Warka 1 – Milli Vanilli [Coconut Milk Stout]

Kilka miesięcy zbierałam się do uwarzenia własnego piwa w domu: zakup sprzętu, wybór stylu, wczytywanie się w podstawy warzenia piwa w domu. Sezon na domowe warzenie powoli dobiera końca (rosnące temperatury za oknem) więc chciałem zdążyć jeszcze w lutym. I się udało. Właśnie zabutelkowałem swojego pierwszego Milk Stouta. Zapraszam na relację.

Milk Stout piwo domowe

Na początku była chęć uwarzenia piwa samemu. Nie robiłem tego wcześniej i nie znam osobiście kogoś, kto sam warzy piwo. Na szczęście żyjemy w erze internetu, wystarczyło wpisać odpowiednią frazę w google i tak znalazłem serię warzę z Kopyrem i blog z piwnymi poradami. Już na początku zauważyłem, że na żadnym filmie nie ma kuchni indukcyjnej, wszyscy warzą na gazie, albo na krzesełkach gazowych. Tu zaczęły się pierwsze schody. Czy płyta indukcja da radę? Czy garnek nie będzie za ciężki? Wymiana wpisów na forum mnie uspokoiła. Na indukcji też się da, chociaż nie jest to zalecane. Punkt wyjściowy zaliczony, bez płyty nic bym nie ugrał. Następnym krokiem było skompletowanie sprzętu. Miałem już jeden fermentor, dokupiłem więc drugi. Z jednym też da się uwarzyć w domu piwo, ale proces trwa o wiele dłużej. No i myśląc przyszłościowo:  dwa fermentory, to szansa na warzenie dwóch piw jednocześnie. Na początku myślałem o zakupie gotowego zestawu startowego, ale po przeliczeniu wyszło mi, że taniej wyjdzie kupić części oddzielnie. Zdecydowałem się na zakup w sklepie alepiwo. Miałem mały problem z przesyłką, w magazynie zapomnieli dopakować wężyka z oplotu, jednak po telefonicznym zgłoszeniu reklamacji został on dosłany już następnego dnia. Razem z sprzętem zamówiłem też słody, ale o nich napiszę niżej.

Wybór słodów zależy od wyboru stylu piwa. Co uwarzyć na pierwszą warkę? W założeniach chciałem uwarzyć piwo na jesień, więc skłaniałem się w kierunku piw ciemniejszych. Na początku pomyślałem o moim ulubionym piwie: porterze. Jednak porter podchodzi pod lager i ciężko go zrobić w domowych warunkach. Przynajmniej na początku. Wybrałem coś podobnego, czyli Stouta. Ciemne, spory ekstrakt, takie są założenie. Teraz zacząłem się zastanawiać, czy iść w kierunku RISa, czy Stouta mlecznego. Im dłużej czytałem o RISach, tym bardziej dochodziłem do wniosku, że na początek może być za ciężko. Wybrałem Milk Stouta. Piłem akurat Stouta mlecznego z tegorocznej Kuźni Piwowarów i bardzo mi posmakował. W głowie powstał plan skopiowania piwa.

słody alepiow sklep
Słody ze sklepu alepiwo.pl

Jak się okazało piwo było na tyle dobre, że nie tylko ja wpadłem na ten pomysł. Na forum znalazłem wpis jak uwarzyć Stouta według … zwycięskiej receptury z tegorocznej Kuźni Piwowarów. Cóż za szczęśliwy zbieg okoliczności. Zamówiłem więc słody (już ześrutowane) i zacząłem warzyć

ZASYP: 4,56 kg
2,3 kg Pale Ale
0, 16 kg czekoladowy jasny
0,15 kg Carafa II
0,15 kg Carafa III
0,25 kg karmelowy 150
0,20 kg karmelowy 300
0,22 special W
0,48 kg monachijski jasny
0,65 płatki owsiane (prażone w piekarniku, 24 godz przed  warzeniem)

Na początku podgrzanie 15 litrów wody do 68°C. Poszło szybciej niż myślałem. Kiedy termometr pokazał 68 kresek, powoli, okrężnym ruchem dodałem słody do garnka. Zacieranie trwało 60 minut. Musiałem trzy razy podgrzać wodę, gdyż temperatura zacieru spadała poniżej 62°C. Po godzinie wygrzew do 78°C i tą temperaturę utrzymałem przez 10 minut. W międzyczasie przygotowałem około 6 litrów wody do wysładzania. Później okazało się, że było to zbyt mało, jednak ograniczenia w ilości wolnych palników nie przeskoczę. Po zainstalowaniu wężyka z oplotu przystąpiłem do filtracji. Wężyk na początku nie chciał leżeć na dnie, jednak po zasypaniu go kilkoma litrami zacieru został na miejscu.

chmiel Marynka
25 gr chmielu Marynka

Kiedy cała zawartość z garnka wylądowała w fermentorze, odczekałem 20 minut, aby słód opadł na dno. Odkręciłem kranik i mogłem podziwiać pierwsze efekty pracy. Piękna, ciemna ciesz spływała do garnka. Na tym etapie pierwszy raz zmierzyłem BLG i wyszło ono na poziomie 15. Udało mi się odebrać 18 litrów brzeczki, zanim wartość BLG spadła do 2. Teraz część, której się najbardziej obawiałem, czyli gotowanie. Nie było najgorzej, ale do drugiej warki dokupię grzałkę. Zajęło mi około 25 minut zanim brzeczka osiągnęła temperaturę 98°C. Teraz zacząłem liczyć 90 minut. W trakcie gotowania dodałem:

GOTOWANIE: 90 min
65 min 25 gr chmielu Marynka
15 min 0,5 kg laktozy

Drożdże s-04 brzeczka
Drożdże S-04 dodane do ostudzonej brzeczki

Po zakończeniu gotowania wystawiłem garnek na balkon w celu ostudzenia brzeczki. Nie dorobiłem się jeszcze chłodnicy. Pobrałem też próbkę BLG, tym razem wzrosło ono do 17 (razem z laktozą). Jeśli chodzi o drożdże to użyłem S-04. Miałem suche drożdże, więc przystąpiłem do rehydratyzacji. Kiedy brzeczka osiągnęła temperaturę 27°C dodałem drożdże i odstawiłem całośćna 8 dni burzliwej fermentacji.

Po 8 dniach znałem piwo na cicha fermentację. Teraz nadszedł czas na dodatki. W fermentorze dodatkowo wylądowało:

 

DODATKI:
0,4 kg wiórków kokosowych (prażone 24 godziny przed dodaniem i odciśnięte z tłuszczu)
0,3 litra kawy espresso
4 laski wanilii (dodałem je po 2 dniach)

Dodatki: prażone wiórki kokosa, podgrzane laski wanilii i kawa erspresso
Dodatki: prażone wiórki kokosa, podgrzane laski wanilii i kawa erspresso

Fermentacja cicha trwała 9 dni. Ostatnie 2 dni to cold crush w temperaturze około 4°C. Wiórki kokosowe opadły na dno, polecam.

Rozlewanie piwa do butelek
Rozlewanie piwa do butelek

Nadszedł czas na rozlanie piwa do butelek. Nie chciałem dodawać cukru bezpośrednio do butelek, więc przygotowałem 300 mililitrów wody z 62 gramami cukru i przelałam ją na dno drugiego fermentora do którego postanowiłem przefiltrować zawartość pierwszego fermentora. W piwie było sporo wiórek, nie chcę mieć ich w butelce. Po przefiltrowaniu nadszedł czas na właściwy rozlew, już do butelek. Końcowe BLG wyszło wysokie, bo aż 8. Utrzymywało się ono przez kilka dni, więc powinno się obyć bez granatów. Zresztą, butelki stoją w piwnicy, domownicy są bezpieczni. Spróbowałem kilka łyków piwa i rzeczywiście jest mało alkoholowe. Czuć za to gorzką czekoladę, a w tle trochę kokosa. Jest sporo słodyczy. Czarny nieprzejrzysty kolor. Muszę poczekać około 6 tygodni, aby sprawdzić jak wyjdzie, gdy smaki się już ułożą. Pierwszy efekt jest bardzo dobry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *