Polarnik [Browar Profesja]

Piwo Polarnik z Browaru Profesja to norweska IPA. Styl mnie zaciekawił, więc postanowiłem sprawdzić jak smakuje.

piwo Polarnik [Browar Profesja]

Idzie jesień, w sumie przyszła już kilka tygodni temu, pora nałożyć polar. Chociaż patrząc za okno to bardziej przydało by się coś przeciwdeszczowego. A może połączenie obu elementów? O hybrydzie pomyślał też Browar Profesja. Ich piwo Polarnik to połączenie nachmielenia charakterystycznego dla piw typu IPA oraz norweskiego szczepu drożdży typu Kveik. Stąd też moje zainteresowanie. Lubię piwa dobre, jak każdy, jednak widząc nietypowe połączenia kilku stylów nie mogę się oprzeć pokusie spróbowania efektu końcowego. Tu będę miał i Amerykę, i Skandynawię. Po piwa w stylu IPA sięgam dosyć często, są one lekkie, owocowe i orzeźwiające. IPA dla fanów kraftu, to taki Lager dla przeciętnego piwnego Janusza. Drugim elementem jest Kveik. Piłem już kilka piw w tym stylu, najlepiej wypadły Kveik z Browaru Warmia oraz Yggdrasil z Browaru Waszczukowe. Pora sprawdzić jak smakuje hybryda obu stylów.

STYL: Nordic Kveik IPA
EKSTRAKT: 16,0% wag.
ALKOHOL: 6.6%
SŁODY: Pilzneński, Monachijski, Caramel Pils, Crystal Oka, pszeniczny
CHMIEL: Hellertauer Magnum, Hellertauer Perle, Callista, Cascade DE, Mandarina Bavaria
DODATKI: ?
DROŻDŻE: Sigmund’s Voss Kveik
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 31.12.2017

Będzie więc IPA, a nie AIPA. W składzie nie ma chmieli z Ameryki. Jest za to pokaźna liczba chmieli zza naszej zachodniej granicy. Nowofalowe chmiele z Niemiec? Tego jeszcze nie próbowałem. To tego widzę tu Cascade w wersji niemieckiej. Der Cascade. Nie próbowałem też pozostałych chmieli, więc będę mógł porównać jak smakuje IPA na tych made in USA oraz tych gemacht in Deutschland. W nazwie stylu jest Nordic, z norwegi pochodzą bowiem drożdże Sigmund’s Voss Kveik użyte do fermentacji.

Etykieta wpisuje się w kanon browaru Profesja. Jest więc szkic postaci, tym razem wybór padł na … polarnika. Zaskoczeni? Chyba nie. Patrząc na obrazek zrobiło mi się trochę zimno, nasz bohater ma sople lodu przymarznięte do brody. Tak to jest, jak się nie zakłada szalika. Do reszty jego ubioru nie mogę się przyczepić, jest gotowy na każdą niepogodę. Przez całą etykietę przeciągnięty jest błękitny pasek, wprowadza on jeszcze więcej chłodu. Na etykiecie znalazłem pełen skład, szanuję. Piwo zostało uwarzone w browarze Profesja we Wrocławiu i jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów.

piwo Polarnik [Browar Profesja]

Wyglądem przypomina mi NEIPA, piwo jest bardzo mętne. W kolorze jest ciemny brąz. W szkle utworzyła się spora czapa piany, widzę dużo drobnych pęcherzyków. Opada ona powoli, zostawiając po sobie ładny lacing.

W aromacie jest bardzo przyjemnie, świeżo i orzeźwiająco. Czuję tu przede wszystkim sporo cytrusów, to one rozdają tutaj karty. Jest ananas, morela oraz cytryna. Nie czuję żadnych czerwonych owoców, nic tu nie rozgrzewa, typowe IPA.

Po pierwszym łyku wiem, że za dużo słodyczy tutaj nie będzie. Piwo jest bardzo nisko nagazowane i wyróżnia się dużą pijalnością. Czuję też trochę cierpkości. A smak?  Nie jest zbyt intensywny, jest goryczka, żywiczna, jej posmak utrzymuje się długo na podniebieniu. Może nie jest to taka stuprocentowa żywica, a coś podobnego do smaku … przegryzanych gałązek 😉 podobny efekt był wyczuwalny w innych piwach typu Kveik, np z Browaru Waszczukowe. Z czasem pojawia się posmak cytrusów, lekki, ale jednak. Pierwsze skrzypce gra tu goryczka. Piwo jest świeże i orzeźwiające, ciekawa alternatywa dla standardowego IPA. Jest tu też trochę ziemistych posmaków, ogólnie znajdziecie tu sporo cierpkości.

Polarnik [Browar Profesja]
OCENA: 7/10

Nie jest to do końca mój klimat, ale piło się je bardzo przyjemnie. Piwo Polarnik polecam dla fanów gorzkich smaków oraz wytrawności. Daję mu 7.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *