Tsarina Esra Imperial Porter [De Molen]

Czy jest coś lepszego niż Porter? Tak. Imperialny Porter.

piwo Tsarina Esra Imperial Porter De Molen

Piwo Tsarina Esra znajduje się w 20 najlepszych Imperial Porter według ratebeer. Dowiedziałem się tego już po zakupie piwa. Nie sugeruję się rankingami, ale jeśli sporo osób dobrze ocenia dany produkt, to nie może on być zły. No chyba, że mamy do czynienia z opłaconymi agentami 😉 „Caryca” Esra to holenderska interpretacja Porteru Bałtyckiego. Lubię ten styl, stąd też decyzja o zakupie kolejnej butelki z browaru De Molen.

To co przykuwa uwagę, to data ważności. Piwo można spokojnie trzymać do roku 2039. Przy zakupie dwóch butelek, można się pokusić o odłożenie jednej (bardzo) głęboko w piwnicy i zapomnienie o niej przez najbliższe 22 lata. Ja mam tylko jedną i nie będę tak długo czekał.

Co do etykiety mamy „de molenowy” standard. Czarny kapsel z wiatrakiem i szata graficzna przypominająca stronę z gazety. Ja mam problem z odróżnianiem ich piw, ale nie będę się na ten temat ponownie rozpisywał. Piwo jest dostępne w standardowej małej butelce o pojemności 330 mililitrów.

piwo Tsarina Esra Imperial Porter De Molen

W szkle widzę kolor bardzo ciemnego brązu. Piwo zdaje się być czarne, jednak przy krańcach widać spore przebłyski. Piana jest raczej średnia, a nawet bardzo średnia. Ma brązowy kolor i nie jest zbyt obfita. Ten mały kożuch nie znika jednak z tafli piwa i utrzymuje się na niej przez dobre kilkanaście minut.

W aromacie czuję głównie palone słody. Mają one lekko rozgrzewający finisz. Oprócz nich pojawiają się też nuty mocno palonej kawy. Kolejny wdech i palonych nut jest jeszcze więcej, typowy Porter. Są też lekko kwaśne momenty.

W pierwszym łyku poczułem głównie kremową konsystencję piwa. Szkoda, że każdy Porter nie ma takiego ciała. De Molden wie jak to się robi, podobnie było z piwem Mooi & Meedogenloos. Smak jest trochę dziwny. Na początku czuję pustkę, później pojawia się muśnięcie wanilii, a na końcu wchodzi konkretna gorzka czekolada. W kolejnych łykach starałem się skupić na tej słodyczy, z czasem zaczęła ona się robić lekko kwaśna. Dziwne uczucie. Później jest już waniliowo-kokosowo-pomarańczowe. Ciężko określić ten smak, ale mi się podoba. Piwo Tsarina Esra bardzo lekko rozgrzewa, na pewno nie czuć tych 10% alkoholu. Goryczka jest trochę czekoladowa, przez co nie czuję jej zbyt wiele.  Nagazowanie jest na bardzo niskim poziomie. Smak, chociaż dziwny, jest bardzo intensywny. Jak dla mnie rządzi tu wanilia, nie jest ona chemiczna, a bardziej podchodzi smakiem pod piwo leżakowane w beczce. Piwo Tsarina Esra nie ma oznaczenia Barrel Aged, więc duże brawa dla De Molena za wyciągniecie naturalnego smaku wanilii. Wrócę jeszcze to otoczki, która towarzyszy wanilii. Ten smak bardzo mnie zaintrygował. Dla mnie jest to coś pomiędzy pomarańczą a rodzynkami. Dużą zaletą piwa jest przejście od słodyczy do gorzkiego smaku. Gorzka kawa wchodzi powoli, spokojnie, aż osiągnie swój zenit, jednak słodycz ciągle jest wyczuwalna na podniebieniu.

STYL: Imperial Porter
EKSTRAKT: 23,4% wag.
ALKOHOL: 10.1%
SŁODY: jęczmienne (pilzneński, Cara, monachijski, czekoladowy)
CHMIEL: Premiant, Sladek
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 93
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?
OCENA: 9/10

Bardzo ciekawe piwo. Nie spotkałem się jeszcze z takim smakiem. Intensywne, lekkie, ale czy top 20? Sam nie wiem. Ja dam temu piwu 9. Głównie za intensywność, która była ze mną do ostatniej kropli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *