Topór Peruna [Browar Perun]

Dziś kolejne spotkanie z Browarem Perun, będzie to piwo Topór Peruna. Mocna DIPA uwarzona na polskich chmielach.

piwo Topór Peruna

Na wiadomość o kolejnej rodzimej interpretacji DIPA zawsze stawiam sobie pytanie, czy znowu nie będzie za słodko? Zbyt duża słodycz oraz karmel to bolączka piw w stylu Imperial IPA. Nie czułem tego tak bardzo, dopóki nie spróbowałem DIPA z angielskiego browaru Cloudwater. Rewelacyjne ciało, idealnie nagazowane i do tego wytrawne. Można? Można. Dziś na mojej półce stoi piwo Topór Peruna i nie liczę na obalenie tezy o nadmiernej słodyczy w PDIPA. Piłem już kilka piw z Browaru Perun z serii Dziedzictwo i były one raczej mało wytrawne, ale mi to nie przeszkadzało.

Będę pił to piwo po raz drugi. Pierwszy raz próbowałem jego podczas testu na najlepsze polskie Double IPA. Piwo Topór Peruna zajęło w nim wysokie drugie miejsce, wydało mi się na tyle ciekawe, że postanowiłem spróbować jego osobno. Mamy więc piwo w stylu Double IPA z polskimi chmielami, użyto ich tutaj całkiem sporo: Iunga, Puławski, Marynka, Lubelski, Sybilla oraz Magnat. Sama śmietanka. Nie ma się co dziwić, Browar Perun potrafi uwarzyć bardzo dobre piwa na naszych rodzimych chmielach. Moim numerem jeden jest oczywiście Bafomet, tam jednak chmiel nie gra pierwszych skrzypiec.

Etykieta nawiązuje do serii klasycznych piw Peruna. Widać na niej legendarny topór Peruna wbity w pień drzewa. Zza jego tła wyłania się masa iskier. Podoba mi się brązowo-złota kolorystyka, do tego białe tło. Całość jest bardzo czytelna. Brakuje szczegółowych informacji o składzie piwa. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Perun z Budziszynie. Właśnie, jest to pierwsze piwo uwarzone przez Adama w jego własnym browarze, które będę pił. Cieszę się, że coraz więcej kraftowców przechodzi z kontraktów „na swoje”.

Piwo ma bursztynowy kolor i jest nieprzejrzyste. W szkle tworzy się spora czapa piany. Utrzymuje się ona dosyć długo na powierzchni. Po padnięciu cały czas widzę centymetrowy kożuch na tafli piwa.

W aromacie jest sporo miodu oraz kwiatów. Na pewno jest słodko, ale zapach różni się od innych DIPA, polskie chmiele zrobiły robotę. Całość jest bardzo intensywna. W tle pojawiają się cytrusy, ale ich udział w aromacie jest raczej znikomy. Na finiszu zapach jest lekko rozgrzewający, coś jak w miodach pitnych.

W smaku jest gorzkie, ale oprócz goryczki czuję sporą słodką otoczkę. Nie jest to charakterystyczny dla polskich DIPA karmel, ale bardziej miód. Jest też sporo kwiatów, może pelargonie? Słaby jestem z kwiatów, więc nie będę zgrywał znawcy. Piwo jest bardzo treściwe, zaznacza swoją obecność w gardle podczas każdego łyku. Z czasem pojawia się coraz więcej nut żywicznych, wchodzą one w miejsce miodu. Nagazowanie jest średnie, w kierunku niskiego. Goryczka jest wysoka, ale słodowa podbudowa jest na tyle mocna i wyrazista, że fani tradycyjnych DIPA mogą być zawiedzeni, uznają to piwo za zbyt słodkie. Alkohol jest dobrze ukryty, bałem się trochę, bo przy zaciąganiu było coś lekko rozgrzewającego. Było, nie ma, można pić spokojnie. Gdy nasze kubki smakowe przyzwyczają się już do słodyczy, piwo idzie w wytrawnym kierunku. U mnie było to po wypiciu 3/4 butelki.

piwo Topór Peruna

STYL: Polish Double IPA
EKSTRAKT: 19% wag.
ALKOHOL: 8.1%
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny
CHMIEL: Iunga, Puławski, Marynka, Lubelski, Sybilla, Magnat
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 08.02.2018
OCENA: 8/10

Ciekawe podejście do tematu DIPA. Browar Perun słynie z używania polskich chmieli, co mi się podoba. Nie chodzi o to, że polskie chmiele the best, ale ich piwa wyróżniają się na tel konkurencji. Może nie jestem obiektywny (szczerze, jestem fanem Peruna), ale to piwo bardzo przypadło mi do gustu, więc daję mu 8.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *