Polskie Piwa 2017 [TOP 10]

Wczoraj reszta świata, dziś Polska. Oto lista 10 najlepszych polskich piw, które wypiłem w 2017 roku.

Polskie Piwa top 10

Piw z naszego podwórka było zdecydowanie więcej, niż tych z zagranicy, stąd decyzja o zwiększeniu liczby do 10. Większość piw miała swoją premierę w 2017 roku. Przeglądając wpisy nabrałem dużej ochoty na spróbowanie kilku topowych pozycji. Lubię budować napięcie, więc zaczynam od końca.

10 – Imperial Smoky Joe [AleBrowar]

Tego piwa nie mogło zabraknąć w zestawieniu. Mój Imperial Smoky Joe był pity kilka dni po terminie i nic nie stracił. W aromacie konkretny torf i rozgrzewanie. Alkohol był rewelacyjnie ukryty. Piwem można się nieźle delektować. Jest czekolada oraz lekko kwaśna kawa, później dochodzą praliny. Whisky ciekawie wkomponowuje się w całość.

9 – Cracker [whisker.beer / Deer Bear]

Aromaty? I co z tego. Można je lubić, można je wyklinać. Jeśli wyjdzie kolejna warka piwa Cracker, biorę ją w ciemno. Intensywny aromat słodkiej kawy, to samo mogę powiedzieć o smaku. Bardzo lubię słodycz i piwo trafiło idealnie w moje gusta. Kawa, czekolada, słodycz i duże rozgrzewanie. Aha, dochodzi jeszcze duża lepkość 😉 ehh, dlaczego tego wyszło tak mało?

8 – Sokowirówka 2 [Browar Zakładowy]

Kwas w top 10? Rok temu nie do pomyślenia. A jednak Browar Zakładowy przekonał mnie do tego stylu. Sokowirówka gościła na moim blogu w dwóch wersjach. Lepiej smakowała mi wersja z malinami i wiśnią. Na starcie przywitał mnie aromat świeżych i kwaśnych malin. W smaku na pierwszym miejscu była już wiśnia. Całość przypomina mi trochę kompot. Jednio z moich piwnych odkryć tego roku i muszę je dorwać w nadchodzące wakacje.

7 – Imperial Geezer [Browar Kingpin]

Siódma pozycja dla browaru Kingpin. Ich Imperial Geezer zrobił na mnie duże wrażenie. Masa dodatków, kawa leżakowana w beczkach po Tennessee Whiskey, wanilia, laktoza. Jednak, czy byłyby dodatki bez dobrego piwa? W aromacie czuć dużo kawy ze słodką otoczką. W smaku dochodzą jeszcze nuty palone. Duży plus za kremowe ciało. Było też trochę rozgrzewania przez alkohol. Odłożyłem jedną butelkę na później. Ciekawe jak wypadnie?

6 – Behemoth Bafomet [Browar Perun]

Jeden z lepszych Imperial Stoutów nie leżakowanych w beczce w naszym kraju. Może nawet najlepszy? Na pewno dla osób lubiących wanilię, gdyż w piwie Behemot Bafomet znajdziecie jej bardzo dużo. Oprócz tego standardowo dużo kawy i czekolady. Podoba mi się duży balans pomiędzy palonością  a słodyczą. Geste ciało. Czego chcieć więcej? Może wersji Barrel Aged 😉 Chociaż nie wiem, czy beczka by tu dużo wniosła.

5 – Porter Rum Barrel Aged [Browar Przystanek Tleń]

Przystanek Tleń uwarzył kilka bardzo dobrych piw w roku 2017. Spośród wszystkich najlepiej wypadł Porter Rum Barrel Aged. Konkretny i piękny aromat. W smaku głównie czekolada oraz kawa z beczkowym finiszem. Z czasem całość zaczyna przypominać mieszankę wedlowską. Gęste i intensywne. Do tego w niskiej cenie. Sam kupiłem 4 butelki i sukcesywnie sprawdzam, jak zmienia się smak. Niedawno otworzyłem jedną z nich i dalej jest bardzo dobrze.

4 – Kara Mustafy [Browar Kazimierz]

Największe zaskoczenie tego roku. O większości pozostałych piw wiedziałem już w dniu premiery, dużo się o nich pisało na fb, pojawiały się na untappd. A tu przychodzi taki mało mi wcześniej znany Browar Kazimierz i serwuje swojego Coffe Milk Stouta, który jest dla mnie najlepszym piwem w tym stylu w kraju. Piwo jest słodkie w aromacie. Jeśli chodzi o smak to kawa, czekolada i słodycz grają tu pierwsze skrzypce. Do tego kremowe ciało. Warto też zwrócić uwagę na niską zawartość alkoholu, tylko 3,0%. Kara Mustafy daje radę.

3 – Imperator Bałtycki [Browar PINTA]

Żywa legenda jeśli chodzi o piwa typu Porter Bałtycki. Imperator Bałtycki to obecnie jest to numer 4 w tej kategorii wg. ratebeer. Mi udało się spróbować świeżej warki i nieleżakowana wersja wypadła bardzo dobrze. Gęste i pełne, z dużą dawką amerykańskich chmieli w aromacie. Spora słodycz kontrowana goryczką. W smaku oczywiście czekolada i czerwone owoce. Dla mnie podstawa przebija wersję leżakowaną w beczce.

2 – Samiec Alfa [Browar Artezan]

Ile ja się musiałem za tym piwem nabiegać. Czy było warto? O tak. Nie piłem lepszego Imperial Stout leżakowanego w beczce made in Poland. Jego wysokie oceny nie są przesadzone. Dużo czekolady, czerwone owoce plus lekkie rozgrzewanie. Do tego genialne ciało i bardzo duża intensywność. Piłem wersje Samiec Alfa 2016. Czy uda mi się zdobyć tą z 2017? Na pewno będę na nią polował.

1 – Kwas Theta [Browar Pinta]

No i numer jeden. Browar PINTA robi to dobrze. Dwa piwa w pierwszej trójce. Długo zastanawiałem się, które powinno być na pierwszym miejscu. Ostatecznie wybór padł na Kwas Theta. Ten dziki RIS wbił mnie w podłogę. Jest tu kwaśna wiśnia i czekoladowy charakter Stouta. Piwo lekkie, pijalne a największe zaskoczenie, to fakt, jak dobrze wyszło połączenie obu tych elementów. Uwarzenie takiego piwa jest nie lada sztuką. Mam jeszcze jedną butelkę w piwnicy, sprawdzę jak zmieniło się na przestrzeni kilku miesięcy.

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o