą fermentację. Celuję w 22 litry, więc obie warki powinny mieć około 10 litrów. Do pierwszej dodam płatki wiśniowe – średnio opiekane a do drugiej płatki dębowe amerykańskie – mocno opiekane. Zamierzam macerować oba dodatki. Nie ze względu na dezynfekcję. Macerowanie powinno wnieść jakiś element z danego alkoholu. Powinno, gdyż u mnie proces trwał ledwo 7 dni, więc nie wiem, czy drewno zdążyło coś zaciągnąć 😉

Z racji uwarzenia piwa z większym balingiem musiałem przygotować spory zasyp. Posiadam garnek o pojemności 30 litrów i nie uda mi się z niego wycisnąć 20 lirów w granicach 25 BLG. Rozwiązanie? Zdecydowałem się na dwukrotne zacieranie. Najpierw zacieranie pierwszej porcja słodu, zacieranie, odlewam 12 litrów i powtórka. Po uzyskaniu 24 litrów zaczynam gotować. Brzmi prosto, ale ile to roboty … Słody palone dodałem na ostatnie 25 minut.

ZACIERANIE

ZASYP  #1 : 5,17 kg na 15l wody
Pale Ale Weyermann – 4 kg
Crystal 160 Fawcett- 0,25 kg
Płatki owsiane – 0,3 kg
Cara Gold Castle Malting – 0,15 kg
Palony jęczmień Weyermann – 0,15 kg
Special X Bestmalz – 0,11 kg
Special B Castle Malting – 0,10 kg
Czekoladowy pszeniczny Weyermann – 0,11 kg

30 min  w 64°C
30 min w 74°C

WYSŁADZANIE: 5l + 5l +5l

Otrzymałem 11 l o gęstości 19 BLG

ZASYP #2 : 5,40 kg na 14l wody
Pale Ale Weyermann – 4 kg
Płatki owsiane – 0,4 kg
Crystal 160 Fawcett- 0,27 kg
Cara Gold Castle Malting – 0,18 kg
Palony jęczmień Weyermann – 0,17 kg
Special X Bestmalz – 0,12 kg
Special B Castle Malting – 0,15 kg
Czekoladowy pszeniczny Weyermann – 0,11 kg

30 min  w 64°C
30 min w 72°C

WYSŁADZANIE: 5l + 5l +5l

Ostatecznie wyszło  23 l o gęstości BLG 21

GOTOWANIE

75 minut:
Chmiel Simcoe 33g – 60 min
Chmiel Tomahawk 17 g – 60 min
Czekolada – ostatnie 30 min

Imperial Stout z płatkami dębowymi oraz wiśniowymi
W oczekiwaniu na pierwsze oznaki wrzenia brzeczki.

Pierwszy raz zdecydowałem się na dodanie czekolady do piwa. Podobno słody czekoladowe nie potrafią wnieść tyle smaku co kostka dobrej czekolady. Postanowiłem to przetestować. Wybrałem Madagaskar 46% z Manufaktury Czekolady. Co do sposobu dodania to jest tu kilka wariantów, ale ja zdecydowałem się na wrzucenie je na ostatnie 30 min do gotującej się brzeczki. Kostki czekolady wylądowały w bubku i dodałem do niego parę łyżek brzeczki. Kilka mocnych ruchów i otrzymałem płynną ciecz. Następnie dodałem ją do garnka i kilka razy przemieszałem całość.

Drożdże Super High Gravitty
Z 21 Plato na 2? Spokojnie. Dla WLP099 to żaden problem

Tak duży ekstrakt potrzebuje odpowiednich drożdży. Fachowcy głoszą, bez gęstwy się nie obędzie. Ja, niestety, nią nie dysponowałem, więc zakupiłem szczep, który nie boi się żadnego BLG. Mowa tu o White Labs WLP099 Super High Gravity Ale. Producent potwierdza fermentowanie nawet powyżej 25% alkoholu. Na moje około 11% powinno wystarczyć 😉 Nie obyło się bez startera. Mieszadła magnetycznego też się nie dorobiłem, więc zainwestowałem w 5 litrowy baniak. Zdezynfekowałem go OXI i odlałem 1l brzeczki. Po zadaniu drożdży mieszałem nim, gdy tylko byłem w jego okolicy. Po 24 godz dodałem następny litr brzeczki, a po następnych 24 godz dodałem całość do fermentora.

Starter dla drożdży
Przygotowanie startera w wersji niskobudżetowej 😉

Ostatecznie wyszło mi 24 BLG i prawie 20 litrów. Po dodaniu dodaniu 2 litrów startera (9 BLG) zeszło na 21 BLG.

FERMENTACJA

BURZLIWA
Od 05.10.2017 do 22.10.2017 – Ostatecznie BLG zeszło do 4,5. Ten szczep drożdży to prawdziwy niszczyciel.

20.10.2017 Dodałem 1 litr wody, w których rozpuściłem po 500 g cukrów trzcinowych: Dry Demerara i Dark Muscovado.

CICHA
Rozlałem na 2 fermentory po 9 l każdy.

Od 22.10.2017 do 18.12.2017 – Końcowe BLG to 2 w obu przypadkach.

25.10.2017
(fermentor 1) dodałem 2 laski wanilii oraz 40 g płatków dębowych amerykańskich – mocno opiekanych. Macerowanych w Bourbonie Jack Daniels.
(fermentor 2) dodałem 1 laskę wanilii oraz 40 g płatków wiśniowych średnio opiekanych. Macerowane w czerwonym winie (11%).

BUTELKOWANIE

18.12.2017 – Oba piwa zeszły do 2 Plato. Rozlałem je z 33 g cukru rozpuszczonymi w 300 ml wody. Przelałem je do mniejszych butelek o pojemności 330 ml. Wyszło mi 27 butelek (1) oraz 23 butelki (2). Jak liczyłem to piwa mają po 11% alkoholu i różnica pomiędzy wersjami jest duża. Na początku marca spróbowałem testowo każdej z obu wersji i byłem bardzo zadowolony. Alkohol musi się jeszcze ułożyć, więc następny test w czerwcu.

Podobne posty

Warka 5 – Henry Było już piwo z herbatą, teraz pora na kawę. Zapraszam na relację z warzenia Coffe Brown Ale. Tym razem moim celem było uwarzenie piwa z nisk...
Herr Batta Wiecie, że lubię piwo z herbatą? Uwielbiam je tak bardzo, że postanowiłem je samemu uwarzyć. Dziś sprawdzę jak wyszło. Przepis na piwo z herb...
Warka 4 – Herr Batta Nadchodzą ciepłe dni, trzeba się czymś schłodzić. Postanowiłem uwarzyć kolejne piwo domowe z myślą o urlopie i upałach, chociaż znając moje szczęście ...
Smoked Pflaume Mój Foreign Extra Stout, który miał być RISem, czekał w piwnicy pół roku na swoją degustację. Jak wypadło moje pierwsze podejście do mocniejszego piwa...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o