Ten FIDY [Oskar Blues Brewery]

Dziś przeniosę Was do USA skąd pochodzi Oskar Blues Brewery. Tego piwa nie mogło zabraknąć w zestawieniu zagranicznych sztosów. Mowa oczywiście o Ten FIDY.

Oskar Blues Ten FIDY piwo

Początki historii browaru sięgają 1997 roku kiedy Dale Katechis założył Oskar Blues Original Grill & Brew. Była to restauracja w piwnicach której warzono piwo. W roku 2002 browar zdecydował się wydać  piwo kraftowe … w puszce, przez co uważany jest są za prekursorów puszkowania piw rzemieślniczych w Stanach. Oskar Blues został wierny tej zasadzie i ich trunki można dostać jedynie w puszkach i w kegach, nie znajdziecie u nich butelek. Dosyć nietypowe podejście, chociaż ja czekam na polskie kraftowe puszki 😉 Liczba piw uwarzonych przez browar przekroczyła 300. Najsłynniejszym piwem jest bez wątpienia ich Imperialny Stout Ten FIDY, który ukazał się w wielu wersjach, np. Bulleit Bourbon Barrel, czy  Rum Barrel-Aged.

Dziś nie będzie recenzji etykiety, puszka prezentuje się … normalnie. Mamy dużo czerni, przez którą przebija się srebrne aluminium. Ten FIDY oznacza zawartość alkoholu, czyli 10,5%. Ten fifty, czyli dziesięć pięćdziesiąt. Z samej puszki za dużo o składzie się nie dowiemy, jest tu jedynie pojemność oraz wartość alkoholu. Nie będę więc przedłużał, otwieram puszkę.

Oskar Blues Ten FIDY piwo

Co do koloru, to nie mam żadnych wątpliwości. Piwo jest czarne, praktycznie nieprzejrzyste. Nie wiem, czy widziałem kiedyś taką smołę? W szkle tworzy się piękna brązowa piana. Pęcherzyki powietrza pękają powoli i piana redukuje się do obręczy przy samym szkle.

W aromacie są tony wanilii. Czułem ją już przy nalewaniu piwa do szkła. Ma ona bardzo przyjemny słodki finisz i jest dosyć intensywna. Czuję też trochę alkoholu, który fajnie rozgrzewa. Nie za mocno, trafione w punk. Poza tym są też palone nuty. Jak na razie piwo pokazuje swój imperialny charakter.

Pierwszy łyk i jest niebo w gębie. Na początku jest spora paloność, która zaczęła zmieniać się w wanilię. Ten słodki posmak rozchodzi się przyjemnie po całym moim podniebieniu. Na końcu poczułem lekką wędzonkę. I to wszystko już w pierwszym łyku! Drugi łyk i muszę przyznać, że balans pomiędzy wanilią, a palonym charakterem piwa jest idealny. W smaku nie ma ani kropli alkoholu, piwo grzeje jedynie w przełyk. Wszystko tak, jak być powinno. Piwo jest pełne, ciało jest wręcz idealne jak dla mnie, wolno spływa po moim gardle. Tekstura zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Chociaż ciut mi zabrakło do kremu z De Molena. Przy każdym przechylaniu szkła piana zostawia na nim obfity ślad. Z czasem z paloności wyłaniają się smaki gorzkiej kawy i czekolady. Oba podkręcone wanilią. Bardzo dobry Imperialny Stout.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 10.5%
SŁODY:  ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 65
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 11.04.2015
OCENA: 9/10

Takie Stouty mogę pić cały czas. Piwo jest wybitne, jednak wczorajsze było odrobinę lepsze. Ten FIDY oceniam na 9 i dodaję Ten FIDY Barrel Aged do swojej listy życzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *