Tropical Imperial India Pale Ale [Browar Wrężel]

Dziś będzie imperialnie i tropikalnie. Idą ciepłe dni, więc ten kierunek wydaje się być jedynym rozsądnym. Tropical Imperial India Pale Ale z  Browaru Wrężel obiecuję wycieczkę do ciepłych krajów, czy aby na pewno?

Tropical Imperial India Pale Ale Browar Wrężel piwo

Na początku trochę o samym piwie, znaczy cały wpis jest o piwie, ale zacznę od opisu stylu. „Płynną” stronę omówię później. TIIPA, bo taki skrót nosi nazwa stylu, będąca jednocześnie nazwą piwa. Moim zdaniem każde piwo powinno mieć swoją własną nazwę, napisanie jedynie nazwy stylu to szukanie drogi na skróty. Nazwa nadaje piwu osobowości i lepiej się je kojarzy, a tak to będzie po prostu „tropikalna imperialna IPA z Wrężela”. Ale to tylko moje przemyślenia. To czymże jest ta TIIPA? India Pale Ale znacie, a Imperial oznacza „mocniej”. Parametry to potwierdzają: 19% ekstraktu i 8% alkoholu. Tropical oznacza nic innego jak tropikalne owoce. I to dosłownie, bo w składzie znajdziemy takie owoce jak mango, pomarańcza i ananas. Zapowiada się niezła mieszanka słodkich owoców z konkretną goryczką, IBU wynosi ponad 100.

Etykieta jest niczego sobie. Przypomina mi ona trochę etykietę z Rockmill’a. Już na pierwszy rzut oka widać, że będziemy mieli do czynienia z tropikalnym klimatem. Jest duży ananas, na dole widzę palmy, są też tukany. Niezły zielony kolor i spora liczba rożnych czcionek, to mi szczególnie przypadło do gustu. Fakt, trzeba lekko wytężyć wzrok, aby przeczytać całość, ale wygląda to bardzo dobrze. Piwo zostało uwarzone w Browarze Zarzecze i jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów. Część teoretyczna wpisu za nami, czas na praktykę.

Tropical Imperial India Pale Ale Browar Wrężel kolor

Piwo ma bursztynowo-pomarańczowy kolor. Nie jest do końca klarowne, widać lekkie zamglenie. Spora biała piana, jak na IPA przystało. Utrzymuje się ona dosyć długo na powierzchni i zostawia pokaźny lacing na szkle.

W aromacie jest imperialnie! Konkretna dawka tropikalnych owoców. Jest świeżo i dużo, zapach jest do tego bardzo przyjemny. Można w nim wyłapać poszczególne owoce: mango, brzoskwinia, ananas, grejpfrut, pomarańcza, witam w sklepie z owocami. Aromat jest lekko słodkawy (podobny do owocowej gumy do żucia), ale ma kwaśny finisz. Tak się zastanawiam, hmmm, tak intensywnego owocowego aromatu dawno nie czułem.

A w smaku … jest konkretna goryczkowa bomba. Gdzie te wszystkie owoce? Są na drugim planie. Po przełknięciu piwa, w ustach przez kilka sekund czuć słodkie mango, które znika, a w jego miejscu pojawia się mocna goryczka. Nie szczypie ona w gardło, nie jest uciążliwa i fajnie kontrastuje ze słodkim aromatem i początkową słodyczą w smaku. W nosie słodycz, a w gardle grejpfrutowa goryczka. To tak w dużym skrócie. Piwo jest bardzo pijalne, alkoholu nie czuję w nim wcale. Nagazowanie jest średnie w kierunku niskiego. Ciało jest kremowe, pełne i nie traci przy tym nic ze swojej pijalności. Goryczka jest dosyć wysoka, mimo łagodzących ją owoców. Nawet bardzo wysoka, więc nowicjuszom może nie podejść. Ja już takim nie jestem, więc piję dalej.

STYL: Tropical Imperial India Pale Ale
EKSTRAKT: 19,1% wag.
ALKOHOL: 8,5 %
SŁODY: jęczmienne: Pale ale, Pilzneński, pszeniczne: Pszeniczny jasny
CHMIEL: Columbus, Chinook, Centennial, Simcoe®, Citra®, Equinox™
DODATKI: ananas, pomarańcza, mango
DROŻDŻE: Safale – Fermentis US-05
IBU: 110
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 13.01.2018
OCENA: 8/10

Bardzo dobre piwo. Potężna owocowa bomba w aromacie, bardzo mocno nachmielone, nikt tu nie szedł na skróty.  Daję wysoką 8 i polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *