Porter Bałtyk Adriatico [Browar Pinta / Birra Amarcord]

Na to piwo polowałem od dłuższego czasu. Włoski styl połączony z polskim chmielem. W obu krajach kraft stoi na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Porter Bałtyk Adriatico

Piwo powstało w kooperacji polskiego Browaru Pinta i włoskiego Birra Amarcord. Jest to klasyczny porter bałtycki, który został uwarzony, fermentowany i lagerowany w górach u wybrzeży Adriatyku. Stąd też nazwa łącząca dwa morza. Adriatyk, piękne okolice, poleżał bym tam chętnie z tym piwem. Pinta lubi podróżować, zwiedzili już m.in. Nową Zelandię, Argentynę i Japonię. Może nie wszystkie produkcje były udane, ale takie kooperacje to dobra promocja polskich produktów i odwrotnie.

Oprócz włoskiego ryżu w składzie, mamy tutaj idealny egzemplarz włoskiego stylu, a mianowicie butelkę. Robi ona ogromne wrażenie. Smukła główka, napis na szkle, minimalna etykieta, po prostu bella. Włosi mają to wyczucie i są gigantami desingu. Pojemność też jest nietypowa, bo 355 mililitrów.

Koniec wywodów na temat butelki, czas otworzyć piwo. Po przelaniu do firmowego szkła Pinty widać, że piwo ma czarny kolor, są minimalne przebłyski, ale niewielkie, tak piccolo.  Dobrze się pieni, piana ładnie zdobi szkło i dosyć długo się utrzymuje. Przejdźmy jednak do tego co najważniejsze w piwie, czyli smak i aromat.

kolor piwa Porter Bałtyk Adriatico - Browar Pinta

A aromat jest trochę ubogi. W pierwszym podejściu nie poczułem za wiele, aromat wydaje się lekko wodnisty i mało konkretny. Nie uderza on od razu w nozdrza. Drugi głęboki wdech i czuję lekkie chlebowe nuty. Oprócz tego jest alkohol, który niepokojąco mocno daje o sobie znać. Znaczy mocno… całość jest dosyć niemrawa, tak samo jest z alkoholem. Wyczułem też nuty gorzej czekolady i jak by sól? Ale może to tylko autosugestia.

Dobra, biorę pierwszy łyk i piwo zaczyna już mocno rozgrzewać. Dominują w nim nuty chlebowe oraz kawowe. Jest też palność, na początku nie za mocna. Szukam słodu i pojawia się on po upływie kilku minut. Porównam go do słodkiego smaku, który czuje się od chleba, nie jest zbyt intensywny. Piwo jest bardzo gładkie, dobrze się je pije. Jest też trochę ziemistości. W piwie pierwsze skrzypce gra smak gorzki z lekką słodkawą podbudową. Smak nie jest zbyt intensywny, szkoda, liczyłem zdecydowanie na coś więcej. Oprócz tego jest tu sporo alkoholu, który momentami lekko pali. Non bene.

Styl: Porter Bałtycki
Ekstrakt: 22,0% wag.
Alkohol: 9,2%
Słody: jęczmienny
Chmiel: Marynka, Lubelski, Puławski
Dodatki: czarny ryż, cukier trzcinowy
Drożdże: dolnej fermentacji
IBU: ?
Data spożycia/warka: 09.01.2019
Ocena: 6/10

Średni ten porter. Jest bardzo gorzko i alkoholowo. Mam drugą butelkę i odłożę ją na leżak. Mam nadzieję, że alkohol się ułoży i piwo będzie dużo lepsze. Obecna wersja do mnie nie przemawia. Za butelkę należy się dziesięć, ale piwu dam sześć.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *