Sen o Warszawie [Browar Bazyliszek]

Dziś coś prosto ze stolicy. Miało być ciepło, miały się zacząć lekkie, sesyjne piwa a tu dalej średnio. Więc i ja postanowiłem pozostać w niskotemperaturowych klimatach i na dziś wybrałem słodkiego Stout’a. Przed Państwem Sen o Warszawie z browaru Bazyliszek.

Sen o Warszawie - Browar Bazyliszek

Browarnicy z Bazyliszka określili swoje piwo jak Kakaowo-waniliowo-mleczny stout żytni. Tak żeby klient wiedział czego ma się konkretnie spodziewać po ich produkcie. W składzie jest też bogato, jak to na stolicę przystało. Mamy kakao, wanilię i laktozę – składniki odpowiadające za pierwszą część długiej nazwy stylu. Za żytnią końcówkę odpowiadają płatki żytnie i pęczak żytni. Pęczak żytni? Piwa z tym składnikiem jeszcze nie piłem.

Browar Bazyliszek warzy już piwa od 2014 roku, jednak nie ma w swojej ofercie żadnych sztosów. Piw bardzo dobrych też raczej za dużo nie wyprodukowali. Dobrze wygląda za to etykieta piwa, które trzymam właśnie w ręku. Już sama nazwa Sen o Warszawie nawiązuje do stolicy i do pewnego piłkarskiego k(L)ubu. Jeszcze inni znali będą ten motyw muzyczny z utworu Wzgórza Ya-Pa 3 i Warszafskiego Deszczu. Kiedy to było? Rok 1998. Łezka w oku. Na etykiecie widać goryla, który niczym King Kong wspina się na Pałac Kultury z którego wystaje kranik. Z jego końcówki zaś po kropelce kapie czekoladowy Stout. Jest jeszcze wróżka i aeroplan. Ogólnie dużo się tu dzieje. Etykieta jest bardzo kolorowa i szczegółowa. Piwo wyszło w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Jana w Zawierciu. Mam tak samo jak Ty, swój otwieracz i zaczynam degustację.

kolor piwa Sen o Warszawie - Browar Bazyliszek

Nad piwem zbiera się spora beżowa piana. Chciałem jakoś nawiązać do smogu, ale poczekam z tym na recenzję piwa z Krakowa. Piana utrzymuje się dosyć długo. Piwo ma czarny kolor, jest nieprzejrzyste.

W aromacie jest głownie laktoza. Zapach nie jest zbyt intensywny, ale bardzo przyjemny. Czuję też kakao oraz wanilię.

W smaku jest wanilie, na pierwszym i na drugim planie. Jest wszędzie i na początku dominuje inne smaki. W kontrze nie czuć żadnej goryczki. Gdy mocny smak wanilii już trochę opadnie, zacząłem czuć trochę kawy i mleka. Jednak cały czas wraca ta wanilia, hmm, chyba tak waniliowego piwa to jeszcze nie piłem. I nie piszę tego jako komplement. Całość jest zbyt wodnista jak dla mnie. Po pewnym czasie pojawiają się też palone nuty, jednak nie grają one tu zbyt dużej roli.

STYL: Kakaowo-waniliowo-mleczny stout żytni
EKSTRAKT: 16,5% wag.
ALKOHOL: 6,6%
SŁODY: płatki żytnie, pęczak żytni, pale ale, pszeniczny czekoladowy, żytni jasny, diastatyczny, Caramunich, pszenica palona, Carafa III Spec.
CHMIEL: Magnum PL, Bramling Cross, Saaz, Strisslespalt
DODATKI: laktoza, kakao, laski wanilii
DROŻDŻE: Wyeast 1332 Northwet Ale
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 15.08.2017
OCENA: 5/10

W aromacie było fajnie. Smak zdominowała wanilia przez co robi się zbyt jednowymiarowe. Jest kawa, mleka, ale wszystko nie jest dobrze poukładane. Szkoda, daję 5.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o