Święto Porteru Bałtyckiego [Pijana Czapla]

Pijana Czapla to nowy multitap otwarty w Olsztynie. Z okazji II Święta Porteru Bałtyckiego miała tu miejsce premiera Imperium Prunum w wersji beczkowej. Te dwa powody wystarczyły, aby odwiedzić nowy lokal i sprawdzić jak tam jest.

Pijana Czapla logo

Na początku trochę o lokalu. Pijana Czapla została otwarta kila tygodni temu. Jest to pierwszy mulitap w Olsztynie. Multitap, czyli wiele kranów. W Pijanej Czapli jest ich 20. Na kranach rządzi obecnie Browar Kormoran i tak pewnie zostanie. Sporo jest też piw Browaru Trzech Kumpli. Wybór jest duży i każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Lokal nie jest ani za duży, ani za mały. Trzeba się będzie tu kiedyś wybrać, gdy nie będzie takich tłumów jak dziś. Chociaż lokalowi zyczę, aby ludzi było jak najwięcej.

A co do dnia dzisiejszego, to świętujemy dziś II Baltic Porter Day. Z tej okazji Pijana Czapla przygotowała aż dwie premiery. Imperium Prunum z Browaru Kormoran i Imperialny Porter Bałtycki z Browaru Maryensztadt. Wszystko miało się zacząć o godzinie 19:00. Postanowiłem pojawić się w lokalu trochę wcześniej  z obawy przed sporym zainteresowaniem Prunum. Na początku nie było tak źle, jednak im bliżej 19:00, tym więcej osób ustawiało się w kolejce do baru. Piwo pojawiło się na kranie kilka minut przed dziewiętnasta i kolejka się od razu wydłużyła. Wszyscy czekali też na cenę, która była wielką niewiadomą.

Pijana Czapla

Cena Prunum wyniosła 30 zł za 0,3 litra, więc nie najgorzej. Oprócz Prunum, postanowiłem spróbować drugiego premierowego piwa od Browaru Maryensztadt. Fajnym bonusem była możliwość spróbowania Suski Sechlońskiej.

suska Sechlońska Olsztyn

A skoro jesteśmy przy Susce to na pierwszy ogień poszło piwo z Kormorana. Przyznam, że po wypiciu pierwszej warki i całym tym hype, oczekiwania były dosyć duże i … piwo im sprostało. Pierwsze co mogę powiedzieć to, że piwo jest gęste, ale w aromacie nie czuć aż tak bardzo dymności, jak było przy pierwszej warce. Inaczej jest z susaką. W recenzjach ludzie pisali, że jest więcej czekolady. Ja czułem ją tylko na początku. Od trzeciego łyku jest już mega śliwkowo. Piwu nie przeszkadza nawet fakt, że było one zdecydowanie zbyt zimne. Po ociepleniu śliwka jest jeszcze lepiej wyczuwalna. Alkoholu jest dużo, ale czuć go tylko w głowie. Nie wiem , czy w jakimś innym piwie jest on aż tak dobrze ukryty. Co tu dużo mówić. Sztos.

Po wypiciu Imperium, przyszedł czas na piwo z browaru Maryensztadt. Zapowiada się kolejny sztos, w końcu 30 plato. Ale niestety, nic z tego. Już w aromacie czuć zbyt dużą słodycz. Na początku był to ananas, potem truskawka. Na pewno jest bardzo owocowo. W smaku jest jeszcze bardziej słodki, 30 plato sprawia, że robi się lekki ulep. W smaku też są świeże owoce, głownie truskawka. Piwo przypomina mi w smaku bardziej  Fruit Wheat Grand Chmpion 2016 niż Porter. Może komuś przypadnie do gustu, ale to kompletnie nie moja bajka.

Projekt30

Wypad był udany. Na pewno cieczy fakt spróbowania Imperium Prunum. Dodatkowo cieszy pierwszy udział w premierze piwa. Lokal też oceniam na plus, na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę. Mam nadzieje, że to nie ostatnia premiera jaką Czapla przewiduje w tym roku. Do zobaczenia za rok, na premierze III warki Prunum!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *