Porter [Browar Przystanek Tleń]

Kolejne piwo z Przystanku Tleń. Będzie to ich Porter w podstawowej wersji. Pierwsze spotkanie z sową wypadło dobrze, jak będzie dziś?

Porter - Przystanek Tleń

sowa kolor piwa Porter - Przystanek Tleń
Sowa jest wzorowo wykonana, widać dbałość o detale.

Na temat samego Browaru i etykiety nie będę się za dużo rozpisywał. Zrobiłem to już kilka dni temu przy okazji recenzji piwa Porter Barrel Aged. W przypadku podstawowej wersji Portera wszystko wygląda prawie tak samo. Jedyna różnica to kolor sowy oraz brak informacji Barrel Aged. Skład, alkohol i ekstrakt nie uległy zmianie. Poprzednie piwo wywarło na mnie dobry wrażenie, robotę zrobiła beczka. Miałem w planach porównać obie wersje jednego wieczoru, ale zabrakło mi czasu i chęci. Ostatnio coraz częściej myślę o porównaniach. Coś na zasadzie cztery Milk Stout’y w blind teście. Ciężko mi jednak zebrać kilka piw z jednego stylu i odłożyć je na jeden wieczór. Gdyby mi się jednak udało, zobaczycie to na pewno na blogu. Teraz lecę, znaczy trzymam już w ręku otwieracz i zaczynam degustacje.

kolor piwa Porter - Przystanek Tleń

Na początku jak zawsze kolor. Piwo jest czarne i nieprzejrzyste jak gęsty las w ciemną noc. No może jak taki lekko wykarczowany las, bo widzę trochę brązowych przebłysków na krańcach piwa. Piana znika bardzo szybko, zostaje po nie jedynie cienki pierścień.

W aromacie jest paloność. Od razu czuć, że to ciemne piwo. Poza tym jest sporo słodowej podbudowy. Ogólnie aromat nie jest zbyt intensywny.

Smak jest gorzki, czuć czarnoziem. Zero słodyczy. Do tego nasycenie jest bliskie zera, co sprawia, że piwo lekko spływa po gardle. W drugim łyku dochodzi słodycz. Nie są to żadne  praliny, bardziej słody. Jeśli chodzi o alkohol to są momenty kiedy lekko rozgrzewa, ale jeśli mam oceniać całość to jest on dobrze ukryty. Po kilku łykach w smaku czuję głownie gorzką czekoladę oraz kawę. Tym dwóm gorzkim smakom towarzyszy solidna słodowa podbudowa. Trunek zdecydowanie dla fanów klasycznego Portera. Największą wadą piwa jest jego ciało, zbyt wodniste jak dla mnie. W sumie jest to jego jedyna wada. Poza tym jest bardzo dobre. Im dłużej się je pije, tym lepiej smakuje.

STYL: Porter Bałtycki
EKSTRAKT: 19% wag.
ALKOHOL: 6.1%
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: ?
DODATKI: –
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 01.07.2017
OCENA: 7/10

Klasyczny Porter. Duża paloność, jest gorzka czekolada i kawa. Słodycz raczej niska. Jak wypadło w porównaniu z wersją leżakowaną w beczce? Tam było więcej pralin i wanilii. To właśnie tamta wersja smakowała mi lepiej. Podstawowy Porter też jest bardzo dobry i daję mu 7.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *