Sticky Green And Bad Traffic [Monkish Brewing]

Od dawna polowałem na piwo z amerykańskiego browaru Monkish. Udało się! Sticky Green And Bad Traffic wyląduje zaraz w moim szkle.

Sticky Green And Bad Traffic [Monkish Brewing]

Dlaczego tak bardzo chciałem spróbować czegoś z Monkish? Fejm. Nie ma chyba obecnie browaru, którego piwa w stylu IPA i DIPA są aż tak rozchwytywane. Nie, no dobra są. Wystarczy popatrzeć na niektóre kolejki w dniu premiery 😉 Chociaż jeśli popatrzeć na ranking na najlepsze IPA i DIPA RateBeer, nie znajdziecie tam żadnego piwa Monkish. Algorytmy kiedy indziej. W USA ich piwa sprzedają się na pniu, a ceny puszek z drugiej ręki są bardzo wysokie. Do tego znawcy oceniają ten browar wyżej niż Tree House. Wiadomo, nikt jeszcze nie uwarzył piwa, które smakuje każdemu, ale Monkish jest obecnie jednym z najlepszych browarów w USA jeśli chodzi o NE IPA na zachodnim wybrzeżu. Browar powstał w 2011 roku i został założony przez Henrego Nguyen (warzył piwo w domu od 2008 roku) i jego żonę, którą wciągnął do biznesu. Na początku Monkish warzył przede wszystkim piwa w stylach … belgijskich. Pierwsza IPA została uwarzona w 2016 roku, potem maszyna ruszyła i obecnie browar ma koncie ponad 100 piw w tym stylu.

STYL: Double IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,4%
SŁODY: ?
CHMIEL: Nelson, Galaxy, Mosaic, Citra
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 21.05.2018

Na temat składu z puszki się za wiele nie dowiemy. To norma w USA. Styl to Double IPA, czyli chmiel w wersji imperialnej. Monskish też specjalizuje się w New England. Ciekawe jak piwo wypadnie w porównaniu do np. z Fruit, Car, Sight, Exhibition Verdant? Akurat nie miałem żadnego świeżego IPA z UK pod ręką, aby je bezpośrednio zestawić. Jest to druga warka Sticky Green And Bad Traffic. W porównaniu z pierwszą chmiel Galaxy zastąpił Mandarina Bavaria. I dobrze 😉

Etykieta jest ok. W nazwie pojawia się zieleń i to właśnie taki kolor stanowi tło. Czarne litery, ciekawe czcionka. A nazwa? Sticky Green And Bad Traffic. Każdy kto choć trochę, no może ciut bardziej, interesuje się hip hopem pozna ten cytat. Legendarne Still D.R.E. z zajebistego albumu Dr Dre „The Chronic”. Aż się łezka w oku kręci. Kiedy to było? Nie pozostaje mi nic innego jak przypomnieć ten kawałek. Wersja ocenzurowana, ale wyjadacze znają tekst na pamięć.

Piwo jest dostępne w puszce o pojemności 1 pinty i zostało uwarzone w browarze Monkish w Torrance.

Sticky Green And Bad Traffic [Monkish Brewing]

KOLOR
Piwo ma barwę wpadającą w żółć, nie tą bydlęcą 😉 Jest zamglone, a piana wygląda na dosyć obfitą. Ma białą barwę i widać w niej sporo drobnych pęcherzyków.

AROMAT
Początek jest obiecujący. Kompletnie inne nuty niż te które znam z Verdant. Pierwszy wdech to uderzenie owoców. Czuję tu melona oraz brzoskwinie i morele. Słodycz jest stonowana. Przez całość przebijają się nuty limonki i ananasa. Ładnie to pachnie.

SMAK
Owoce rządzą! Ich smak wypełnia całe moje podniebienie. Kiedy całość miała się już rozkręcać weszła goryczka i pozamiatała 😉 Kurcze, idealna kontra. Trafiona w punkt. Goryczka jest wyraźna, ale nie osiąga jakiegoś wysokiego levelu. Piwa z UK są decydowanie słodsze. Tu wytrawność jest na pewno wyższą. Owoców jest tu multum, najlepiej czuć mango, limonkę i ananasa. Trochę sobie pociamkałem i czuję też wyraźne nuty mandarynki. Monkish wie co zrobić z chmielem. Alkohol oczywiście nie wyczuwalny, a ciało? Jak na DIPA nie ma przeginki. Piwo jest naprawdę lekkie i wysoce pijalne. Soczystość też oceniam wysoko, chociaż w DIPA z UK było jej więcej. Może przez większą słodycz?

Sticky Green And Bad Traffic [Monkish Brewing]
OCENA: 4,25 / 5,00

Pierwsze spotkanie z Monkish na plus. Fajnie spróbować DIPA kompletnie innego, niż te z którymi miałem do tej pory styczność i poszerzać swoje piwne horyzonty.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o