Warka 4 – Herr Batta [Tea New England IPA]

Nadchodzą ciepłe dni, trzeba się czymś schłodzić. Postanowiłem uwarzyć kolejne piwo domowe z myślą o urlopie i upałach, chociaż znając moje szczęście to jedno nie pokryje się z drugim. Tak wpadłem na pomysł uwarzenia piwa z herbatą.

Tea New England IPA

Ciemne piwa należą bez wątpienia do moich ulubionych. Dwa dominujące smaki w tych piwach to zazwyczaj gorzka czekolada i kawa. Lubię jak jest ich dużo. Ciemne piwo warzyłem ostatnio, teraz pora na coś jaśniejszego. To ma być przebój lata. Po głowie chodził me jakiś Mango Wheta, ale ostatecznie zdecydowałem się na piwo z herbatą. Po pierwsze byłem świeżo po degustacji Tea APA Grand Prix, po drugie uwielbiam herbatę. Nie jestem aż tak obeznany w świecie herbat jak w świecie piw, ale dobrym Earl Grey nie pogardzę. Ostatnio piję więcej białej herbaty, myślałem nawet o pójściu w tym kierunku, ale po dłuższym zastanowieniu wybrałem czarny wariant. Kilka godzin przeglądania przeróżnych herbat i najciekawiej wygląda Earl Grey Blue (użyta właśnie w Grand Prix), niestety, nie było jej w Olsztynie. Odwiedziłem sklep „Czas na herbatę” i kupiłem Lady Grey oraz Earl Grey niebieski kwiat. Planuję dodać blend obu wersji. W składzie pierwszej jest skórka i kwiat pomarańczy, a w drugiej jest bławatek oraz olejek z bergamotki. Dodam około 100 gram na cichą, może 99? Zużyłem trochę na sprawdzenie jak smakuje, herbata zdała test.

Podstawą piwa miał być Pale Ale, gdyż wzorowałem się na piwie z PINTY. Jak popatrzyłem na BLG i ilość chmielu jaką chcę dodać to śmiało był to już India Pale Ale. Ale IPA już uwarzyłem. Potem pomyślałem „nowofalowo”. Nie filtruję piwa, nie używam chłodnicy, chmielę na zimno, do tego herbata, powinno wyjść gładkie, mętne, goryczkowe, tropikalne, czy to nie brzmi jak New England IPA? Nie potrafię jeszcze ułożyć receptury, aby mieściła się ona w widełkach stylu, więc dopasowuję styl, do tego co uwarzyłem 😉 Piwo ma smakować rodzinie i znajomym podczas letnich wieczorów, nie jedzie na konkurs PSPD, więc do diabła ze stylem. To moje własne piwo domowe.

ZASYP:  5,36 kg
4,5 kg Pilzneński
0,52 kg Carabelgea®
0,26 kg Caramunich® typ II
0,08 kg karmelowy 300

17 litrów wody –
30 minut w 62-64°C
30 minut w 72°C

Po wysładzaniu udało mi się uzyskać 23 litry z 13 BLG.

GOTOWANIE: 70 min
60 min – 25 g chmielu Mosaic (11,8% alfa)
60 min  – 10 g chmielu Amarillo (8,8% alfa)
15 min – 25 g chmielu Cascade (7,1% alfa)
15 min  – 500 g laktozy

Długo zastanawiałem się czy dodać laktozę. Z recenzji piw z herbatą wyczytałem, że piwa często są gorzkie, ściągające. Ja celuję w herbatę z cukrem. Garnek spędził noc na balkonie i temperatura spadła do 20°C. Po pomiarze BLG trochę się zdziwiłem, gdyż podskoczyło ono do 17. Dodałem kilka litrów zimnej wody i otrzymałem 16 BLG. Jeśli chodzi o drożdże to standardowo US-05.

Burzliwa – 10 dni

Herbata na chwilę przed dodaniem jej na cichą fermentacje.

W piwnicy fermentacja przebiegała w temperaturze około 20°C, momentami dochodziło do 21°C. Mam zdecydowanie za gorąco w piwnicy, przy następnej warce zadbam o odpowiednie schłodzenie. Przy przelewaniu na cichą o mały włos wszystkiego nie wylałem. Podczas pobierania próbek czułem dziwny plastikowy smak, a przy zdjęciu pokrywy wydawało mi się, że widzę pleśń. Na szczęście była to piana, a plastikowy smak musiał mieć coś wspólnego z kurkiem.

Cicha – 12 dni
z 25 g chmielu Cascade (7,1% alfa)
49 g herbaty Lady Grey (ostatnie 24 godz)
50 g herbaty Earl Grey niebieski kwiat (ostatnie 24 godz)

Herbatę dodałem na ostatnie 24 godziny. Umieściłem ją (tak jak chmiel) w woreczku. Przy dodawaniu herbaty zauważyłem, że worek z chmielem pływa po powierzchni. Do woreczka z herbatą włożyłem mała miskę, więc szybko poszedł na dno.

Rozlewanie i butelkowanie poszło bardzo sprawnie. Całość rozlałem do prawie 31 butelek o pojemności 500 ml. Ostatecznie drożdże zeszły do 6 BLG (dużo…).
W aromacie jest bomba, czuję sporo herbaty Earl Grey połączonej z tropikalnymi owocami. Jeśli nic z niego nie wywietrzeje, butelki znikną w oka mgnieniu. Pierwsza degustacja za miesiąc. Już nie mogę się jej doczekać.

piwo domowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *