RIS In Peace – Winter [AleBrowar]

To piwo chciałem wypić w okresie zimowym. Niestety, nie udało mi się odstać jego wcześniej w swoje ręce. Zima minęła, do następnej nie chce mi się czekać, więc postanowiłem je od razu wypić.  Mowa oczywiście o piwie RIS in Peace z browaru AleBrowar.

RIS in Peace Winter - AleBrowar

Piwo miało swoją premierę pod koniec stycznia. Jest to pierwszy z czterech RISów z serii RIS in Peace. Ze względu na porę roku został on nazwany Winter. Zimowy, a może bardziej świąteczny klimat widać też w składzie piwa. Znajdziemy tu dodatki charakterystyczne dla tego typu piw, czyli cynamon, goździki i skórki pomarańczy. Zapowiada się miło i aromatycznie. Piwo jest dostępne w butelkach 500 mililitrowych i zostało uwarzone w Browarze Gościszewo.

RIS in Peace Winter - AleBrowar
Szczegóły na etykiecie są dopracowane w każdym calu.

Etykieta jest piękna. Oczywiście, że były lepsze etykiety w polskim krafcie, ale przy tym piwie AleBrowar odszedł trochę od swojej tradycyjnej koncepcji. Już na pierwszy rzut oka widać dokładnie i niewymiarowe przycięcia etykiety. Rysunki są bardzo szczegółowe i dokładne. Przy przybliżeniu widać każdy pojedynczy element. I to właśnie przy oglądaniu etykiety z bliska widać jaką dobrą robotę odwalili graficy. A piwowarzy? Biorę do ręki otwieracz i zaraz to sprawdzę.

RIS in Peace Winter - AleBrowar

Piwo ma czarny kolor, jest nieprzejrzyste. Nad tą czernią tworzy się spora drobnopęcherzykowa beżowa piana, która szybko opada.

Aromat to prawdziwa świąteczna bomba. Czuć w nim przede wszystkim skórkę pomarańczy i cynamon. Już od pierwszego wdechu mocno mnie rozgrzewa. Podsumowując jest słodko i przyjemnie.

W smaku jest na początku trochę gorzko w porównaniu do słodkiego aromatu. Po kilku sekundach pojawia się jednak słodycz i wszystko wraca do normy. Czuję jak mocno grzeje to piwo, jest w nim też sporo alkoholu, ale tylko na początku. Po kilku łykach dochodzę do wniosku, że gorzki smak pochodzi od skórki pomarańczy. Nasycenie jest ciut za wysokie, a ciało zbyt wodniste. Po dłuższym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że te dwa czynniki dobrze pasują to tego piwa. Sprawiają one, że piwo jest bardzo pijalne i nie jest zamulające. Całość jest lekko słodka z gorzką kontrą. Na początku było trochę nijako, ale z czasem ze słodyczy zaczęły się wyłaniać pojedyncze smaki. Trochę słodkiej pomarańczy, trochę cynamonu. Pod koniec miałem wrażenie, że piwo jest trochę piernikowe w smaku.

STYL: Russian Imperial Stout
EKSTRAKT: 24% wag.
ALKOHOL: 9.8%
SŁODY: jęczmnienne, pszeniczne – Pale Ale, Wheat Malt, plizneński, Cara Pils, Roasted Barley, Chocolate Wheat Malt
CHMIEL: Cascade, Tomahawk, Willamette
DODATKI: płatki owsiane, cynamon, goździki, skórka pomarańczy
DROŻDŻE: S-04
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 14.05.2017
OCENA: 7/10

Piwo bardzo mi smakowało. Chociaż nie jestem fanem piw świątecznych, to tutaj dodatki w połączeniu z RISem przypadły mi do gustu. Polecam je osobom lubiącym słodkie i ciemne piwa. Czekam na kolejną odsłonę, pierwszą wersję oceniam na 7.

Podobne posty

Greatest Hits &+ Greatest Hits &+ z browaru Cycle Brewing to piwo ze światowego topu. Czy przebije wszystko co do tej pory piłem? Najlepsze? Na pewno? Na unta...
Kuźnia Piwowarów 2017 Tea Pale Ale Kolejne podejście do tematu herbaty w piwie. Tym razem w wykonaniu zwycięzcy Kuźni Piwowarów w kategorii Tea Pale Ale. Podoba mi się formuła ...
K32 Barrique Jim Beam Tydzień Sztosów zaczynam od piwa K32 leżakowanego w beczce po Jim Beam z czeskiego Browaru Kocour. Tak, dobrze przeczytaliście. W tym tygod...
24 Baltic Porter Aged with Hazelnuts Ostatni Porter przypomniał mi za co je uwielbiam. Nie opuszczam więc moich ulubionych klimatów, dziś kolej na Porter Bałtycki leżakowany z orzechami l...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o